Szukaj na tym blogu

15 lipca 2021

Bartłomiej Bartoszyński - "Zbyt wiele"


Autor: Bartłomiej Bartoszyński
Tytuł: "Zbyt wiele" 
Ilość stron: ok. 400 
Wydawnictwo: Waspos
Moja ocena: 10/10 

Ile w życiu człowiek potrafi znieść? Śmierć rodziców w tak młodym wieku, następnie tajemnica, o której się dowiadujesz sprawia, że czujesz, że nic w Twoim życiu nie jest takie jak powinno być. I gdy myślisz, że pogodziłeś się z tą stratą, nadchodzi kolejny cios. Cios prosto w serce. Serce, które już nie raz było złamane, ale teraz to dla Ciebie już za dużo. Co robić? Czy jest sens dalej żyć?

Cóż to były za emocje, cóż to była za fenomenalna przygoda! Książka, którą widzicie na zdjęciu jest niezwykła pod dwoma względami.
Po pierwsze - "Zbyt wiele" to książka, która składa się z dwóch tomów. Pierwszy - "Szukając siebie" - ta książka była wydana już jakiś czas temu, więc możecie ją już znać. Dalej natomiast jest jej kontynuacja - "Zbyt wiele". Dwie historie, a raczej główną historię i jej kontynuację. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim rozwiązaniem, ale muszę przyznać, że był to strzał w 10! Nie czytałam wcześniej nic tego autora, więc dwa tomy w jednej książce były dla mnie genialnym rozwiązaniem. 

"Szukając siebie" czyli pierwsza część została wydana w 2019 roku, a ja nigdy wcześniej na nią nie wpadłam. Zupełnie nie rozumiem dlaczego i jakim cudem, skoro to jest tak fenomenalna historia!

W książce poznajemy Aleksa, który przeszedł w życiu tyle, że ja miałam dość od samego czytania. A on musiał sobie z tym wszystkim poradzić sam. I gdyby tego było mało, autor wcale go nie oszczędzał, co jakiś czas dokładał mu jeszcze nieszczęść, jakby było ich mało. Nie jest to cukierkowa powieść, nic z tego. Ta książka to historia przepełniona bólem, podczas której nie sposób się nie popłakać. Bez chusteczek nawet nie zaczynajcie czytać, bo autor już od samego początku katuje naszego bohatera. A im dalej, tym gorzej. Aleks naprawdę przeszedł w swoim życiu "Zbyt wiele". Poznajcie jego historię i zachwyćcie się nią tak jak ja. 💔

Ta książka jest rewelacyjna. Czyta się ją z zapartym tchem, nie sposób się od niej oderwać. Poza tym autor tak pięknie pisze o miłości, że kompletnie się tego nie spodziewałam. 

"Człowiek nie ma pojęcia, na ile kawałków może mu się rozpaść serce zaledwie w ciągu kilku dni. Nikt nie wie, jak boli strata – dopóki coś cennego nie zostanie mu odebrane."

P.S. Wiem, że Was to interesuje, ja też byłam ciekawa zanim ją otrzymałam, cała książka liczy 400 stron.

Post we współpracy z Wydawnictwem Waspos i autorem, Bartłomiejem Bartoszyńskim. 


Czytaliście? Macie zamiar? Udało mi się Was przekonać do sięgnięcia po tę książkę? 

1 komentarz:

  1. Gdybym miała możliwość przeczytać tę książkę, chętnie bym z niej skorzystała.

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.

OBSERWUJĄCY