sobota, 9 listopada 2019

Małgorzata Garkowska "Zapomnij o nim"

"Zapomnij o nim" to książka wyjątkowa. Niezwykle emocjonująca i wzruszająca. Oprócz tego jest w niej tyle dobra i ciepła, że nie sposób przejść obok niej obojętnie i ciężko ją odstawić. 

Zainteresował mnie opis. Już wtedy wiedziałam, że będzie to dobra książka. Nie spodziewałam się tylko, że aż tak dobra. 



Miłość wszystko wybacza, ale czy na pewno?
Artur jest człowiekiem poukładanym i solidnym. Narzeczona, praca, mieszkanie. I konkretne plany na przyszłość. Wciąż jednak – sam nie wie dlaczego – wraca myślami do nieznajomej ze sklepu, której próbował pomóc.
Anna myślała, że ma wszystko. Spokojna praca w rodzinnej firmie, przygotowania do ślubu, dziecko w drodze. Jedno wydarzenie wszystko zmienia. Zostaje sama z mnóstwem pytań bez odpowiedzi.
Ewelina zjawia się w Zamościu z jedną walizką w ręce. I jednym celem: chce odnaleźć mężczyznę, w którym się zakochała. I który jest ojcem jej dziecka. Sama, bez pracy, próbuje sobie radzić w nowej rzeczywistości.
Trzy osoby w przełomowym momencie życia. Co się wydarzy, gdy ich ścieżki się przetną? Czy uda im się wykorzystać swoją szansę? I czy miłość będzie miała też jasną stronę?

Gdy piszę tę opinię jestem świeżo po przeczytaniu tej książki. I co mogę powiedzieć? "Jej, jest piękna. Naprawdę. Musicie ją przeczytać. Tak dobrze mi się ją czytało. Szkoda, że już się skończyła."
Świat każdego z bohaterów załamuje się. Każde z nich doświadcza ciężkich i przejmujących chwil. Przecież nie tak miało wyglądać ich życie. 

Emocjonująco i ciekawie robi się już na pierwszych stronach książki. Nie zdarza się to często, ale mnie wciągnęła od samego początku i tak było do ostatniej strony. Byłam bardzo ciekawa co będzie dalej, jak potoczą się losy bohaterów. Kibicowałam im wszystkim bardzo mocno. 

Artur, Anna i Ewelina to cudowni ludzie, których losy w pewnym momencie przecinają się. Autorka stworzyła naprawdę niesamowitą historię. Znajdziemy w niej ból (również ten fizyczny),  stratę, chorobę, problemy rodzinne, ale również nadzieję i dobroć, która dodaje skrzydeł i wiary w to, że na świecie istnieją jeszcze cudowni i bezinteresowni, dobrzy ludzie. 

Rewelacyjnie czytało mi się tę książkę. Nie mogłam i nie chciałam jej odkładać. Tak bardzo wciągnęłam się w nią i zainteresowałam się losami bohaterów, że chciałam się jak najszybciej dowiedzieć jak zakończy się ta powieść. I zakończenie mnie wzruszyło. To było takie piękne. I tak bardzo chciałabym poznać ich dalsze losy. 

Jest to z pewnością jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, więc naprawdę serdecznie Wam ją polecam. 

2 komentarze:

  1. Po przeczytaniu Twojej recenzji bardzo się cieszę, że książka czeka już na moim czytniku. 😊

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.