wtorek, 12 listopada 2019

Corinne Michaels - "Conviction"

"Conviction" to jedna z tych książek, na które czekałam z niecierpliwością. Po genialnej powieści "Consolation" nie mogłam się doczekać, aż będę mogła sięgnąć po jej kontynuację, aby dowiedzieć się, jak potoczą się losy Natalie, Liama i innych bohaterów. Odliczałam dni do premiery, aby tylko sprawdzić, czy wszystko poszło po mojej myśli. Spodziewałam się równie genialnej książki co jej poprzedniczka, jednak trochę się zawiodłam.


Niby nietrudno było się domyślić jak dalej potoczą się ich losy, to jednak byłam ciekawa, czy autorka przypadkiem nie postanowi nas czymś zaskoczyć. Na szczęście rozwiązanie sprawy było dokładnie takie, jakiego chciałam dla Natalie, którą uwielbiam i uważam, że jest naprawdę rewelacyjną kobietą. 

Świat Natalie i Liama w ciągu kilku minut przewraca się do góry nogami. Ich uczucie zostaje wystawione na wielką próbę, która

"Consolation" to książka pełna akcji, tutaj jednak tym razem dzieje się znacznie mniej. Autorka bardziej postawiła w tej części na uczucia, na miłość, wierność czy inne bardzo ważne wartości w życiu. Brakowało mi w niej jednak trochę elementu zaskoczenia, od początku wiedziałam jak ta historia się zakończy, jaki wybór podejmie Natalie. I z jednej strony bardzo się z niego cieszę, ale z drugiej nutka zaskoczenia nikomu by nie zaszkodziła.

Bohaterowie zmienili się w Conviction, zwłaszcza Liam, który zupełnie nie potrafił się odnaleźć w sytuacji, jaka go zastała. Stał się mężczyzną potulnym jak baranek, który zrobiłby wszystko dla Natalie. Liam został wykreowany w tej części jako ten, który boi się zawalczyć o swoje szczęście i woli odpuścić, bo tak jest zdecydowanie łatwiej.

sobota, 9 listopada 2019

Małgorzata Garkowska "Zapomnij o nim"

"Zapomnij o nim" to książka wyjątkowa. Niezwykle emocjonująca i wzruszająca. Oprócz tego jest w niej tyle dobra i ciepła, że nie sposób przejść obok niej obojętnie i ciężko ją odstawić. 

Zainteresował mnie opis. Już wtedy wiedziałam, że będzie to dobra książka. Nie spodziewałam się tylko, że aż tak dobra. 



Miłość wszystko wybacza, ale czy na pewno?
Artur jest człowiekiem poukładanym i solidnym. Narzeczona, praca, mieszkanie. I konkretne plany na przyszłość. Wciąż jednak – sam nie wie dlaczego – wraca myślami do nieznajomej ze sklepu, której próbował pomóc.
Anna myślała, że ma wszystko. Spokojna praca w rodzinnej firmie, przygotowania do ślubu, dziecko w drodze. Jedno wydarzenie wszystko zmienia. Zostaje sama z mnóstwem pytań bez odpowiedzi.
Ewelina zjawia się w Zamościu z jedną walizką w ręce. I jednym celem: chce odnaleźć mężczyznę, w którym się zakochała. I który jest ojcem jej dziecka. Sama, bez pracy, próbuje sobie radzić w nowej rzeczywistości.
Trzy osoby w przełomowym momencie życia. Co się wydarzy, gdy ich ścieżki się przetną? Czy uda im się wykorzystać swoją szansę? I czy miłość będzie miała też jasną stronę?

Gdy piszę tę opinię jestem świeżo po przeczytaniu tej książki. I co mogę powiedzieć? "Jej, jest piękna. Naprawdę. Musicie ją przeczytać. Tak dobrze mi się ją czytało. Szkoda, że już się skończyła."
Świat każdego z bohaterów załamuje się. Każde z nich doświadcza ciężkich i przejmujących chwil. Przecież nie tak miało wyglądać ich życie. 

Emocjonująco i ciekawie robi się już na pierwszych stronach książki. Nie zdarza się to często, ale mnie wciągnęła od samego początku i tak było do ostatniej strony. Byłam bardzo ciekawa co będzie dalej, jak potoczą się losy bohaterów. Kibicowałam im wszystkim bardzo mocno. 

Artur, Anna i Ewelina to cudowni ludzie, których losy w pewnym momencie przecinają się. Autorka stworzyła naprawdę niesamowitą historię. Znajdziemy w niej ból (również ten fizyczny),  stratę, chorobę, problemy rodzinne, ale również nadzieję i dobroć, która dodaje skrzydeł i wiary w to, że na świecie istnieją jeszcze cudowni i bezinteresowni, dobrzy ludzie. 

Rewelacyjnie czytało mi się tę książkę. Nie mogłam i nie chciałam jej odkładać. Tak bardzo wciągnęłam się w nią i zainteresowałam się losami bohaterów, że chciałam się jak najszybciej dowiedzieć jak zakończy się ta powieść. I zakończenie mnie wzruszyło. To było takie piękne. I tak bardzo chciałabym poznać ich dalsze losy. 

Jest to z pewnością jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, więc naprawdę serdecznie Wam ją polecam. 

środa, 6 listopada 2019

Cecelia Ahern - "PS Kocham Cię na zawsze"

Pamiętacie książkę (i film) "PS Kocham Cię"? Na pewno większość z Was kojarzy ten tytuł. Ja uwielbiam zarówno książkę, jak i ekranizację, więc gdy tylko się dowiedziałam o kontynuacji, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. I to jak najszybciej. 

Gdy książka do mnie trafiła, rzuciłam się na nią od razu i zaczęłam czytać. Już na początku książki ogarnęło mnie wzruszenie. Przypomniałam sobie wszystko, co działo się w pierwszej części. Razem z bohaterką przeżywałam tę stratę. 


"PS Kocham Cię na zawsze" rozpoczyna się siedem lat po śmierci Gerry'ego. Holly układa sobie życie na nowo. Poznała nawet mężczyznę, z którym spotyka się i jest szczęśliwa. Pewnego dnia siostra Holly, Ciara namawia ją do udziału w podcaście, w którym miałaby opowiedzieć swoją historię związaną z listami, które Gerry jej zostawił i o swoich doświadczeniach związanych ze śmiercią męża. Holly obawia się konsekwencji, tego, że wszystkie wspomnienia wrócą, a ona przecież zostawiła to już za sobą. Nie chcąc odmawiać siostrze, zgadza się na ten występ. Nie wie tylko, co dzięki temu się rozpocznie i jak to na nią wpłynie. 

Ta książka jest przepiękna. Wzruszająca, pełna emocji. Poznajemy nowych bohaterów, którzy na pewno na długo zagoszczą w Waszej pamięci. Ja nadal pamiętam o Ginice i jej małej córeczce. To poświęcenie i motywacja do nauki pisania, aby mogła zostawić swojej córeczce list ogromnie mnie wzruszyły. A oprócz Giniki są również inni bohaterowie, którzy tak jak Gerry chcą zostawić coś swojej rodzinie, gdy odejdą. Wszystkie te historie są naprawdę przepiękne i wzruszające. Autorka napisała wspaniałą kontynuację. Książkę czyta się lekko, jest ogromnie wciągająca. I pomimo, że autora przedstawia temat śmierci, który nie jest łatwym tematem, wyszło jej to niesamowicie. Wzruszyłam się na niej niejednokrotnie, ale były to takie łzy szczęścia. Widziałam ile miłości jest w bohaterach - do swojej rodziny, męża, żony, dzieci. Cudowna historia, którą naprawdę musicie przeczytać. A jeżeli tęsknicie za Holly i Gerry'm - w tej książce również ich spotkacie. Jako para, jako małżeństwo. Autorka bardzo często ich wspomina i wraca do ich wspólnych chwil. 

PS. Na podstawie tej książki również powstanie film. Nie wiem jak wy, ale ja już nie mogę się go doczekać. To z pewnością będzie hit! 

niedziela, 3 listopada 2019

Krakowskie Targi Książki 2019 [relacja]

Targi książki w Krakowie to takie coroczne wydarzenie, na którym zawsze chcę być, chociaż nie zawsze mi się to udaje. Po raz pierwszy byłam na nich 5 lat temu. Nie wierzę, jak ten czas szybko leci. W tamtym roku również udało mi się być, w niedzielę.  ❤️
W tym roku targi odwiedziłam w sobotę. Bardzo zależało mi na tym, aby dostać się do świątecznej sali Czwartej Strony i spotkać wszystkie autorki tegorocznych świątecznych premier Czwartej Strony. Sala zrobiła na mnie ogromne wrażenie, było przepięknie, klimatycznie. Nawet choinka była, lampki, i jemioła! Coś pięknego. Wydawnictwo postarało się ogromnie, a ludzie to docenili, gdyż sala praktycznie cały dzień była pełna. Kolejki do autorów były nieuniknione. Jednak warto było. 



Spotkałam autorki, na których najbardziej mi zależało. 

Agatę Przybyłek, która bez wątpienia jest moim odkryciem ostatniego czasu i której książki kocham całym sercem. ❤️ Poza tym Agata jest tak uśmiechniętą osobą, że drugiej takiej nie spotkałam na całych targach. Jeżeli jej nie znacie, serdecznie polecam. W jej książkach zakochacie się od pierwszego przeczytania. Ja tak miałam.😍



Sylwia Trojanowska, która jest tak bardzo kochana. Z Sylwią znamy się internetowo od mojej ukochanej "Szkoły latania", a dopiero na targach udało nam się spotkać po raz pierwszy na żywo. Było cudownie. Pięknie, wzruszająco. A jaką piękną dedykację otrzymałam w książce. Coś pięknego. Rozmawiałyśmy również na temat książek oczywiście i po tej rozmowie wiem, że muszę nadrobić serię z Ludwikiem. Dwie części już do mnie idą. ❤️


Natalia Sońska, której książki uwielbiam. Zwłaszcza te w klimacie zimowo-świątecznym, bo to właśnie od nich zaczęła się moja przygoda z książkami Natalii - "Garść pierników, szczypta miłości". Piękne to było, a potem czytałam już każdą następną. Teraz muszę nadrobić te "słodkie" książki, bo ich jeszcze nie znam. Natalia jest również przesympatyczną osobą i cudownie było ją poznać na żywo. ❤️

I Gabriela Gargaś, której powieści jeszcze nie zdążyłam przeczytać, ale zobowiązałam się, że ta świąteczna to będzie moja pierwsza. Koleżanka, która była ze mną na targach bardzo poleca książki Gabrysi, więc tym bardziej muszę nadrobić. 😁 Również cudowna, wesoła, piękna osoba. ❤️


Bardzo się cieszę, bo udało mi się również spotkać moją kochaną Olę, z którą poznałam się na początku roku właśnie przez Instagrama. Razem byłyśmy w sali, gdzie organizowany był konkurs książkowy. Za zrobienie zdjęcia i dodanie go na Instagrama można było otrzymać dowolną książkę Jojo Moyes. Razem z Olą wybrałyśmy "Zanim się pojawiłeś" - oglądałam film, uwielbiam go, ale książki nie miałam okazji czytać, więc będzie to idealna okazja. ❤️

Jeżeli zaś chodzi o całokształt targów, to niestety, ale nie udało mi się przejść po większości stanowisk, ponieważ był straszny tłok i ścisk. Bardzo ciężko było się przedostać z jednego punktu do drugiego. Bardzo, bardzo, bardzo dużo ludzi, ogromne kolejki do autorów.
Sobota na targi? Tylko jeżeli chcemy się dostać strikte tylko do autorów, na których nam najbardziej zależy. Jeżeli chodzi o spacery między stanowiskami wydawnictw, nie polecam soboty. Czwartek i piątek jest dużo, dużo lepszym wyborem. I właśnie w przyszłym roku wybiorę się pewnie w piątek, aby na spokojnie pooglądać sobie stoiska wydawców. 


Na zdjęciach możecie zobaczyć również stosik książek, które przywiozłam z targów. ❤️ Większość to oczywiście książki świąteczne od Czwartej strony i książka Jojo Moyes, którą otrzymałam za zrobienie zdjęcia i dodanie na Instagrama. 😁❤️
Byliście na targach?
Kogo mieliście okazję spotkać?
Jakie spotkanie autorskie wspominacie najmilej? Nie tylko z targów. 😁
I dajcie znać jak Wam się podobało na Targach Książki w Krakowie. ❤️