sobota, 3 sierpnia 2019

Biblioteczki Rak'n'Rolla - pomóż i Ty!

Cześć!

U wielu z Was sobota to dzień wolny, dlatego właśnie dzisiaj się do Was odzywam z tym tematem. Kilka dni temu na Facebooku przewinął mi się post, który widzicie poniżej.



Od razu wiedziałam, że w sobotę wezmę się za segregowanie książek i kilka(naście?) z nich na pewno trafi do Fundacji Rak'n'Roll. Wierzę, że dobro wraca, więc dzielmy się nim. 
Jestem pewna, że macie na swoich półkach książki, które Wam zalegają, do których już nie będziecie wracać. 
Zachęcam Was do tego, abyście razem ze mną zrobili porządki w swoich biblioteczkach i podzielili się książkami z tymi, dla których lektura będzie odskocznią od choroby, którym taka książka sprawi choć odrobinę przyjemności w tych ciężkich dniach. 
Dajcie koniecznie znać, czy weźmiecie udział w akcji i jakimi książkami podzielicie się z innymi. 😇

piątek, 2 sierpnia 2019

"Chłopak, którego nie było", czyli najlepsza książka 2019 roku

Witajcie!
Kilka dni temu swoją premierę miała najlepsza książka przeczytana przeze mnie w tym roku. I choć 2019 rok jest bardzo udany pod kątem książek, ta z pewnością zostanie w moim sercu na dłużej. 

Martyna od dawna czeka na swoją szansę w życiu. Pracuje ponad siły w nadmorskim pensjonacie rodziców i powoli przestaje wierzyć, że cokolwiek może się zmienić. Aż pewnego dnia spotyka na plaży tajemniczego mężczyznę…

James mógłby być spełnieniem marzeń każdej kobiety, jednak zwraca uwagę właśnie na Martynę. Jako pierwszy wierzy w nią bezgranicznie i postanawia pokazać jej inny świat. Przy Jamesie Martyna odzyskuje wiarę w siebie i w to, że szczęście jest możliwe. Żadne z nich nie ma wątpliwości, że rodzi się między nimi prawdziwa miłość, gorąca i szczera. Martynie nie daje jednak spokoju fakt, że James do złudzenia przypomina chłopaka, który kiedyś był dla niej całym światem…



Ta książka jest...cudowna, wspaniała, rewelacyjna. Mogłabym tak godzinami wymieniać kolejne synonimy i ciężko byłoby przestać. Ta książka jest tak piękna, że aż nie spodziewałam się, że w takim stopniu przypadnie mi do gustu. 

Uwielbiam książki autorki. Nie znam wszystkich, ale po lekturze tej powieści, koniecznie muszę i chcę je nadrobić. Autorka wpadła na godny podziwu pomysł na fabułę. Gdy do tego dodała niesamowitych bohaterów i jej godny pozazdroszczenia styl pisania, to nie mogło się nie udać. I tak oto powstała najpiękniejsza książka romantyczna, jaką przeczytałam w tym roku. 

Co mi się w niej szczególnie podobało?
💖 bohaterowie - niby z dwóch różnych światów, a jednak połączyło ich coś najwspanialszego na świecie - miłość i przeznaczenie! Zarówno Martyna, jak i James nie są wcale przerysowani. I mimo, że James jest cudownym facetem, wiem, że tacy też się trafiają. Martyna natomiast nie miała łatwo w życiu. Od dziecka leczona u psychiatrów, wokół siebie nie miała wielu przyjaznych sobie osób. Nawet jej rodzina, rodzice i siostra traktowali ją jak przeszkodę, chorą psychicznie kobietę i osobę, która nic w życiu nie osiągnie. Gdy tych dwoje się spotyka, wiadomo, że to musi skończyć się w jeden sposób. Oboje mają trudną przeszłość, ale razem walczą o lepsze jutro. 

💖 mnóstwo emocji, które autorka dawkuje nam spokojnie, tylko po to, aby pod koniec czytelnik przeżył szok, ból i niedowierzanie. Jestem pewna, że wiele z Was podczas lektury tej książki uroni niejedną łzę. Bardzo wzruszyła mnie ta książka i wiem, że z Wami będzie tak samo.

💖 powrót do przeszłości i odrobina magii - autorka prowadzi historię w teraźniejszości oraz w przeszłości. Wspaniale było poznać obie historie równocześnie. Jestem zachwycona tym, jak autorka wymyśliła tę historię i przemyciła w niej kawałeczek magii. Nie mogę nic więcej napisać, ale...musicie koniecznie przeczytać tę książkę, aby wiedzieć, o co chodzi. 

💖 całokształt. Ta książka to naprawdę wielkie wow. Czytając ją nie raz, ani nie dwa zatrzymywałam się i sama do siebie powtarzałam "wow, jakie to jest świetne". Szok i niedowierzanie przeplatało się z zachwytem nad tą książką. "Chłopak, którego nie było" to nie jest zwykły romans, to przepiękna, niebanalna historia o miłości i przeznaczeniu, które zawsze znajdzie drogę do miłości. Jest tak wciągająca, że nie sposób się od niej oderwać, dlatego przeczytałam ją w dwa popołudnia zachwycając się lekturą. Nie chciałam jej skończyć, nie chciałam rozstawać się z tymi cudownymi bohaterami, tą niesamowitą historią. Musicie ją przeczytać. Mój egzemplarz już powędrował do koleżanki i tylko czekam, aż podzieli się ze mną swoimi wrażeniami z lektury. 

💖 no i oczywiście okładka, która jest tak piękna i fotogeniczna, a poza tym bardzo, ale to bardzo zachęca do lektury. Gdybym tylko zobaczyła ją na półce w księgarni, na pewno od razu bym ją wzięła w swoje ręce. 


Bardzo, ale to bardzo zachęcam Was do lektury tej książki. Czegoś tak wyjątkowego nie czytałam nigdy wcześniej i wierzę, że ta powieść również Wam przypadnie do gustu i spędzicie z nią wspaniałe chwile.

PS. Zdecydowanie będzie idealna na wakacje!