środa, 1 maja 2019

Najlepsze, co mnie spotkało - Agata Przybyłek

Nadchodzi lato, Olga ma wyjechać na swoje studenckie wakacje do ojca, który mieszka w małej wiosce obok Zakopanego. Zdecydowanie nie cieszy się na ten wyjazd, ponieważ odkąd ojciec zostawił ją i jej mamę, nie utrzymują ze sobą praktycznie w ogóle kontaktu. Nadchodzi jednak ten dzień, w którym wysiada na dworcu w Zakopanem i rozpoczynają się jej wakacje. Otrzymuje pokój w pensjonacie prowadzonym przez ojca i jego nową żonę. Na miejscu czeka też na nią mała niespodzianka. 
Niedługo potem poznaje Marysię, która mieszka niedaleko nich i Janka, z którym zaczyna się spotykać coraz częściej. Czy te wakacje naprawdę będą takie okropne jak się dziewczynie wydaje? 




Uwielbiam Zakopane, uwielbiam góry, uwielbiam tamtejszy klimat, widoki, wszystko. Gdy tylko zobaczyłam, że Agata Przybyłek napisała książkę, w której akcja toczy się w Tatrach, wiedziałam, że muszę ją natychmiast przeczytać. Uwielbiam tego typu książki! Przeczytałam całą zakopiańską serię Natalii Sońskiej i chciałam też zobaczyć dokąd zabierze nas Agata Przybyłek.  I tym razem również nie rozczarowałam się! 

Agata Przybyłek to moje odkrycie roku 2018, jednak to głównie teraz poznaję jej kolejne książki, które są naprawdę rewelacyjne. A moja przygoda z powieściami Agaty rozpoczęła się pod koniec czerwca 2018 roku z książką "Ja chyba zwariuję...". Od tamtej pory seria siostrzana jest moją ulubioną. Zimą przyszła pora na "Siedem cudów" i od tamtej pory przepadłam. Przeczytałam dwie książki z serii z domkami, pierwszą część losów Zuzanny i jestem zachwycona. Od teraz po każdą kolejną sięgam w ciemno, bez obaw, że książka mi się nie spodoba. 

Wróćmy jednak do "Najlepsze co mnie spotkało". Ta książka jest fenomenalna. Zdecydowanie jest to najlepsza książka w dorobku autorki (z książek, które dotychczas czytałam). Bardzo przyjemna, lekka, taka wiosenno-letnia. A z drugiej strony...wzruszająca. Bardzo. Agata strasznie mnie zaskoczyła tym, co wymyśliła dla bohaterów. Może troszkę się spodziewałam, ale mimo wszystko liczyłam, że to się nie spełni. 

To powieść o rodzącym się uczuciu pomiędzy Olgą, a góralem Jankiem. Ich cudowne, klimatyczne randki czytało się rewelacyjnie. Aż samemu chciałoby się przeżyć coś takiego i w takich miejscach!  Jednak to nie tylko o tym jest ta książka. To również książka o miłości rodzicielskiej. O tym, ile rodzice są w stanie zrobić dla swojego dziecka. Przepiękne relacje łączące bohaterów, choć nie zawsze proste, sprawiły, że ta książka jest naprawdę bardzo prawdziwa i taka życiowa. 


Bardzo polecam wszystkim przeczytać tę książkę. Ja aż żałuję, że lektura już za mną. Jest ona naprawdę przepiękna i pełna emocji. A ja aż chciałabym się przenieść teraz na chwilę w góry. Tak chociaż na tydzień. 😍 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz