wtorek, 6 listopada 2018

Rafał i Joanna Pasztelańscy - "Strażacy. Tam gdzie zaczyna się bohaterstwo"

Czytelniku,
czy spotkałeś się kiedykolwiek wcześniej z książką o strażakach? Ja nie. I dlatego gdy tylko dowiedziałam się, że będzie wydawana, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Tak też się stało. 

Przyznam szczerze, że początkowo trochę mnie nudziła, opisy dwóch pierwszych akcji były dla mnie niezbyt ciekawe, jednak potem książka rozkręciła się niesamowicie. Do tego stopnia, że nie potrafiłam się od niej oderwać.


Ogólnie...książka ta prezentuje pracę strażaków. Nie jest to jednak książka "co strażacy robią, gdy nie gaszą pożarów i nie pomagają ludziom", ale właśnie w niej znajdziemy opisy największych, najsłynniejszych akcji polskich strażaków. Począwszy od wielkiego pożaru w Kuźni Raciborskiej w 1992 roku, przez powódź w 1997, wybuch gazu w Gdańsku, Katastrofa na Hali w Katowicach, o której było naprawdę głośno i o którym wydarzeniu nawet ja pamiętam. Są też inne, których Wam nie zdradzę, niech to będzie dla Was niespodzianką.

Historie opisane na łamach tej książki to coś niesamowitego. Relacje z akcji ratunkowych, rozmowy ze strażakami, ich wspomnienia, prawdziwe emocje, których nie sposób opisać.

Nie jest to w żadnym wypadku lekka książka. Niejednokrotnie byłam przerażona tym, o czym czytam. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że wszystko to wydarzyło się naprawdę. To, o czym my tylko czytamy, ONI przeżyli na własnej skórze.

Ponadto, na końcu książki można znaleźć słownik terminów pożarniczych - świetna sprawa. Znajduje się w nim naprawdę mnóstwo pojęć, o których mogliście nie  słyszeć, albo słyszeliście, ale nie wiecie co to, o co w tym chodzi. Warto poczytać i dowiedzieć się czegoś nowego. Następnie są również przypisy, a w nich odnośniki do stron internetowych, artykułów na temat opisanych akcji, aby lepiej zagłębić się  w temat.

Polecam Wam tę książkę bardzo mocno, myślę, że warto przeczytać i dowiedzieć się jak naprawdę wygląda praca strażaków, co przeżywają, jakie są ich wartości, aby można było jeszcze bardziej docenić ich pracę.

A gdyby komuś było mało, polecam Wam również ogromnie serial - Chicago Fire, który polecił mi mój Ukochany i który naprawdę uwielbiam oglądać.