wtorek, 17 lipca 2018

Książki, które ostatnio przeczytałam [minirecenzje #1]

Cześć kochani!
Ta przerwa na blogu przedłuża się w nieskończoność, sama nie wiem dlaczego. Ostatnio miałam trochę czasu na czytanie i nadrobiłam kilkanaście książek, o których chciałabym Wam co nieco opowiedzieć. Dlatego już dzisiaj zapraszam Was na nowy cykl na blogu - mini recenzje. Będą to krótkie polecajki lub ostrzeżenia przed książkami, które udało mi się przeczytać. Pierwsze z nich już przed Wami!



Karolina Wakuła - "Opowieść jednej znajomości"

Książka, której opis zrobił na mnie duże wrażenie. Byłam pewna, że będę nią zachwycona, zapowiadało się rewelacyjnie, niestety autorka zawiodła mnie strasznie. Oprócz ciekawej okładki i interesującego opisu, nie ma w tej książce nic więcej ciekawego. Zachowanie głównej bohaterki okropnie mnie denerwowało. Historia była tak poplątana, że ciężko było się połapać o co chodzi. Przez większą część książki miałam wrażenie, jakbym czytała relację koleżanki z jej życia, którą mi wysłała na Facebooku. Nie polecam. (Książka dopiero będzie miała swoją premierę, w wydawnictwie Novaeres.)

Plusy:
+ mała ilość stron,
+ interesujący opis i okładka

Minusy: 
- denerwująca bohaterka,
- poplątana historia,
- słaby styl pisania,

Katarzyna Nosowska - "A ja żem jej powiedziała"

Kolejna książka to lektura, o której jest głośno już od jakiegoś czasu. Jestem pewna, że widzieliście mnóstwo opinii na jej temat. Przynajmniej tak było w moim przypadku. I 95% z nich to były zachwyty nad tą książką. Jak było u mnie? Tak średnio. 
Książka składa się z krótkich felietonów, które dla mnie były w większości oczywiste, banalne i miałam wrażenie, że Kasia wielokrotnie powtarza swoje myśli od innej strony. Oczywiście zdarzyło się kilka takich, które mi się spodobały i które sobie zapisałam, jednak jest to zdecydowana mniejszość. To jedna z książek, która jest za bardzo promowana, a ta promocja nie idzie w parze z jakością. Ani mnie nie ubawiła, ani nie zachwyciła. Nie rozumiem, jak komuś może się podobać. Myślę, że nie warto wydawać na nią pieniędzy. 

Plusy:
+ ładnie wydana, 
+ szybko się czyta

Minusy:
- teksty o niczym, 
- większość felietonów jest po prostu nudnych, 
- nic odkrywczego w niej nie znalazłam.

R. J. Palacio - "Cudowny chłopak"
W końcu przyszła pora na książkę, którą mogę Wam polecić z czystym sercem i wiem, że będziecie równie mocno zachwyceni jak ja. Ta książka jest cudowna. Bardzo długo się za nią zabierałam i strasznie żałuję, że nie poznałam jej wcześniej. Polecam serdecznie wszystkim. Książka jest o tym, co w życiu jest i powinno być najważniejsze i że nie jest to z pewnością to, jak wyglądasz, ale jakim człowiekiem jesteś. Powieść napisana jest z kilku różnych perspektyw. Najbardziej podobała mi się oczywiście oczami Augiego, a najbardziej wstrząsnęła mną historia opowiedziana przez jego siostrę. Pewnie wiecie, że główny bohater ma skrzywioną twarz. Przez to ciężko jest mu zdobyć akceptację i przyjaźń kolegów w szkole, do której właśnie po raz pierwszy idzie. Naprawdę jest to przepiękna lektura, która chwyta za serce i którą powinien każdy przeczytać, bez względu na wiek. 

Plusy:
+ przepięknie wydana,
+ rewelacyjnie przedstawia to, że nie wygląd świadczy o tym, jakim człowiekiem jesteś,
+ pouczająca,
+ sprawia, że zaczynamy się zastanawiać nad tym, czy nie zbyt pochopnie oceniamy ludzi nie znając ich,
+ bardzo wciągająca, ciężko jest się od niej oderwać,
+ zawiera mnóstwo emocji, wzrusza.

Minusy:
- brak


Katarzyna Gurnard - "Pani Henryka i morderstwo 
w pensjonacie"

Komedia kryminalna, chyba druga w moim życiu, jaką przeczytałam. Podobała mi się, chociaż zbyt wiele tego humoru nie dostrzegłam. Bardzo podobała mi się za to postać pani Henryki, która za wszelką cenę pragnie rozwiązać tajemnicę zabójstwa pokojówki. Jest to bardzo pozytywna starsza Pani, która nie raz sprawiła, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Brakowało mi trochę wartkiej akcji i niespodziewanych zwrotów akcji, wszystko toczyło się według mnie zbyt wolno, lub po prostu było napisane w taki sposób, że momentami się nudziłam. Trzeba przyznać, że książka będzie idealna na wakacyjne popołudnia. 

Plusy:
+ rewelacyjna bohaterka, którą na pewno polubicie,
+ ciekawe morderstwo i próba jego rozwiązania, 
+ przyjemnie napisana, 
+ idealna na letnie popołudni. 

Minusy:
- nie zauważyłam zbyt wiele humoru,
-  mogłaby być szybsza akcja.


 Antoine de Saint-Exupery- "Mały książę"

Książka, którą zna już chyba każdy, a ja jak zwykle poznaję na końcu. Mały Książę to książka, którą już bardzo dawno chciałam przeczytać, jednak było mi z nią nie po drodze. Opowiada historię tytułowego Małego Księcia, który "podróżuje" po planetach. Niestety nie potrafię zrozumieć fenomenu tej książki. Dla mnie była ona jakaś taka - nijaka. Nawet nie potrafię konkretnie powiedzieć dlaczego nie przypadła mi do gustu. Pomimo kilku interesujących cytatów, które w niej dostrzegłam, niestety książka nie skradła mojego serca tak, jak to było u większości z Was. Może i ma drugie dno, może trzeba wejść w nią głębiej, jednak póki co nie odnalazłam w niej nic rewelacyjnego. To prawda - jest ładnie wydana, ale dla mnie niestety to tyle. 

Czytaliście któreś z nich? Co sądzicie? Jak Wam się podobały? Dajcie znać!