czwartek, 15 marca 2018

Justyna Bednarek & Jagna Kaczanowska - "Ogród Zuzanny"


Zuzanna i Adam poznali i pokochali się na studiach, jednak nie dane było im być razem. Adam wyjechał na studia za granicę, po jakimś czasie ożenił się i przejął zarząd nad majątkiem teściów. Zuzanna zaś rzuciła studia, krótko była mężatką, a od lat samotnie wychowuje dziecko. Jednak los jest przewrotny i – po trzynastu latach – spotykają się na nowo. Adam zamawia projekt ogrodu, którym zajmować się ma właśnie Zuzanna. Kobieta postanawia przekazać mu wiadomość ukrytą w roślinach. W końcu nie od dziś fascynuje ją wiktoriański język kwiatów, często „pisze“ w ten sposób wiadomości do swoich bliskich. Czy Adam zdoła zrozumieć ukryte przesłanie?

"Ogród Zuzanny" to pierwszy tom cyklu "Miłość zostaje na zawsze". To również debiut dwóch utalentowanych autorek, a przynajmniej dla Pani Jagny, gdyż Pani Justyna wydała już kilka swoich książek, dla dzieci.  Jedną z pasji pani Jagny jest pielęgnowanie ogrodu, więc pewnie dlatego wiedza na temat kwiatów i roślin została wykorzystana w książce. 

"Ogród Zuzanny" to przepiękna książka, która w dużej mierze skupia się na wartościach rodzinnych. Pokazuje, jak ważną częścią życia są bliscy i że zawsze należy się o nich troszczyć. W powieści poznajemy trzy, a w zasadzie nawet cztery pokolenia. Cecylia, Krystyna, Zuzanna i jej syn Wojtek. Wszystkie razem mieszkają w Starej Leśnej w domku, który nosi nazwę Kurza Stopka. Czyż to już nie wydaje się interesujące i zabawne? 

Książka przepełniona jest rewelacyjnym humorem, zabawnymi sytuacjami, które przydarzają się bohaterom, obok których nie sposób przejść obojętnie. Dawno nie spotkałam równie zabawnej książki. (Podobnie jak Uroczysko, książka, którą zachwycałam się jakiś czas temu.) Autorki musiały się wspaniale bawić podczas pisania tej książki. Jeżeli komuś trzeba poprawić humor, myślę, że ta książka będzie do tego idealna. Ja nie mogłam wytrzymać podczas czytania i kilka razy prawie płakałam ze śmiechu. 

Bohaterowie, którzy zostali wykreowani przez autorki to kolejny wielki plus tej książki. Trzy kobiety mieszkające pod jednym dachem, babcia, matka i córka. Niby rodzina, a każda zupełnie inna. I o ile Zuzannę mogłabym porównać do Cecylii, tak Krystyna była zupełnie innym człowiekiem. Muszę przyznać, że z początku nie podobała mi się ta postać, jednak z biegiem czasu dowiedziałam się, dlaczego postępuje tak, a nie inaczej i zaczęłam zupełnie inaczej na nią patrzeć. Cecylia to z jednej strony typowa babcia, z której mądrościami życiowymi nie sposób się nie zgodzić, jednak z  drugiej strony jest tak bardzo pozytywną, energiczną kobietą, że nikt by nie przypuszczał, że jest już w tak podeszłym wieku. 
Zuzanna natomiast to czterdziestoletnia kobieta, samotna matka wychowująca dwunastoletniego syna, Wojtka. Jej mąż zostawił ich, gdy Wojtek był bardzo mały, a potem zginął w wypadku samochodowym. Od tej pory Zuzanna została sama, chociaż nie do końca, gdyż zawsze może liczyć na pomoc mamy i babci. Pracuje u Roberta Kozaka, u swojego kolegi  ze studiów, któremu nieco bardziej powiodło się w życiu. Projektuje ogrody wykorzystując wiktoriański język roślin, którym od dawna się interesuje. Tym razem ma wykonać projekt ogrodu dla pewnego milionera, Adama Przygodzkiego. Jak się okazuje, Zuzanna zna go z okresu, kiedy jeszcze studiowała. Co ich wtedy łączyło? Co się między nimi wydarzyło? I czy Adam zrozumie co Zuzanna stara się mu przekazać poprzez projekt ogrodu? 
Ta historia jest bardzo interesująca i zaskakująca. Nie ma w niej czasu na nudę. Dużo się dzieje, bohaterowie są barwni, a ich historie ciekawe i zabawne. Jestem pewna, że wśród Was znajdzie się nie jedna fanka tej książki. Z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnego tomu. Wierzę, że Wam również książka przypadnie do gustu i spędzicie z nią wspaniałe chwile. Polecam.