środa, 6 grudnia 2017

Colleen Hoover - "Szukając Kopciuszka"

Spędzili razem zaledwie godzinę. Daniel nie zna jej imienia i... nie widział jej twarzy. Przekonuje samego siebie, że miłość od pierwszego wejrzenia zdarza się tylko w baśniach. Jednak rok później wciąż pamięta oszałamiające uczucie, jakie wzbudziła w nim tajemnicza dziewczyna, która uciekła i więcej się nie pojawiła. Gdy Daniel poznaje pociągającą, trochę szaloną Six, czuje, że może zacząć nowy rozdział. Jednak Dean Holder każe mu trzymać się od Six, przyjaciółki Sky, z daleka...



Jeśli ktoś naprawdę kogoś kocha, to bez żadnych zastrzeżeń.


Pamiętacie historię Sky i Holdera? Na pewno. Ja do tej pory nie umiem o niej zapomnieć. "Hopeless" wryła mi się w pamięć na tyle, że na pewno będę chciała do niej wrócić jeszcze nie raz. Nie wiedziałam jednak, że autorka napisała kolejną tak jakby część tej serii. 



"Szukając Kopciuszka" opowiada nieznaną nam z wcześniejszych książek historię Six i Daniela. Ona, najlepsza przyjaciółka Sky, on najbliższy kolega Deana. Jedna godzina, zupełny przypadek powoduje, że życie Daniela zmienia się. Od tego dnia nie może przestać myśleć o dziewczynie, której twarzy nawet nie widział. Wie jednak, że ją kocha. 



Przestań! Natychmiast przestań mówić rzeczy, przez które śmieję się jak głupi do sera. Od kiedy cię poznałam, ciągle boli mnie twarz.



W pierwszym momencie pomyślałam - bajka jakich nie mało we współczesnych książkach. Sytuacja tak nienormalna, że aż głupia. A jednak. Wciągnęłam się i nie mogłam przestać czytać. I nawet nie wiecie jak bardzo żałowałam, że już się skończyła. Bo to nie jest powieść, to nowela mająca niewiele ponad sto stron, którą czyta się tak szybko, że zanim się obejrzysz, dotrzesz do końca. Bardzo żałuję, że ta historia kończy się tak szybko, za szybko oraz że jest dostępna jedynie jako ebook, bo papierowa forma mogłaby przynieść jej większą popularność. (Edit: możecie już kupić ją jako książka papierowa, do dzieła!)



Każdy ma jakiś słaby punkt. Po prostu zastanawiam się, jaki jest twój. Wiesz, coś takiego, co w umowach pisze się małym druczkiem.



Bardzo cieszy mnie to, że po raz trzeci mogłam spotkać się z Holderem i Sky, których po prostu uwielbiam! Historia momentami jest naprawdę banalna i przesłodzona do granic możliwości, a w pewnym momencie staje się WSTRZĄSAJĄCA i nieprzewidywalna. Wstrząsająca na tyle, że nie mogłam uwierzyć w to co czytam. Colleen Hoover po raz kolejny wbiła mi nóż w serce! Polecam serdecznie wszystkim fanom twórczości Colleen Hoover, bo naprawdę warto po nią sięgnąć. Książka idealna na każde wolne popołudnia!