czwartek, 9 listopada 2017

Danuta Pytlak - "Powiem ci kim jesteś"

"Powiem Ci, kim jesteś" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z żadną z jej książek. Ba, nawet myślałam, że ta powieść to debiut, bo dużo by na to wskazywało. 

Podczas wyjazdu integracyjnego Adam, nowy pracownik stołecznego banku, wchodzi w ostry konflikt z jednym z kolegów, Hubertem. Nie przeczuwa nawet, jakie będą tego konsekwencje, jak głęboko to wydarzenie wpłynie na jego życie prywatne i uczuciowe. W pracy poznaje Asię i po kilku tygodniach luźnej znajomości zostają parą. Wydaje się, że są dla siebie stworzeni. Tymczasem narasta spór z Hubertem, który rozpoczyna perfidną nagonkę na dziewczynę Adama.

Pojawienie się w zespole nowego pracownika od początku budzi wiele emocji. Układy i układziki, kolesiostwo i molestowanie – to rzeczywistość, z którą muszą się zmierzyć bohaterowie powieści. Czy tym, którym zależy na uczciwości i wzajemnej współpracy, uda się zmienić dotychczasowe zasady gry? Czy w takim środowisku prawdziwe uczucie ma szansę przetrwać?

Przenosimy się do dużego miasta, do korporacji, w której pracę zaczyna nasz główny bohater, Adam. Autorka, z tego co wiem, sama pracuje w korporacji, dlatego postanowiła opisać życie i zasady tam panujące. A co tam się dzieje? Przede wszystkim ostry wyścig szczurów, intrygi na każdym kroku i inne nieprzyjemne sytuacje, które spotykają zarówno Adama jak i innych, jego współpracowników. Awanse, które otrzymywane są znajomości lub w inne nieetyczne sposoby, układy, na które czasami nie ma rady, osoby, które uważają się za pępek świata. Właśnie to otrzymamy w większej części powieści. 

Jednak dostaniemy również coś więcej. Romans pomiędzy pracownikami -  Asią i Adamem, który początkowo bardzo ciekawie został budowany i czytało się go bardzo przyjemnie, jednak potem autorka jakby "odpuściła" i mam wrażenie, że został potraktowany "po łebkach", mimo sprzyjających warunków, aby zrobić z tego naprawdę coś bardziej interesującego. 

Mimo początkowego niezadowolenia, wielkiego znużenia ciągłym czytaniem o korporacji i chęcią odłożenia książki spowrotem na półkę, przetrwałam początek, który był naprawdę słaby i mało ciekawy, potem zrobiło się naprawdę bardzo ciekawie. Książka zaczęła wciągać i czytało się rewelacyjnie. Nie chciałam nawet jej kończyć, gdyż autorka z biegiem stron naprawdę się rozkręciła. 

Zdecydowanie na wielki plus mogę zaznaczyć kreację bohaterów, którzy byli tak bardzo realistyczni, że miałam wrażenie, że czytam o prawdziwych ludziach. Autorka bardzo dobrze odwzorowała postacie pracujące i żyjące w otoczeniu Adama. Tak samo cała historia. Bardzo, ale to bardzo prawdopodobna. Jestem pewna, że wszystko to, co autorka przekazuje nam w tej książce, mogło kiedyś wydarzyć się komuś naprawdę. 
Myślę, że warto poświęcić kilka chwil, aby zapoznać się z tą historią.