niedziela, 3 września 2017

Co warto przeczytać we wrześniu, czyli wrześniowe zapowiedzi 2017.

Cześć!
To już kolejny mój post w tym tygodniu. Rozkręcam się, prawda? W kolejnych dniach powinny pojawić się zaległe recenzje książek, które są już dawno przeze mnie przeczytane, ale jeszcze niezrecenzowane. 
Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na przegląd najciekawszych (według mnie) wrześniowych premier! Jesteście ciekawi co w szczególności wpadło mi w oko?  Zapraszam do czytania i oglądania! 




Na pierwszy ogień idą książki polskich autorów, których przypadkowo w tym miesiącu jest dokładnie tyle samo, co tych zagranicznych.

Pod skórą Agaty Czykierdy-Grabowskiej -  moje absolutne "must read" i "must have" tego miesiąca. Jak dobrze wiecie, lub nie, uwielbiam twórczość Agaty. Na blogu recenzowałam wszystkie jej poprzednie książki: Kiedy na mnie patrzysz, Jak powietrze oraz Wszystkie twoje marzenia.


Oskar wraca do domu po kilku latach nieobecności. Remont rodzinnego domu łączy z pracą w lokalnym klubie. To właśnie tam jego wzrok przykuwa dziewczyna wyłaniająca się z mgły.
Ada spędza wakacje, oddając się swojej największej pasji. Prowadzi zajęcia taneczne, a wieczorami wraz ze znajomymi imprezuje w największym klubie w mieście. Pojawienie się Oskara wywraca jej życie do góry nogami.
Tragedia podzieliła ich dawno temu. Nie da się o niej zapomnieć, jak nie da się zapomnieć o cierniu tkwiącym głęboko pod skórą. Czy można wybaczyć zdradę? Czy w obliczu tego, kim byli i kim się stali, zapomną o nienawiści i ponownie sobie zaufają?




Jutro będziemy szczęśliwi to książka autorki W rytmie passady (recenzja pojawi się niebawem na blogu), Ani Dąbrowskiej, która złamała mi serce poprzednią książką (i nie tylko mi). Tym razem będzie to książka w zimowym, świątecznym klimacie. Mimo, iż dopiero wrzesień, już nie mogę się jej doczekać! 


Życie pisze własne scenariusze
Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości. Adam zniknął bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem.
Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanego, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą w drodze do miłości?
Jutro będziemy szczęśliwi to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.






Kolejna książka to Najlepszy powód, by żyć Augusty Docher. Autorkę poznałam już przy okazji książki Eperu. Wędrowcy. Nie byłam z niej w stu procentach zadowolona, ale tym razem to zupełnie inny gatunek, zupełnie inna książka, a pierwsze recenzje zdecydowanie zachęcają do przeczytania! Koniecznie muszę się zapoznać z tą książką. 

Wszystko trwało ułamek sekundy. Błysk ognia i nagle jestem w ognistej kuli. Dociera do mnie, że się palę. Jestem żywą ludzką pochodnią.
Dominika budzi się po kilku dniach. Wie, że to był wypadek, a ukochany ojciec wcale nie chciał jej zabić.
Teraz, kiedy on jest w więzieniu, ona leży w szpitalu i walczy o życie. Chociaż właściwie, to inni walczą za nią, ponieważ ona się już poddała. Ale to, co miało być końcem, okazuje się być początkiem… Przewrotny los stawia na jej drodze ambitnego młodego lekarza, który dostrzega w niej coś więcej niż tylko pacjentkę. Gdy on będzie leczył jej ciało, jego brat Marcel, czarna owca szanowanej rodziny, spróbuje uleczyć jej duszę. Tylko czy to jest w ogóle możliwe? 
Czy pęknięte serce potrafi jeszcze kochać? I czy ktoś, kto ma tyle powodów, by się zabić, odnajdzie ten jeden, by żyć?



Magdaleny Witkiewicz chyba nie muszę nikomu przedstawiać, prawda? Autorka m.in. Czereśnie zawsze muszą być dwie, Pierwsza na liście, Po prostu bądź czy Pracownia dobrych myśli. Tym razem, 13 września 2017 roku premierę ma najnowsza książka pani Magdy - Ósmy cud świata i ja już wiem, że to będzie coś równie wspaniałego! 

Czy historia sprzed lat, usłyszana przypadkowo na drugim krańcu świata, może wpłynąć na nasze losy?

Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.
Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.
Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart.
Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie. 
A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji.



Natasza Socha to również autorka, która skradła moje serce. Rosół z kury domowej, czy świąteczna książka Biuro przesyłek niedoręczonych były wspaniałe! Tym razem liczę na coś równie dobrego, zwłaszcza, że 13 września swoją premierę ma Apteka marzeń. Zupełnie inny klimat, ale czuję, że będzie świetna! No i ta cudna okładka!

Ola i Karolina poznają się w nietypowym miejscu, w nietypowej sytuacji. Dzieli je dziesięć lat różnicy, co w przypadku dziecka i nastolatki jest przepaścią. Znajdują jednak wspólny język i pokazują, że nawet w najgorszych okolicznościach można myśleć o innych. Ola istnieje naprawdę, postać Karoliny łączy w sobie doświadczenia wielu nastolatek, którym życie podstawiło nogę.
Ta historia ma dwa zakończenia – dobre i gorsze, bo tak działa prawo równowagi w przyrodzie.
To opowieść o skrajnych emocjach, potędze matczynej miłości, sile, jaką daje rodzina. O wielkiej aptece z marzeniami, które można dostać bez recepty. I o zwyczajnych, lecz niezwykłych bohaterach, którzy mierzą się z nieustępliwym pytaniem: kto ukradł im zwyczajne życie?



Następna książka, którą zauważyłam to Kącik zagubionych serc. Żadnej wcześniejszej książki autorki nie miałam okazji przeczytać, ale ta wydaje mi się interesująca. Dawno nie czytałam czegoś z poczucie humoru, więc mam nadzieję, że pani Magdalena Trubowicz będzie umiała poprawić mi humor, gdy będę tego potrzebowała.

Kogo dosięgnie strzała kupidyna?
Można by pomyśleć, że w erze portali społecznościowych i e-randek nikt już nie korzysta z usług biur matrymonialnych. A jednak!
Wanda ma 42 lata i właśnie przyłapała swojego męża z kochanką. To już jej drugie małżeństwo, a przez ostatnie dwadzieścia lat tkwiła jako kura domowa i opiekunka prawie już 16-letniego syna.
Trzeba powiedzieć dość! Czas na zmiany!
Kobieta zaczyna pracę w biurze matrymonialnym „Kupidyn w spódnicy”, którego właścicielka niespodziewanie umiera, a Wandzie nie pozostaje nic innego tylko przejąć biuro. Nowa droga życia okaże się przekleństwem czy wybawieniem? Ile złamanych serc uda się jej naprawić? I czy ją samą dosięgnie strzała kupidyna?
Pierwsza odsłona humorystycznej serii obyczajowej, przy której śmiać się będziecie do rozpuku roniąc przy tym niejedną łzę.



Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o Nicholasie Sparksie. Jeżeli jednak jest tu ktoś taki, polecam nadrobić wszystkie jego książki jak najszybciej. Są genialne, czyta się rewelacyjne i wciągają bez reszty. Nicholas Sparks to zdecydowanie mój ulubiony autor! I właśnie on przyjeżdża w październiku do Polski, do Krakowa!!! Już nie mogę się doczekać tego dnia i mam nadzieję, że uda mi się tam pojechać i zdobyć jego autograf. Co do książki, to oczywiście gdy tylko zobaczyłam zapowiedź wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać! We dwoje na pewno spodoba mi się równie mocno, jak wszystkie pozostałe.

32-letni Russell Green ma wszystko: wspaniałą żonę, uroczą 6-letnią córkę, prestiżową posadę dyrektora reklamy w dużej firmie oraz wygodny dom w Charlotte. Jego życie przypomina piękny sen, a szczęście skupia się wokół jego miłości, Miriam. Ale na lśniącej powierzchni idealnej bańki mydlanej zaczynają pojawiać się rysy… Ku rozpaczy i zaskoczeniu Russa, jego życie niespodziewanie wywraca się do góry nogami. W ciągu kilku miesięcy traci żonę i pracę. Musi zająć się córką i zaadaptować się do nowej rzeczywistości. Przyjdzie mu zmierzyć się z nieznanym, pokonać własne słabości, sięgnąć po umiejętności, z których nigdy nie korzystał. Czeka go wielki emocjonalny test, ale też… niespodziewana nagroda.



Consolation to książka o której dowiedziałam się, gdy dołączyłam do nowego, babskiego projektu o którym pisałam Wam w ostatnim poście. Jestem strasznie ciekawa tej książki, bo wiem, że nic podobnego nie miałam okazji czytać. I już nie mogę się doczekać, aż będzie w moich rękach. 

Tę historię pokochały czytelniczki na całym świecie!
Uzależniająca. Intensywna. Emocjonująca. To historia o złamanych sercach, tęsknocie, słodko-gorzkim smaku zakazanego owocu. Porywająca. Wzruszająca. Chwytająca za serce. Tej historii nie zapomnisz. A kiedy poznasz jej zakończenie, będziesz marzyć o tym, aby natychmiast poznać jej dalszy ciąg!
Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem.
Nawet nie byłam nim zainteresowana. Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem. Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama. Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.



Denise Hunter to autorka, którą poznałam zupełnie przez przypadek. I tylko przez to, że książka, którą miałam okazję jako pierwszą przeczytać, miała genialną okładkę. I od tego czasu przeczytałam: Jak płatki śniegu..., Boskie lato i Taniec ze świetlikami. Autorkę uwielbiam i wiem, że jej najnowszą książkę również będę musiała przeczytać! 

W tej rywalizacji nie chodzi tylko o dom…


PJ McKinley ma smykałkę do gotowania, ale do spełnienia marzenia o własnej restauracji brakuje jej jeszcze lokalu. Kiedy jedna z mieszkanek Chapel Springs postanawia oddać swoją rodzinną posiadłość osobie, która przedstawi najlepszy plan zagospodarowania budynku, PJ wierzy, że to jej pisana jest wygrana.
Cole Evans jest pewnym siebie, profesjonalnym i godnym zaufania robotnikiem, ale po dzieciństwie spędzonym w pieczy zastępczej ma świadomość, że życie układa się różnie. Kiedy dowiaduje się o konkursie, wie, że jego pomysł na dom przejściowy może być jedyną szansą dla młodzieży opuszczającej rodziny zastępcze. Musi tylko przekonać właścicielkę, że jego nierentowne przedsięwzięcie przysłuży się lokalnej społeczności.
Po rozważeniu ich kandydatur ekscentryczna filantropka proponuje nieoczekiwane rozwiązanie, aby sprawdzić, czyj pomysł jest lepszy. Codzienne życie PJ i Cole’a zmienia się w zaciekłą rywalizację. Czy siła, z jaką na siebie oddziałują, zniszczy wszystko, czego tak bardzo pragnęli?


Cztery odważne dusze, które potrzebują wsparcia, stając w obliczu wielkich wyzwań. Program Drogie Życie został stworzony, aby pomóc ludziom takim jak oni wyjść ze strefy komfortu, stawić czoła największym przeszkodom, pokonać demony i... dowieść samym sobie, że są czegoś warci.

Stojąc na rozdrożu pomiędzy ciągłym pragnieniem zdobycia czegoś więcej, a całkowitym zagubieniem, zdecydowali się wziąć udział w tym projekcie. Uczestnictwo w nim zamierzają potraktować jak kolejne postanowienie noworoczne, tym większe jest ich zdziwienie, kiedy dają się porwać szalonej przygodzie, która już na zawsze zmieni ich życie.


Kiedyś chodziłam z jego bratem. On tego nie pamiętał, a ja wolałabym zapomnieć. Od dawna nie chciałam mieć nic wspólnego z tą rodziną, ale kiedy wróciłam do domu, Jensen Wright wtargnął w mój świat. Miał pewność siebie miliardera i boski seksapil. Nawet ja musiałam ulec naszej wzajemnej fascynacji. Wpasował się w moje życie niczym brakujący kawałek układanki. Szkoda, że zapomniał o tym, co mogłoby nas zniszczyć. Bo Jensen Wright niczym się nie dzieli. Z nikim. A jeśli jego brat odkryje prawdę, wszystko może runąć. Wziąwszy to pod uwagę, czy się nie pomyliłam?



Druga część Złego Romeo, czyli Zła Julia. Jestem bardzo ciekawa kontynuacji losów głównych bohaterów, więc na pewno przeczytam. 

Cassie przekonała się, że czasem miłość nie wystarczy. Minęło kilka lat, a ona nadal nie wie, dlaczego Ethan odszedł, nie oglądając się za siebie. Kiedy ponownie zjawia się w jej życiu, Cassie musi odegrać najtrudniejszą rolę – przybrać maskę obojętności, podczas gdy jej serce wyrywa się do ukochanego.

Gdy Ethan i Cassie otrzymują angaż w tej samej sztuce, ponownie zbliżają się do siebie. On w głębi duszy wierzy, że dostanie jeszcze jedną szansę, i przyrzeka, że naprawdę się zmienił. Ona wraca myślami do minionego czasu i próbuje zrozumieć to, co się wydarzyło. Przekonuje się jednocześnie, że nadal nie zna całej prawdy o swoim ukochanym. Czy nieufność rozdzieli ich na zawsze? A może miłość pozwoli im rozpocząć zupełnie nowy akt...?