środa, 26 lipca 2017

Kathryn Ormsbee - "Milion odsłon Tash"

Jeśli chcesz szansy na szczęście, trwaj. Tak, życie potrafi dokopać, ale dopóki żyjesz, masz szansę na szczęście.


Blogowanie i vlogowanie to ostatnimi czasy bardzo modne zajęcie. Można zauważyć, że codziennie przybywa coraz więcej nowych blogów, jak również coraz więcej osób próbuje swoich sił nagrywając filmiki na YouTube. 

Główna bohaterka i jej przyjaciele również postanowili założyć vloga. Nie jest to jednak typowy vlog. Oni nagrywają serial oparty na książce "Anna Karenina" Lwa Tołstoja, w którego twórczości kocha się tytułowa bohaterka. Razem z przyjaciółmi kręcą odcinki i dzielą się nimi w Internecie. 
Początkowo mają małe, stałe grono odbiorców. Jednak dzięki pewnej sławnej vlogerce, która poleciła ich filmiki na swoim kanale, ich popularność gwałtownie wzrosła. Dołączyło do nich tysiące nowych widzów, którzy są zachwyceni tym, co ci młodzi ludzie robią. Poznaje również samego Thoma Causera, popularnego vlogera, z którym nawiązuje bliższą relację. Poza tym ich serial został nominowany do "Złotych Tub", najważniejszej nagrody vlogerów. Jak to jednak bywa, Tash i załoga muszą się zmierzyć również z hejtami na swój temat. 


Gdy tylko zobaczyłam opis tej książki, wiedziałam, że muszę ją przeczytać i że to będzie to! I nie myliłam się. Książka jest porównywana do "Fangirl" i "Girl Online". Pierwszą czytałam i nie przypadła mi do gustu, drugiej nie znam. Mimo wszystko sięgnęłam po "Milion odsłon Tash" i nie zawiodłam się. Liczyłam na lekką, przyjemną w odbiorze lekturę na cudowne letnie, wakacyjne popołudnie. I dokładnie coś takiego dostałam. 

Oprócz doskonale znanego mi tematu blogów i vlogów, o którym naprawdę bardzo przyjemnie mi się czytało i bez problemu rozumiałam główną bohaterkę, autorka porusza również inne tematy. 

Tash to siedemnastoletnia dziewczyna, typowa fangirl, zakochana bez pamięci w Lwie Tołstoju. To właśnie dzięki niemu i jego powieści "Anna Karenina" powstał w głowie Tash pomysł, aby nagrać serial "Nieszczęśliwe rodziny" i podzielić się nim w Internecie. Tash jest bardzo zdeterminowana, aby filmiki dotarły do jak największej ilości osób. A gdy już to się dzieje, mam wrażenie, że dziewczyna daje się porwać chwilowej sławie. Przestaje myśleć o przyjaciołach, zapomina o całym świecie, widzi tylko swój serial i wyjazd na festiwal, na rozdanie nagród "Złotych Tub", gdzie będzie miała wreszcie możliwość spotkać tego idealnego Thoma. Nic więcej się nie liczy.


Mimo, iż z główną bohaterką nie polubiłam się za bardzo, to książkę polecam z czystym sumieniem. Czyta się ją rewelacyjnie. Wciąga bez reszty i sprawia, że nie można się oderwać. Jest zdecydowanie idealna na leniwe letnie popołudnia, w ramach relaksu. 

Autorka w powieści oprócz samego vlogowania przekazuje nam wartości, które są w życiu ważne. Oczywiście są nimi rodzina i przyjaciele, bez których życie nie miałoby sensu. Autorka pokazuje relacje Tash z rodzicami, z siostrą, ich codzienne problemy i zmaganie się z rzeczywistością. Poza tym przyjaciele, na których zawsze można polegać i którzy są zawsze, gdy ich potrzebujemy. 
Naprawdę to piękna i wartościowa książka, którą polecam z czystym sumieniem i mam nadzieję, że i wam przypadnie do gustu.