niedziela, 25 czerwca 2017

PocketBook Touch Lux 3 - moja miłość!

Po średnio udanym spotkaniu z Cybook Muse Light, o którym możecie trochę więcej poczytać tutaj: "Cybook Muse Light - moje wrażenia" przyszła pora na zapoznanie się z kolejnym czytnikiem. Tym razem jest to kolejny z rodziny PocketBookowych czytników - PocketBook Touch Lux 3, czyli czytnik, który od zawsze chciałam mieć. Wszyscy mi go polecali, więc chciałam zobaczyć o co tyle szumu. I muszę przyznać, że skradł moje serce. Zdecydowanie jest to czytnik godny polecenia!

PocketBook Touch Lux 3 jest bardzo podobny w użytkowaniu do PocketBooka Basic Touch 2, o którym pisałam już wcześniej, bardziej dokładnie na blogu, o tutaj: "PocketBook Basic Touch 2, z czym to się je?" Bardzo serdecznie odsyłam Was do tego posta, gdyż są tam bardzo istotne wiadomości, o których tutaj nie będę się rozpisywać w takim stopniu jak wcześniej. 


Jeżeli chodzi o wygląd zewnętrzny, raczej nie różni się specjalnie od poprzedniego PocketBooka. Dopiero, gdy go włączymy, zobaczymy zupełnie inne menu, które bardzo mi się spodobało. Na stronie głównej widnieją ostatnio czytane i dodane przez nas książkę. Jest to rewelacyjny sposób na szybkie odnalezienie książki, którą niedawno czytaliśmy i chcemy do niej wrócić. 
Książki również są katalogowane: alfabetycznie, po tytule, jak również według kategorii takich jak: autor, gatunki, ulubione, formaty, serie i inne.


Nowością dla mnie w tym czytniku jest podświetlenie, czyli coś, czego w poprzednim czytniku testowanym przeze mnie najbardziej mi brakowało. Jest to naprawdę bardzo duże udogodnienie dla użytkownika, gdzie możemy czytać na nim nawet w ciemności! Tak jak poprzednio, ekran zdecydowanie nie męczy wzroku, czyta się na nim jak dobrze, jak zwykłą książkę. 

Ponadto bateria trzyma rewelacyjnie! Muszę przyznać, że obawiałam się, że przez podświetlenie baterię będę musiała ładować bardzo często, ale na szczęście wcale tak nie jest. Od początku nie ładowałam go jeszcze w ogóle, chociaż niedługo będę musiała to zrobić, gdyż czytałam, iż czytników nie należy przetrzymywać z nienaładowaną baterią i nie należy czekać do momentu, aż się wyładuje do końca, ale można go podłączyć do ładowania w każdej chwili bez żadnych konsekwencji. 

Przeglądanie stron www, to coś, co zrobiło na mnie chyba największe wrażenie. Nigdy nie sądziłam, że na czytniku e-booków oprócz czytania książek mogę np. sprawdzić Facebooka, czy przeglądać blogi.


Wbudowana aplikacja Legimi, skąd można kupować ebooki. Muszę przyznać, że sama rozważam wykupienie sobie abonamentu w Legimi. Słyszałam, że jest to super sprawa i naprawdę nie jest drogo! Dzięki tej aplikacji nie musimy się martwić o to, skąd wziąć e-booki.


Aplikacje pozwalające zabić nudę - szachy, pasjans, sudoku czy odręczny notatnik to narzędzia dla tych, którzy nie mają aktualnie chęci na czytanie książek, a chcą zabić czas w pociągu, autobusie czy w kolejce np. do lekarza. Osobiście dla mnie są one zupełnie niepotrzebne. Jeszcze ani razu nie miałam okazji ich używać, ale wiem, że na pewno znajdą się chętni, aby je wykorzystać.


Jestem nim zachwycona, podobnie jak z poprzednim PocketBookiem, z tym, że wada, której się doczepiłam przy Basic Touch 2 została tutaj wyrównana. Chodzi oczywiście o podświetlenie. Czyta się na nim rewelacyjnie. Nadal czytam w formacie MOBI, bo tak mi jest najwygodniej i podoba mi się ten format. Z epub mam nieco problem, ale myślę, że z biegiem czasu na pewno ogarnę wszystko do perfekcji i czytanie na nim jeszcze bardziej będzie sprawiało mi frajdę!

Mogę Wam go polecić z czystym sercem. Jest to porządny czytnik, z którym na pewno spędzicie mnóstwo cudownych chwil. A taki czytnik to wspaniała opcja zwłaszcza na ten okres, wakacyjny. Dzięki niemu możesz mieć ze sobą kilkadziesiąt książek nie zajmując wiele miejsca w walizce. Jestem na tak! Polecam serdecznie!







Przypominam post o którym niejednokrotnie wspominałam: