wtorek, 25 kwietnia 2017

Krystyna Mirek - "Saga rodu Cantendorf. Tom 1. Tajemnica zamku"

I kolejna książka mojej ulubionej autorki, którą udało mi się przeczytać. Chyba każdy wie, że zupełnie inna niż wszystkie pozostałe. Zupełnie nie wiedziałam czy się odnajdę w niej, czy będę umiała się wprawić w jej czytanie, gdyż nigdy nie przepadałam za tego typu literaturą. Jednak książka ulubionej polskiej autorki, więc musiałam przeczytać! 




Na zamku Cantendorf w niejasnych okolicznościach umiera czwarta żona hrabiego Aleksandra.. Cała okolica huczy od plotek. Czy winny jest tajemniczy właściciel posiadłości, jego kochanka, budząca lęk wiedźma, a może gospodyni sprawująca władzę na zamku? Hrabia pragnie dziedzica, więc wśród młodych panien spore poruszenie. Strach o życie miesza się z ochotą na wielki majątek.


Rodzina Kate Milton stoi na progu bankructwa. Aby uratować sytuację, jej rodzice opracowują ryzykowny plan.


Tymczasem wśród tej zawieruchy niespodzianie rodzi się prawdziwa miłość. Czy uda się ocalić to uczucie? Jaką cenę przyjdzie za nie zapłacić?



Hrabiemu Aleksandrowi właśnie zmarła czwarta żona. Czwarta żona w ciągu tak krótkiego czasu. Na zamku zaczynają krążyć plotki o tym, że to hrabia za każdym razem pozbawia życia swoją wybrankę, a potem szuka nowych panienek w następstwie za zmarłą żonę. To musi być oczywiście kobieta z wyższych sfer. Na nieszczęście nie zostało już ich wcale tak wiele. Potencjalną kandydatkę, Emilię rodzice wywożą nawet do rodziny, byle tylko nie było jej na miejscu i żeby hrabia nie wybrał właśnie jej.
W rodzinie Kate Milton źle się dzieje. Ojciec dziewczyny popadł w długi i nie ma pojęcia, jak by tu teraz to wszystko naprawić. Niedługo nie będzie w stanie zapewnić żonie i dwóm córkom nawet jedzenia. Co prawda jest na to jeden sposób, ale czy naprawdę trzeba posunąć się do takiego czynu, aby oddać swoją starszą córkę za mąż do pałacu Hrabiego? Na zamek, który skrywa tyle tajemnic, który zawsze kończy się śmiercią żon Aleksandra. Na dodatek córkę, która jest zakochana w swoim ukochanym i nawet nie przypuszcza, co szykują jej rodzice. W trakcie tych intryg hrabia zauważa jednak Kate, młodszą córkę Miltonów, która ujmuje go swoją dziewczęcością, wolnością, ale i „pazurem” i niewyparzonym językiem. Hrabia coraz częściej zaczyna dostrzegać tę rodzinę i coraz częściej zaczynają się pojawiać w tym samym kręgu towarzyskim.
Jak potoczy się ta historia? Jaką tajemnicę skrywa zamek? Jaki ma w tym udział Izabela, a jaki gospodyni? Co się stało z ręką hrabiego? Dlaczego wszystkie jego żony kończą w ten sam sposób? Te i wiele innych pytań nie dawały mi spokoju podczas lektury Bardzo chciałam jak najszybciej odkryć wszystkie zagadki, które stawia nam autorka. Jednak to wcale nie jest takie łatwe. Muszę przyznać, że tego typu powieści nie należą do moich ulubionych i podchodziłam do tej książki z wielkim dystansem, nawet mimo tego, że Krystyna Mirek jest jedną z moich ulubionych polskich autorek i jeszcze nigdy nie zawiodłam się na jej twórczości. Muszę przyznać, że moje obawy były jednak niepotrzebne! Autorka nie dość, że świetnie sobie poradziła z kreacją świata przedstawionego, to jeszcze udało się jej zdobyć moją sympatię dla tej książki i sprawić, że podczas czytania bardzo miło spędzałam czas. Bardzo podobała mi się ta książka, muszę to przyznać. Tajemnice, które skrywa zamek strasznie mnie ciekawią i bardzo żałuję, że nie wiem jeszcze o co w nich chodzi. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów i wiem, że na pewno będzie bardzo ciekawie. Bohaterowie wykreowani są rewelacyjnie, a moją ulubienicą jest oczywiście Kate, która nie boi się niczego. Jest silną, młodą kobietą, która wie czego chce i nie boi się o to walczyć. Nie chce skończyć tak jak jej matka. Nie chce być nieszczęśliwa. Marzy o wielkiej, prawdziwej miłości, która nie będzie się opierać jedynie na majątku, ale na prawdziwym uczuciu, którego dziewczyna tak bardzo potrzebuje.
Bohaterką, która mnie intryguje jest zdecydowanie gospodyni na zamku, pani Hammond. Jestem strasznie ciekawa tej postaci. Co nieco mogłam się już o niej dowiedzieć, ale to wzbudziło we mnie jeszcze większą ciekawość. To kobieta, która najwięcej ma do powiedzenia na zamku i to jej wszyscy się słuchają. Od małego wychowywała Aleksandra i teraz liczy na to, aż znajdzie coś, co ukryte jest na zamku, jednak nie wiemy zupełnie co to może być. Izabela to kolejna postać w powieści. To kobieta, której nie znoszę. Odeszła od męża do Aleksandra i została jego kochanką. Od długiego czasu mieszka na zamku i wyobraża sobie, że już niedługo zostanie żoną hrabiego. Robi wszystko, aby dopiąć swego. W swoich działaniach jest bezwzględna i podła. Zdecydowanie czarny charakter w powieści. „Tajemnica zamku” to dla mnie powieść o miłości, o prawdziwej miłości, która nie ma granic. W takim prawdziwym uczuciu nie ważne jest to, z jakiego środowiska pochodzimy, kim są nasi rodzice i krewni, ile mamy pieniędzy, ale to jakimi jesteśmy ludźmi i to, czy naprawdę kochamy tę drugą osobę. Historia przedstawiona w powieści pokazuje, że tylko taka miłość jest w stanie zagwarantować szczęście dwójki ludzi na przyszłość.
Polecam serdecznie wszystkim tę serię. Wiem, że kolejne części będą równie ciekawe i już się nie mogę doczekać, aż będę mogła ją przeczytać!