czwartek, 30 marca 2017

PocketBook Basic Touch 2 - z czym to się je?

Witajcie!
Dzisiaj przedstawiam Wam sprzęt, który testuję już od trzech tygodni. Poznajcie - PocketBook 625 Basic Touch 2, czytnik e-booków. Sprzęt, który sprawił, że zupełnie inaczej spojrzałam na e-booki. To naprawdę może być przyjemność, chociaż wcześniej nie dopuszczałam tego do głowy. 

Z tej strony Gośka. Do niedawna wielka przeciwniczka e-booków. Osoba, która nie wyobrażała sobie innej formy czytania, niż książka tradycyjna. Do czasu, aż poznałam "moce" czytników e-booków. 
Przepadłam. 

Poznajcie mojego przyjaciela, PocketBook Basic Touch 2 ! 

Dlaczego PocketBook? 
Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z żadnym innym czytnikiem. Zupełnie nie wiedziałam "z czym się to je", jaki czytnik wybrać, czym się kierować. Dlaczego ten, a nie inny?
Zawsze wszyscy i wszędzie polecali mi czytniki marki Kindle. Gdzie się nie obejrzałam tam widziałam "Kindle". Chyba przez to, że był dosłownie wszędzie, zraziłam się do niego. Nie chciałam tego co wszyscy. Nie chciałam Kindla, dlatego postanowiłam wybrać PocketBooka. Poczytałam mnóstwo opinii na różnych stronach internetowych, wszyscy byli zadowoleni z tych czytników, dlatego postanowiłam spróbować. Ja również jestem. Po trzech tygodniach testowania tego czytnika naprawdę przyznaję, że jestem zadowolona. Nie miałam z nim żadnego problemu! 


PocketBook Basic Touch 2 to czytnik książek posiadający ekran o przekątnej 6 cali. Pamiętam, że zawsze, gdy rozglądałam się za czytnikami, szukałam takich, aby miały jak największy ekran. 6 cali? Co to jest? To przecież niewiele większy od telefonu, na którym tak beznadziejnie mi się czyta. 
I to był mój błąd. Teraz to wiem. Czytnik o ekranie 6 cali jest naprawdę rewelacyjny. Chcesz mieć większą czcionkę podczas czytania i lepiej widzieć? Co za problem. Wejdź w ustawienia i wybierz taki rozmiar czcionki, jaka Cię satysfakcjonuje. Do tego nie potrzebny jest Ci czytnik z 8-calowym ekranem. Co więcej. Taki duży czytnik będzie według mnie niezbyt komfortowym rozwiązaniem podczas czytania. Ten mój bez problemu zmieścisz w jednej ręce. 

PocketBook Basic Touch 2 to czytnik z dotykowym ekranem. I co ważne - działa świetnie. Nie ma problemu z mozolnym przesuwaniem się stron (do przesuwania stron najlepiej użyć strzałek na dole czytnika) czy zacinaniem się czytnika. Jeśli chodzi o przyciski, również działają bez zarzutu.

PocketBook Basic Touch 2 to czytnik z polskim menu. Wiem, że w większości czytników (czytaj: Kindle!!!) jest z tym problem, gdyż trzeba się "męczyć" z obcojęzycznym menu. Tutaj mamy bardzo duże ułatwienie, gdyż wszystko jest w języku polskim. Jest to niewątpliwie jeden z większych plusów tego czytnika, gdyż wiem, jakie to jest ważne dla korzystających z niego. Dużo bardziej komfortowo korzysta się z urządzenia, gdzie wszystkie aplikacje i całe menu mamy w swoim języku. Duży plus! 

Jeśli chodzi o aplikacje, to oprócz podstawowych funkcji, jaką jest czytanie znajdziemy tutaj mnóstwo innych aplikacji, jak na przykład: Dropbox, kalkulator, odręczny notatnik (w którym można sobie pisać, rysować itd), sudoku, szachy, a nawet pasjans! Szczerze mówiąc nie korzystałam z żadnej z nich, bo dla mnie czytnik ma służyć jedynie do czytania, ale muszę przyznać, że pomysł z dodatkowymi aplikacjami jest świetny! 

PocketBook Basic Touch 2 to urządzenie naprawdę łatwe w obsłudze. Do jego uruchomienia nie potrzeba wiele wysiłku. Należy go włączyć (przycisk do włączania na dole, koło wejścia na kartę pamięci i kabla USB jako ładowarki), skonfigurować (wybrać język, datę, godzinę) i już można z niego korzystać, jeśli tylko mamy jakąś książkę. Jeśli nie, można ją zgrać za pomocą kabla USB. 

PocketBook Basic Touch 2 to urządzenie, na którym można czytać książki w naprawdę różnych formatach. Czytnik obsługuje pliki PDF, epub, mobi, txt, html, jpeg, bmp, png i wiele wiele innych. Wszystkie dostępne możecie zobaczyć tutaj: klik.


Mobi - jako najlepszy (według mnie) format do czytania książek. 
Dokładnie tak jak widzicie. Próbowałam czytać w różnych formatach książek, aby sprawdzić, co dla mnie będzie najbardziej komfortowe i mogę się teraz z Wami tym podzielić. 
Jeśli chodzi o PDF - to zdecydowanie nie polecam, a nawet odradzam, gdyż trzeba się naprawdę mocno natrudzić, aby czytać w tym formacie.
(Edit: już wszystko jasne!  W ustawieniach wystarczy zmienić Tryb -> Rozpływ i wszystko działa bez zarzutów!) 
Polecam Wam natomiast MOBI -  zdecydowanie najlepszy format (chociaż wiem, że preferowany do PocketBooków jest epub. Mobi to typowo Kindlowy format, jednak mi sprawdził się rewelacyjnie w PocketBooku) . Czyta się rewelacyjnie, można ustalać rozmiar czcionki, rodzaj czcionki, odstępy między wierszami, dzielenie wyrazów, no dosłownie wszystko. (Wszystko to znajdziecie klikając w "ustawienia", poniżej.)


Słownik, czyli kolejne udogodnienie dla miłośników czytania. 
Wiele razy powtarzałam sobie, że jak tylko kupię sobie czytnik, na pewno zacznę czytać po angielsku. Jest to rewelacyjna forma nauki języka, którą od dawna chciałam rozpocząć. Wiem jednak, że początki mogą być ciężkie, dlatego w takim czytniku niezbędny dla mnie jest słownik angielsko-polski, który w dużym stopniu może nam ułatwić czytanie książek w języku obcym. Przyznajcie, że jest to rewelacyjna sprawa. Poza tym, słownik ten tłumaczy wam wszystkie możliwe znaczenia danego słowa, genialne! 


Czytnik ten ma naprawdę bardzo dużo funkcji i "bajerów" dla chcących czytać. Możemy obrócić tekst dokładnie tak jak w telefonie, z tym, że możemy sobie dokładnie wybrać w którą stronę chcemy to zrobić. W praktyce jednak nie korzystałam z tego w ogóle. Bardzo dobrze czytało mi się w "normalnej" formie i nie miałam potrzeby zmieniania tego. Wiem jednak, że każdy ma swoje przyzwyczajenia, dlatego muszę przyznać, że jest to kolejny plus tego czytnika! 


Tworzenie notatek, czyli coś, co pokochałam najbardziej! 
Uwielbiam zaznaczać cytaty w książkach. Z praktyką jest jednak gorzej, gdyż nie zawsze mam przy sobie karteczki indeksujące, czy inne przedmioty, którymi mogłabym zaznaczyć ulubione cytaty. Tutaj nie muszę się o to martwić. Jest to zdecydowanie opcja, z której korzystałam najczęściej. Na danej stronie tekstu mogłam sobie po prostu w jeden z trzech sposobów zaznaczyć cytat. 

Sposób pierwszy, czyli zakreślacz. 
Podkreślamy dany fragment, który nam się spodoba, puszczamy i wtedy tekst zostanie "zakreślony" w taki sposób, jak na zdjęciu poniżej. 


Sposób drugi, czyli... ołówek? 
Klikając na ten ołówek możemy rysować po stronie, pisać, zakreślać coś, co nam się wyjątkowo spodobało. 

Sposób trzeci, czyli zdjęcie. 
Klikając na czwarte okienko możemy zrobić zdjęcie fragmentowi książki, który bardzo nam się spodobał i w taki sposób zostanie to właśnie zapisane. 

Trzeci kwadracik to gumka, którą możemy zmazać nasze zapiski, podkreślenia itd.

Potem oczywiście wszystkie notatki można obejrzeć, a po kliknięciu w jedną z nich, przeniesie nas ona do strony w powieści, w której fragment ten się znajduje.

Oprócz tego można robić zakładki. Gdy na przykład boimy się, że nie będziemy wiedzieli na czym skończyliśmy czytać, można taką zakładkę sobie zrobić. 

Ja nie miałam jednak takich obaw, gdyż po zamknięciu czytnika i ponownym uruchomieniu go i otworzeniu danej książki, ZAWSZE otwiera się ona dokładnie w tym miejscu, na którym poprzednio skończyliśmy. Nigdy nie zdarzyło mi się tak, abym się zgubiła, czy coś mi się poprzestawiało. 


PocketBook Basic Touch 2 to rewelacyjne urządzenie, które jest w stanie przekonać Cię do sięgnięcia po inną formę czytania, niż tylko książki papierowe. Nawet ja, najbardziej zagorzała fanka książek tradycyjnych, po tych trzech tygodniach z czytnikiem nie wyobrażam sobie teraz, abym miała już nigdy z niego nie skorzystać. Jest to naprawdę bardzo wygodne urządzenie. 
A na koniec jeszcze raz przedstawię Wam i krótko opiszę wszystkie plusy i minusy tego czytnika.


Plusy i minusy PocketBook Basic Touch 2:

+ długa żywotność baterii -  mam go trzy tygodnie, korzystam z niego naprawdę bardzo dużo, a bateria nie musiała być przez ten czas ładowana. Zostało mi jeszcze 50% (oczywiście jeśli cały czas będzie włączone WI-FI, ta żywotność będzie krótsza, ale to chyba oczywiste)

+ łatwy w obsłudze - zdecydowanie nadaje się dla początkujących. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z czytnikiem, a w obsłudze tego odnalazłam się bez problemu.

+ odczytuje wiele formatów tekstu, jednak mi najlepiej czytało się w formacie 'mobi', tak jak wspominałam już u góry.

+ wbudowany słownik - również bardzo duży plus zwłaszcza dla tych, którzy chcą rozpocząć czytanie w języku angielskim.

+ WI-FI - wiadomo.

+ cena - cena również jest bardzo korzystna. W tym momencie możecie kupić ten czytnik za ok. 360-400 zł. Za taki standard myślę, że naprawdę warto!

+ polskie menu, tak jak już wspominałam wyżej, bardzo duży plus.

+ po 10 minutach sam się wyłącza - jeśli zapomnisz wyłączyć czytnik przed wyjściem z domu, nie musisz się martwić, że gdy wrócisz, cała bateria będzie wyładowana. Mój czytnik po 10 minutach sam się wyłącza. 


- brak podświetlenia - to chyba jedyny minus, jaki znalazłam w tym czytniku. Pewnie po dłuższym czasie znalazłoby się coś więcej, jednak na tę chwilę brak podświetlenia to jedyny problem jaki w nim zauważyłam. Nie ukrywam, że zależy mi na tym, aby czytnik miał podświetlenie, gdyż bez problemu wtedy można czytać wieczorową porą.

Wszystkie inne informacje, o których tutaj nie wspomniałam znajdziecie tutaj: klik.

Bardzo chętnie odpowiem na wszystkie pytania w komentarzach, więc jeśli tylko coś się Wam nasunie, dajcie mi koniecznie znać.



Przeczytaj również:
E-booki nie takie straszne?
Wiosenny Tag Książkowy
Sprzedam Książkę - moja nowa inicjatywa