środa, 1 lutego 2017

[PRZEDPREMIEROWO] Sylwia Trojanowska - "Szept wiatru"

W końcu nadeszła pora, aż swoją premierę będzie miała ostatnia część historii Kaśki Laski i Maksymiliana Vinci - "Szept wiatru". Obie jej poprzedniczki wywarły na mnie duże wrażenie, dlatego bardzo nie mogłam doczekać się kontynuacji i tego, jak zakończy się historia tych dwójki młodych ludzi. Nie rozczarowałam się, jestem zachwycona!


Co byś zrobiła, gdyby przyszło ci walczyć o szczęście i miłość? Do czego byś się posunęła, aby zatrzymać to, co dla ciebie najcenniejsze? Główna bohaterka "Szeptu wiatru" szuka swego szczęścia, podejmując nierzadko trudne i kontrowersyjne decyzje. Goni za prawdą, zderza marzenia z rzeczywistością, odważnie poszukuje rozwiązań, by sięgnąć marzeń oraz by zatrzymać miłość, która całkowicie zawładnęła jej życiem. Szept wiatru to ostatnia, po "Szkole latania" i "Blisko chmur", pełna emocji odsłona historii Katarzyny Laski, młodej kobiety, która na oczach czytelników przeobraziła się z zakompleksionej i zamkniętej w sobie w rozumiejącą siebie i z podniesioną głową patrzącą w przyszłość. To również historia skomplikowanej, przepełnionej emocjami miłości, dla której można poświęcić wiele, a nawet… wszystko.


Kaśka i Maks.Dwoje młodych ludzi, którzy poznali się w Szkole latania i od razu pojawiło się u nich uczucie. Jednak jak to w życiu, nic nie jest proste. Muszą walczyć o to, żeby być razem, zdecydować, czy warto jest zmierzyć się z przeciwnościami losu, czy po prostu odpuścić. 

Kaśka jeszcze w pierwszej części odpuściłaby, jestem tego pewna. Zamknęłaby się w swoim pokoju i dniami i nocami płakała za ukochanym. Jednak ta dziewczyna zmieniła się nie do poznania. Z zakompleksionej szarej myszki stała się walczącą o swoje, pewną siebie kobietą, która nie boi się powiedzieć co myśli i zmierzyć ze światem.   



Dlatego właśnie "Szept wiatru" to nic innego jak walka o uczucie, o prawdziwą miłość, o którą zawsze należy walczyć. To książka o dążeniu do szczęścia i miłości, zmierzeniu się z problemami, które wcale nie są takie błahe, a tylko sprawiają kłopot bohaterom. 

Książka jest rewelacyjna. Wciąga niesamowicie i zachwyca. Historia Kaśki jest tak motywująca, że aż chce się ruszyć i coś zrobić, aby w końcu pomóc swojemu szczęściu do nas dotrzeć. Pióro autorki jest tak lekkie, że przez całą historię po prostu się płynie czekając na rozwój wydarzeń. Bo autorka pisze fenomenalnie i stworzyła historię tak bardzo realistyczną, że można byłoby się zastanawiać, czy nie jest oparta na faktach.



Genialnym zabiegiem było również to, że autorka dała nam wybór co do tego, jak zakończą się losy dwójki zakochanych. Napisała dwa zakończenia, które sami mamy sobie wybrać. Ja wybrałam. Jestem zdecydowanie za tym pierwszym, które wzruszyło mnie do tego stopnia, że uroniłam nie jedną łzę podczas czytania tego rozdziału. 

Bohaterowie są rewelacyjnie wykreowani, ale o tym wspominałam już przy poprzednich częściach. Uwielbiam Kaśkę, zwłaszcza po tej przemianie, która stała się wspaniałą dziewczyną walczącą o swoje szczęście i która nie boi się przeszkód, które stają na jej drodze, ale uparcie dąży do celu. 
Uwielbiam również Maksa, o którym wcześniej miałam różne zdanie, jednak w "Szepcie wiatru" zdecydowanie skradł nie tylko serce Kaśki, ale i moje. Wszyscy bohaterowie występujący w powieści są tak bardzo prawdziwi, że wcale nie zdziwiłoby mnie, gdybym któregoś z nich minęła na ulicy. A z Kaśką przyjaźń byłaby z pewnością świetnym doświadczeniem.


Godna następczyni swoich poprzedniczek. Wciągająca, emocjonująca i porywająca. Sylwia Trojanowska znów nas zaskakuje i uczy, że o prawdziwą miłość naprawdę trzeba walczyć do końca! Dodatkowo autorka dała nam do wyboru dwa zakończenia. Sam / sama możesz zdecydować,  które dla Ciebie okaże się prawdziwe. "Szept wiatru" to rewelacyjna powieść o miłości i przyjaźni, którą musisz przeczytać!