piątek, 30 grudnia 2016

Czytaj po angielsku z wydawnictwem Ze słownikiem!


Czytanie książek po angielsku to rewelacyjna sprawa. Chyba każdy z nas chciałby przeczytać swoją ulubioną książkę w oryginale, czy po prostu nie czekać na wydanie książki w Polsce, co czasem graniczy z cudem i potrzeba wiele cierpliwości, aby doczekać się na kontynuację różnych powieści. 

Czytanie po angielsku wcale nie musi być takie trudne. Ja od dawna chciałam zacząć, spróbować przeczytać jakąś książkę w oryginale, jednak nie mogłam się zmusić do tego. Miałam wiele wątpliwości, czy dam radę. Bałam się, że będę musiała czytać ze słownikiem, co chwilę do niego zerkając, bo nie znam jakichś słów. Teraz nie muszę się już tym martwić. 

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Magdalena Kordel - "Anioł do wynajęcia"

"Dobre rzeczy mają to do siebie, że zawsze przychodzą znienacka."

Wigilia już za nami, a ja mam dzisiaj dla Was coś specjalnego. Jako ostatnią recenzję świątecznych książek, jakie miałam okazję przeczytać w tym roku zostawiam Wam "Anioła do wynajęcia", Magdaleny Kordel. Dlaczego?  Bo to najlepsza książka w klimacie świątecznym, jaką czytałam w życiu! 


Michalina uciekła z domu. Została sama, bez dachu nad głową, bez środków do życia. Każdego dnia modli się o to, aby udało się jej przeżyć kolejną mroźną noc. Pewnego dnia wchodzi do Kościoła i rozmawia z Bogiem. Prosi go o tytułowego Anioła do wynajęcia. Po tym wydarzeniu w jej życiu pojawiają się ludzie, którzy chcą jej pomóc i którym ona tak samo może pomóc. Czy Bóg wysłuchał jej prośby i przysłał jej tego wymarzonego Anioła, który miałby jej strzec i chronić? I kim on jest?


"Bardzo się boję, wiesz? Więc gdybyś całkiem przypadkiem tam u siebie, na górze, miał jakiegoś bezrobotnego anioła albo takiego wolnego tylko na chwilę… anioła do wynajęcia, to pamiętaj o mnie. Bardzo proszę." 

piątek, 23 grudnia 2016

Poleć mi zimową książkę i wygraj "Biuro przesyłek niedoręczonych"

Witajcie!
Dzisiaj mam dla Was kolejny przedświąteczny konkurs. Tym razem do wygrania będzie "Biuro przesyłek niedoręczonych" Nataszy Sochy, której recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

Równocześnie na instagramie można brać udział w konkursie. TUTAJ



środa, 21 grudnia 2016

Top 8 Świątecznych książek (2016)

Witajcie kochani,
Święta zbliżają się do nas wielkimi krokami, już tylko kilka dni dzieli nas od tych najpiękniejszych dni w roku. Pewnie jesteście zajęci przygotowaniami, ale warto oderwać się na chwilę, odpocząć. A najlepiej jest to zrobić z dobrą książką, a jeszcze lepiej taką w świątecznym czy zimowym klimacie. Nie macie pomysłu po jaką książkę sięgnąć? Przygotowałam dla Was TOP 10 idealnych książek na Święta. Recenzje wszystkich książek możecie znaleźć na Blasku Książek (klikając w tytuł lub zdjęcie książki). 



piątek, 16 grudnia 2016

Natalia Sońska - "Obudź się Kopciuszku"


Zima. Góry. Święta. Sylwester. Ona i on. To się nie mogło nie udać, to musiało być coś pięknego. No, teoretycznie mogło się nie udać, ale wiedziałam, że autorka mnie nie zawiedzie i się nie pomyliłam! 

Nadszedł grudzień, a więc pora na książki, które mają nas w jakimś stopniu wprowadzić w przedświąteczny klimat. Dla mnie na pierwszy ogień w tym roku poszła książka Nataszy Sochy - "Biuro przesyłek niedoręczonych", a zaraz po niej zabrałam się za "Obudź się Kopciuszku". Książka Natalii Sońskiej, na którą miałam ochotę od razu, gdy tylko dowiedziałam się, że Natalia znów szykuje dla nas coś świątecznego. W tamtym roku "Garść pierników szczypta miłości" mnie oczarowała do tego stopnia, że do tej pory jest jedną z moich ulubionych książek, której nie oddam nikomu! Do przeczytania "Obudź mnie Kopciuszku" również zachęcił mnie bardzo filmik promujący tę książkę, w którym wystąpiła sama autorka. Zresztą...sami zobaczcie i oceńcie. 

sobota, 10 grudnia 2016

Natasza Socha - "Biuro przesyłek niedoręczonych"


Są listy, których nie można zostawić bez odpowiedzi.

Do Biura Przesyłek Niedoręczonych trafiają listy i paczki, które nigdy nie dotarły do adresatów. Zuzanna zaczyna tam pracować, bo ją samą też prześladuje pewien niewysłany w porę list. Z czasem coraz bardziej intrygują ją tajemnice innych ludzi. Kiedy trafia na listy, których nadawcy od trzydziestu ośmiu lat nie mogą się spotkać, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Ma czas do Wigilii, potem będzie za późno…

Magiczna opowieść o zagmatwanych ludzkich losach, miłości jak z bajki i nieoczekiwanych konsekwencjach życzliwości.



Zuzanna zaczyna pracę w Miasteczku w Biurze przesyłek niedoręczonych, czyli w miejscu, do którego trafiają wszystkie listy i paczki, które z jakiegoś powodu nie zostały dostarczone do odbiorcy. Przeważnie jest to zły, niekompletny adres. Wszystkie te listy trafiają do biura i są segregowane, a potem niszczone. Niektórych właścicieli listów da się jednak odszukać i tym zajmuje się Mila i Zuzanna. Chcą sprawić, aby do wszystkich paczki i listy dotarły. Zuzanna znajduje dwie koperty. Jedną seledynową, drugą niebieską. Po dłuższych wahaniach postanawia ją otworzyć. 

Dzięki temu poznajemy historię Tekli i Gaspara, którzy poznali się przypadkiem w pewne lipcowe popołudnie trzydzieści osiem lat temu, spędzili ze sobą cały dzień i obiecali sobie, że spotkają się na tym samym placu 24 grudnia o godzinie 17. Każde z nich każdego roku przychodziło tam, jednak nigdy się nie spotkali. Dlaczego? I jak potoczy się ich historia? Tego dowiecie się czytając "Biuro przesyłek niedoręczonych." 

wtorek, 6 grudnia 2016

Mikołajkowy Konkurs - "Lion. Droga do domu"

Witajcie kochani! 
Dzisiaj mamy Mikołajki, dlatego też mam dla Was konkurs Mikołajkowy, w którym możecie wygrać książkę "Lion. Droga do domu". Recenzja ukazała się na blogu w sobotę, więc jeśli jesteście zainteresowani, odsyłam Was tutaj: RECENZJA

Nagrodą jest jeden egzemplarz książki, drugi konkurs w tym samym czasie rusza na Instagramie, więc jeśli jesteście zainteresowani, zapraszam TUTAJ



sobota, 3 grudnia 2016

Saroo Brierley - "Lion. Droga do domu"




























Dwadzieścia pięć lat rozłąki.

Ponad milion kilometrów kwadratowych do przeszukania.
I chłopiec, który zrobi wszystko, aby po latach odnaleźć utraconą rodzinę.

Pięcioletni Saroo zostaje sam na dworcu kolejowym. Szukając starszego brata, wsiada do przypadkowego pociągu i zmęczony… zasypia. Budzi się półtora tysiąca kilometrów od domu, w pięciomilionowej Kalkucie.

Nie pamięta, skąd pochodzi, nie wie, jak wrócić. Walczy o przetrwanie w jednym z najbardziej przerażających miast świata. Śpi na brudnych ulicach, ucieka przed gangami żebraków. Adoptowany, trafia do dalekiej Australii.

Mija dwadzieścia pięć lat. Myśl o odnalezieniu prawdziwej rodziny nie daje Saroo spokoju.
Ma jednak tylko okruchy wspomnień.
I technologię XXI wieku, która przyjdzie mu z pomocą.



Historia, która zdarzyła się naprawdę. Jeśli opis książki, Was nie zachęcił do sięgnięcia po nią, mam nadzieję, że mi uda się to zrobić. Naprawdę jest to historia godna poznania i polecenia.