sobota, 26 listopada 2016

R.K. Rilley "Podniebny lot"


Bianca pracuje jako stewardesa w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Jest młodą, piękną kobietą o blond włosach. Jej pewność siebie i profesjonalizm sprawiają, że jest szanowanym pracownikiem i wypełnia swoje obowiązki w skrupulatny sposób. Nie zawsze jednak w jej życiu wszystko było tak poukładane. Jej dzieciństwo bardzo odbiegało od normalnego życia, przeżyła więcej niż większość dorosłych ludzi i wyszła z tego bardzo dojrzała i samodzielna. Dlatego też w jej życiu poza najlepszym przyjacielem Stephanem nie ma miejsca dla nikogo innego, dziewczyna nie ufa ludziom i stara się sama układać swoje życie.
Jak zawsze jednak przewrotny los potrafi zaskoczyć, gdy na jej drodze pojawia się mężczyzna i to nie byle jaki mężczyzna. James poznał Biancę podczas jednych z podróży i postawił sobie za cel zdobycie jej. Jego nieprzeciętna uroda i charakter nie ułatwiały sprawy dziewczynie i trudno się dziwić, że nie mogła mu się oprzeć. Przerażające jest jednak to w jaki sposób James kieruje swoim życiem, bogaty, przystojny, ma jednak jedną bardzo kontrowersyjną cechę – uwielbia być na pierwszym miejscu i czuć, że ma władzę nad drugim człowiekiem, nad kobietą. Nie chodzi tutaj o zaciągnięcie jej do sprzątania, chodzi o pragnienie, by była mu podporządkowana, uległa i skłonna do jego niebezpiecznych zabaw w łóżku. Czy Bianca, która tak wiele w życiu przeżyła, jest w stanie aż tak zmienić wszystko o co tak długo walczyła dla faceta, który przeraża ją za każdym razem kiedy proponuje coś kontrowersyjnego, a jednocześnie tak bardzo ją pociąga? Nie wiem, czy potrafiłabym się odnaleźć na jej miejscu.

"Przez chwilę siedziałam w pełnym zdumienia milczeniu, nie potrafiąc ani wyrazić zgody, ani zaprotestować. Naprawdę tego pragnęłam, mimo że wcześniej nigdy czegoś takiego nie rozważałam. Wiedziałam, że nic takiego nigdy by się nie zdarzyło, gdyby nie to, że pewien miliarder nagle zaczął się obsesyjnie interesować każdym aspektem mojego życia."

„Podniebny lot” to pierwszy tom serii „W przestworzach”. Trudno nie porównywać tej książki do „Pięćdziesięciu twarzy Grey`a” i być może nie bez powodu, ponieważ James i Grey są bardzo do siebie podobni. Ja czytając tę książkę miałam momenty, kiedy musiałam przerwać, żeby zastanowić się, czy to naprawdę możliwe, żeby ludzie zachowywali się w taki sposób, jednak nie można jej tak po prostu zostawić, bo niesamowicie zachęca do poznania dalszych losów bohaterów.
Myślę, że warto przeczytać tę serię i przekonać się na sobie, jak zareagujemy na taki typ literatury. Ja nie żałuję i czekam na kolejne książki autorki. Polecam!