czwartek, 8 września 2016

Magda Stachula "Idealna"



Anita prawie nie wychodzi z domu. Podgląda ludzi przez kamery miejskiego monitoringu. To jej okno na świat, które pozwala kontrolować wszystko i wszystkich. I zapomnieć o sypiącym się małżeństwie oraz dziecku, które bardzo chciałaby mieć. 
Pewnego dnia znajduje w szafie sukienkę, której nie kupiła. Później szminkę, która jej nie pasuje. Potem wydarza się coś jeszcze…
Ktoś wie o niej wszystko. I powoli realizuje swój plan.
 
Anita jest młodą kobietą, która bezskutecznie stara się zostać matką. Adam - mąż Anity nie może dłużej znieść obsesyjnego starania się o dziecko. Ich związek staje pod wielkim znakiem zapytania. Małżeństwo nie potrafi ze sobą rozmawiać, mijają się bez słowa lub kłócą o najdrobniejszą rzecz. 
 
Kobieta oprócz wizyt u ginekologa i kilku wypadów do sklepu prawie nie wychodzi z domu. Świat ogląda przez oko kamery, jej ulubionym miejscem jest Praga, którą zwiedza przez kamerę umieszczoną w pociągu. Podróżuje wirtualnie z pasażerami pociągu i poznaje pewną ciekawą parę, na którą niecierpliwie czeka za każdym razem patrząc w ekran komputera. 
 
Staranie o dziecko i ciągłe konflikty w domu doprowadzają do wielu nieprzemyślanych decyzji, które skomplikują życie pary, szczególnie kiedy na horyzoncie pojawia się inna kobieta...
 
Marta nie pojawia się w ich życiu przypadkiem. Ma skrupulatnie opracowany plan, niestety Anita ani Adam nie zdają sobie z tego sprawy i stają się coraz łatwiejszymi ofiarami... Ta kobieta postawiła sobie za cel doprowadzić swój plan do końca i nic ani nikt nie jest w stanie jej powstrzymać. 
 
Sami musicie zobaczyć jak kończy się ta historia, ja przekonałam się o tym bardzo szybko - dwie nieprzespane noce... Z trudem powstrzymałam się, żeby nie zajrzeć na koniec książki i zobaczyć jak to wszystko się skończy. Ta książka naprawdę jest IDEALNA, wywołuje tyle emocji, że ciężko mi ją porównać do jakiejkolwiek innej... Mimo zmęczenia czytałam dalej i próbowałam rozszyfrować jak to wszystko się skończy - nie udało się, zakończenie zupełnie mnie zaskoczyło i to kolejny plus dla autorki! 

Jestem pod ogromnym wrażeniem i mam nadzieję, że po takim sukcesie, jakim jest ta książka, autorka szybko zaskoczy nas kolejnymi równie dobrymi historiami. Gratuluję talentu!