wtorek, 20 września 2016

Krystyna Mirek - "Rodzinne sekrety. Jabłoniowy Sad."

Krystyna Mirek to pisarka, której twórczość uwielbiam. To dzięki niej zaczęłam czytać książki polskich autorów. Nic więc dziwnego, że każda nowa książka przez nią wydana, od razu znajduje miejsce na mojej półce. "Rodzinne sekrety" długo czekały na swoją kolej. Wcześniej nie było odpowiedniego momentu, aby się za nią zabrać. Dopiero, gdy miałam czytelniczy zastój, spróbowałam sięgnąć po nią. I wiedziałam, że będzie to dobry wybór. Chociaż nie sądziłam, że aż tak dobry. 



"Rodzinne sekrety" to druga część losów rodziny Zagórskich, których mogliśmy poznać w książce "Szczęśliwy dom". 

Burza i zawierucha, która niespodziewanie nadeszła nad domem Zagórskich, zniszczyła sad i doprowadziła do tego, że z jabłek, które rosły na drzewach prawie nic nie zostało. Dodatkowo, gdyby tego było mało, w rodzinie Zagórskich również zaczęło dziać się nieciekawie. Alfred, brat Jana niespodziewanie wraca do Polski po wielu latach nieobecności. To może oznaczać tylko jedno - kłopoty. Księgarnia, dom, sad - wszystko to jest bardzo bliskie sercu Jana i bez nich nie potrafi wyobrazić sobie życia. Kłopoty finansowe, które spadają na niego zmuszą go do podjęcia bardzo trudnej decyzji. I właśnie to spowoduje prawdziwą rewolucję. Córki, idąc za śladem ojca, postanawiają zawalczyć o to, na czym im najbardziej w życiu zależy. 

Aniela, samotna mama Ani wyrusza do Warszawy, aby odnaleźć mężczyznę, w którym kiedyś, przed laty zakochała się i o którym do tej pory nie może zapomnieć. Maryla natomiast postanawia zawalczyć o prawdziwą rodzinę dla swoich chłopców. Jan również decyduje się na bardzo odważny krok, którego zdecydowanie się po nim nie spodziewałam!

"Rodzinne sekrety" to kontynuacja losów rodziny Zagórskich. Tym razem autorka skupiła się głównie na Anieli i Maryli i to im poświęciła najwięcej miejsca w powieści.
Aniela, to zdecydowanie moja ulubienica, dlatego też ten tom tak bardzo mi się podobał. Bardzo cieszyłam się, że mogłam poznać trochę bardziej tę bohaterkę. Aniela to matka samotnie wychowująca swoją siedmioletnią córkę, Anię. Nikt nie wie, kim jest ojciec dziewczynki. Kobieta nigdy nikomu nie powiedziała nic na jego temat. Wiemy tylko, że nadal bardzo go kocha i nie potrafi przestać o nim myśleć. Dlatego wyjeżdża do Warszawy, aby spotkać się z nim. Co z tego wyniknie, musicie dowiedzieć się już sami. Nie mogę Wam nic więcej zdradzić, ale gwarantuję Wam, że warto!


 Maryla natomiast to matka wychowująca dwójkę synów. Rozstała się z mężem, rzuciła go, a po jakimś czasie zaczęło do niej docierać, że to chyba nie był dobry pomysł. Wszystkie związki, w jakie wchodziła z mężczyznami, zawsze szybko się kończyły. Nie wiedziała dlaczego. Dopiero po jakimś czasie uzmysłowiła sobie, dlaczego tak jest. O ile Anielę uwielbiam, tak za Marylą nie przepadam (mało powiedziane!).

"Rodzinne sekrety" to podobnie jak pierwsza część, historia opowiadająca losy rodziny Zagórskich. W przeciwieństwie do pierwszego tomu, ten jest bardziej dynamiczny, emocjonujący, a na pewno zdecydowanie mniej sielankowy. Tajemnice z przeszłości, niespodziewane wydarzenia i problemy, jakie życie stawia przed rodziną spowodują, że akcja naprawdę toczy się niesamowicie szybko. Książkę czyta się w obłędnym tempie, na jednym wdechu. Nawet się nie obejrzycie, a już będziecie ją kończyć i z niecierpliwością będziecie wyczekiwać kolejnego tomu, dokładnie tak jak ja.

Sagi rodzinne to książki, które mogłabym czytać cały czas. Wprowadzają one we mnie taki fajny nastrój, który sprawia, że naprawdę ciężko mi jest się oderwać od takich książek. Poruszają problemy, które mogą naprawdę spotkać kogoś z nas w prawdziwym życiu. A jeśli jeszcze autorką jest pani Krysia, to musi być hit, bo u niej wszystko jest perfekcyjne! Cudowni bohaterowie, zupełnie nieprzerysowani, tacy, których możesz minąć na ulicy, tak samo historia, którą autorka przedstawiła mogłaby zdarzyć się każdemu z nas. Prawdziwe problemy, które zdarzają się na każdym kroku, sprawiają, że książkę czyta się jeszcze lepiej. Poza tym wspaniałe pióro autorki tylko dodaje uroku tym książkom i dzięki temu nie można się od niej oderwać.

Polecam tę książkę dosłownie wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy chcą przeczytać o czymś, co w życiu jest naprawdę ważne. Miłość, przyjaźń, rodzina i stosunki w niej panujące. Autorka zwraca uwagę na to wszystko i stara się, abyśmy nie zapomnieli co w życiu tak naprawdę jest najważniejsze. To piękna lekcja życia zawarta w prawie 400 stronach, którą powinniście przeczytać, zastanowić się nad nią i wziąć do serca.