niedziela, 28 sierpnia 2016

Krystyna Mirek - "Wszystkie kolory nieba"

Wszyscy mają wobec Igi jakieś oczekiwania: przyszła teściowa, roszczeniowy ojciec, koleżanki z pracy, a nawet ukochany Wiktor. Coraz trudniej jest jej w pełni cieszyć się szczęściem, obawia się też, że nie do końca pasuje do świata, w którym się znalazła. Czuje, że to ona powinna dyktować warunki swojemu życiu…

Czy Iga i Wiktor posłuchają głosu serca i wybiorą prawdziwe uczucie? Kto pomoże im odnaleźć właściwą drogę: przyjaciele, rodzina, czy może ktoś zupełnie obcy?

Życie ich przyjaciół też pełne jest zawirowań. Janek spotyka wreszcie miłość, która wywraca mu świat do góry nogami. Amelia zaś wbrew wszystkiemu przekonuje się, że i ona ma prawo do szczęścia. A wszystko to za sprawą pewnej wyjątkowej kobiety o imieniu Ludwika…




























Pamiętacie historię Igi i Wiktora z książki Krystyny Mirek - "Większy kawałek nieba", którą jakiś czas temu się zachwycałam na blogu? Dzisiaj mam dla Was recenzję drugiej części!  I muszę Wam przyznać, że kontynuacja jest lepsza niż pierwsza część!

Iga i Wiktor są parą. Dziewczyna początkowo nadal pracuje w restauracji u Wiktora. Zazdrosne spojrzenia  i przytyki koleżanek z pracy dają w kość dziewczynie. Wiktor postanawia ją zwolnić, bo nie chce, aby jego kobieta pracowała dla niego. Iga przypomina sobie o tajemniczej kamienicy i robi wszystko, aby rozwikłać zagadkę w przeszłości. Dzięki temu poznajemy starszego pana, u którego zaczyna pracę Iga. Autorka nie zapomniała również o gosposi Wiktora i jej rodzinie, której poświęciła naprawdę sporo miejsca w tej powieści. Poza tym poznajemy również przyjaciela Wiktora i tajemniczą Ludwikę. Mnóstwo bohaterów, sporo wątków, które się ze sobą przeplatają. Wiele wątków, które poznaliśmy pierwszej części zostały rozwinięte i nasza ciekawość została po części zaspokojona. Z niesamowitą ciekawością śledziłam dalsze losy  Amelii, silnej samotnej matki i jej dzieci, jak również byłam ciekawa kim okaże się Ludwika!

Kolejny raz sięgnęłam po książkę Pani Krysi i kolejny raz się nie zawiodłam, wręcz przeciwnie. "Wszystkie kolory nieba" to cudowna, urocza  powieść, która mnie zachwyciła i przy której spędziłam bardzo mile czas. Iga to osoba, którą naprawdę da się lubić. A w zestawieniu z Wiktorem tworzą wspaniałą parę. 

Krystyna Mirek po raz kolejny nie zawodzi i mam wrażenie, że z każdą książką jest lepiej. Jej lekkie pióro, bardzo przyjemny styl pisania i niebanalna fabuła sprawia, że każda jej książka znajduje się na listach bestsellerów. I wcale się temu nie dziwię! 






















Zachęcam Was do zapoznania się z twórczością tej autorki, jeśli jeszcze nie mieliście okazji! Naprawdę warto. A jeśli już znacie, nie muszę Was przekonywać, że i ta jest równie cudowna jak wszystkie pozostałe w jej literackim dorobku. 

Piękna historia o niezwykłej sile miłości, którą musicie poznać!