środa, 10 sierpnia 2016

Federico Moccia - "Tylko Ty"



Nicco postanawia odnaleźć Anię, polską turystkę, którą poznał w Rzymie i w której się zakochał. W podróży towarzyszy mu jego najlepszy przyjaciel, Gruby. Przed wyjazdem udaje im się zdobyć warszawski adres Ani, który jednak okazuje się nieprawdziwy. Zamiast Ani mieszka tam para sympatycznych gejów. Na szczęście w centrum miasta natrafiają na wielki baner reklamowy z Anią w roli modelki. Tak Nicco dowiaduje się, czym zajmuje się jego ukochana i jak bardzo jest znana w Polsce. Poznani wcześniej geje, sami pracujący w środowisku agencji reklamowych, pomagają im odnaleźć agentkę Ani. Okazuje się nią przebojowa Klaudia, dla której z miejsca traci głowę Gruby. Klaudia ma dla Ani ważny kontrakt reklamowy do omówienia i podpisania i w tym celu wyrusza do Krakowa, gdzie mieszka dziewczyna, a wraz z nią Gruby i Nicco.



Macie tak czasem, że natkniecie się na tę książkę i wiecie, że musicie ją przeczytać bez względu na wszystko? Na pewno macie. Ja też. Czasem nawet do tego stopnia, że dopiero po fakcie dowiaduję się, że książka którą właśnie czytam, to kontynuacja jakiejś innej. Tak własnie było podczas czytania "Tylko ty". Nie miałam pojęcia, że jest to druga część przygód Grubego i Nicco i bez problemu zabrałam się do czytania. I muszę przyznać, że zupełnie mi to nie przeszkadzało i nawet bym się nie zorientowała, gdybym nie natknęła się na jakąś recenzję tej książki, w której było napisane, że to dalsze losy bohaterów z książki "Chwila szczęścia". 


Jestem zatem idealnym przykładem na to, że "Tylko ty" można bez problemu czytać bez znajomości pierwszej części i nie będzie żadnego problemu z odnalezieniem się w historii.  

A jeśli chodzi o historię, to byłam jej bardzo ciekawa! Polsko-włoskie zauroczenie opisane przez Włocha? To musi być to! Byłam bardzo ciekawa, jak autor przedstawi nasz kraj i Polaków. I to, co dostałam wywołało u mnie ogromny uśmiech na twarzy. Ten zachwyt nad Polską, jaki autor przedstawił przez zwiedzających chłopaków był naprawdę cudowny! Warszawa, Kraków, Morskie Oko - wspaniałe miejsca, wspaniale opisane przez Włocha. 

Jeśli chodzi o fabułę i ogólne wrażenia z książki..."szału nie było". Większość książki to poszukiwania Ani, dziewczyny którą Nicco poznaje na wakacjach, w której się zakochuje i postanawia ją odnaleźć. Dosłownie 4/5 książki to bezsensowne dialogi, opisy, które nic nie wnoszą w książkę czy wspomnienia wydarzeń z wakacji podczas których Nicco i Ania się poznali. Ale to właśnie ich w tej książce zabrakło. Ta dwójka (razem) pojawia się na samym końcu, około 50 stron przed zakończeniem.  I to było moje rozczarowanie. 

Liczyłam na jakieś porywy serca, ciekawe momenty z ich udziałem, a otrzymałam banalną, trochę nawet bezsensowną historię z Polską w tle. Mimo, iż czyta się ją naprawdę przyjemnie, można się przy niej zrelaksować i spędzić miłe chwile, to ja liczyłam na coś większego. Niestety, nie tym razem.