sobota, 20 sierpnia 2016

Coś się kończy - coś zaczyna...



Witajcie Kochani,

Dzisiaj przychodzę do Was z ostatnią już notką ode mnie. Długo biłam się z myślami co dalej, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że pora zakończyć moją historię z Blaskiem. Nie wiem, czy chodzi o brak czasu, czy po prostu brak chęci... Wiem jednak, że nie potrafię już pisać tak często jak kiedyś, rzadziej też sięgam po książki i musiałam wreszcie sama przed sobą przyznać, że dłużej nie dam rady... 

Odchodzę, ale nie do końca - nadal co jakiś czas zagoszczą tutaj moje recenzje. Ustaliłam już z Gosią, że to ona będzie je za mnie publikować i wtedy to będzie dla mnie przyjemność, nie obowiązek, jakim powoli stawało się dla mnie recenzowanie książek. 

Nie przedłużając, życzę dziewczynom, żeby działały tutaj wkładając w Blask Książek całe swoje serce, jak do tej pory, a ja ze swojej strony obiecuję śledzić dalsze losy blogu i być na bieżąco jednak jako gość, nie recenzentka. 

Dziękuję za wszystko kochani czytelnicy!!! Książki ukazują nam najróżniejsze historie i oby coraz więcej ludzi sięgało po te skarby... 

Pozdrawiam, Fosiek

3 komentarze:

  1. Jeżeli podchodzi się do pisania jak do obowiązku, nie do przyjemności, przeczy to sensowi blogowania. Zawsze smutno, kiedy ktoś znika z blogosfery, ale to przecież ma być przede wszystkim dobra zabawa. A może po odpoczynku pojawi się tęsknota za pisaniem? Różnie może być :) W każdym razie wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dziękuję Tobie za ciekawe teksty i to ile z siebie dałaś dla tego miejsca. Widziałam to. Gratuluję też odważnej decyzji nie każdy ma odwagę napisać, że nie daje rady, przyznać, że brakuje chęci czy czasu. Powodzenia w innych życiowych działaniach.

    OdpowiedzUsuń
  3. A więc do zobaczenia, a właściwie przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.