Coś się kończy - coś zaczyna...



Witajcie Kochani,

Dzisiaj przychodzę do Was z ostatnią już notką ode mnie. Długo biłam się z myślami co dalej, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że pora zakończyć moją historię z Blaskiem. Nie wiem, czy chodzi o brak czasu, czy po prostu brak chęci... Wiem jednak, że nie potrafię już pisać tak często jak kiedyś, rzadziej też sięgam po książki i musiałam wreszcie sama przed sobą przyznać, że dłużej nie dam rady... 

Odchodzę, ale nie do końca - nadal co jakiś czas zagoszczą tutaj moje recenzje. Ustaliłam już z Gosią, że to ona będzie je za mnie publikować i wtedy to będzie dla mnie przyjemność, nie obowiązek, jakim powoli stawało się dla mnie recenzowanie książek. 

Nie przedłużając, życzę dziewczynom, żeby działały tutaj wkładając w Blask Książek całe swoje serce, jak do tej pory, a ja ze swojej strony obiecuję śledzić dalsze losy blogu i być na bieżąco jednak jako gość, nie recenzentka. 

Dziękuję za wszystko kochani czytelnicy!!! Książki ukazują nam najróżniejsze historie i oby coraz więcej ludzi sięgało po te skarby... 

Pozdrawiam, Fosiek

Komentarze

  1. Jeżeli podchodzi się do pisania jak do obowiązku, nie do przyjemności, przeczy to sensowi blogowania. Zawsze smutno, kiedy ktoś znika z blogosfery, ale to przecież ma być przede wszystkim dobra zabawa. A może po odpoczynku pojawi się tęsknota za pisaniem? Różnie może być :) W każdym razie wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dziękuję Tobie za ciekawe teksty i to ile z siebie dałaś dla tego miejsca. Widziałam to. Gratuluję też odważnej decyzji nie każdy ma odwagę napisać, że nie daje rady, przyznać, że brakuje chęci czy czasu. Powodzenia w innych życiowych działaniach.

    OdpowiedzUsuń
  3. A więc do zobaczenia, a właściwie przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.