piątek, 25 marca 2016

Adrian Bednarek - „Proces diabła”




          Morderca zwany Rzeźnikiem Niewiniątek kilka lat temu siał terror na ulicach Krakowa. Sprawił, że ulice opustoszały, a dziewczyny bały się zostawać same w domach. Rozpętał chaos, który uczynił go sławnym na całą Polskę. Ujęty przez policję i skazany na dożywocie, został zabity przez współwięźnia. Teraz jest tylko miejską legendą, mrocznym wspomnieniem, opowieścią służącą ku przestrodze dla nieostrożnych młodych kobiet. Tak uważają wszyscy oprócz mnie…
            Tylko ja wiem, że Rzeźnik Niewiniątek nigdy nie został złapany, żyje i ma się całkiem dobrze. Widzę jego twarz za każdym razem, gdy spojrzę w lustro. Od kilku lat moja niezwykła potrzeba przegrywa ze strachem przed popełnieniem błędu. Żeby uciszyć mroczne myśli, skupiam się na budowaniu adwokackiej kariery. W Krakowie i okolicach dochodzi do serii rytualnych mordów na prostytutkach. Policja po długich poszukiwaniach w końcu aresztuje podejrzanego. Jestem coraz lepszym prawnikiem, dlatego wkrótce będę miał okazję poznać osobiście Rozpruwacza z Krakowa jako jego obrońca. Wraz z nim w moje życie wpisze się Ona, wywołując mroczną arię pobudzającą najskrytsze pragnienia.
          Przyznaję się, że o tej pozycji nie słyszałam. Nie wiem jak to się stało. Ta powieść idealnie wpasowuje się przecież w moje gusta! Jednak nic straconego, w końcu do mnie trafiła. Co prawda pierwszy tom mi umknął, ponieważ o jego istnieniu dowiedziałam się już po lekturze  Procesu, ale w akcji się odnalazłam, a to najważniejsze.
          Jak już wspomniałam, pomysł na fabułę kupiłam w stu procentach. Po przeczytaniu opisu, poczułam się zaintrygowana. Tematyka jest w istocie warta uwagi, ale jednocześnie rodzi spore oczekiwania, ponieważ jest również trudna. Starałam się dociec czy autor posiada jakąś naukową wiedzę, dotyczącą psychologii, szczególe w tak skrajnych przypadkach. Niestety nic się na ten temat nie dowiedziałam, a przecież fakt fascynacji seryjnymi mordercami, nie oznacza, że Adrian Bednarek ich rozumie.
          Od razu zwróciłam uwagę na to, że problemy Kuby Sobańskiego, a raczej ich zaprezentowanie, znacznie różni się od tych, jakie miałam okazję czytać u innych psychpatycznych zabójców. Mam tutaj na myśli rozterki bohatera. To jak sprzeczne emocje wzbudzają w nim jego żądze. Trochę mnie to zbiło z tropu. Niestety nie jestem w stanie ocenić, na ile jest to trafne i zgodne z prawdą, ponieważ nie miałam okazji zagłębiać psychiki osób z takimi zaburzeniami ale jest to dla mnie pewna nowość.
          W czasie lektury towarzyszyła mi jedna, dość niewygodna myśl, a mianowicie: do czego autor zmierza? Być może jest tak, ponieważ nie czytałam tomu poprzedniego, a zatem nie wsiąkłam w tę historię od początku. Miałam jednak takie poczucie bezsensu, nie do końca rozumiałam, jaki autor ma zamiar i co stara się osiągnąć. Finał trochę mi to rozjaśnił ale sam wątek procesu w moim odczuciu niewiele wniósł do głównego wątku tej opowieści.
           Procesu diabła nie czyta się szybko, a przynajmniej mi lektura zajęła trochę więcej czasu niż zwykle. Bynajmniej nie dlatego, że jest ona trudna w odbiorze. Przeciwnie. Książka ta została napisana w prostym, nawet czasami w lekko prymitywnym języku. Jednak proces seryjnego mordercy, w który zaangażowany jest Kuba mnie męczył. Nawet momentami miałam wrażenie, że troszkę lana jest tutaj woda. To delikatnie nudziło i sprawiało, że nie miałam ochoty czym prędzej kontynuować czytania.
           Wykreowany przez Adriana Bednarka świat jest po prostu zły. Wręcz tonie w mroku, a żyjący w nim ludzie są zepsuci do szpiku kości. Pieniądze, seks, narkotyki, łapówki, ale przede wszystkim śmierć. Nagła, bestialska i nieludzka. To bezwzględna rzeczywistość która przeraża i napawa smutkiem.
          Pomimo kilku wyżej wspomnianych niedociągnięć, jestem gotowa polecić tę książkę wszystkim zainteresowanym tematem. Uważam, że nie ma co opierać się w zupełności o opinie innych, jeśli dany tytuł żywo kogoś interesuje. Warto przekonać się samemu. To oryginalna pozycja w swoim gatunku, której zakończenie może zainteresować. Pozostaje tylko oczekiwać tomu następnego, jeśli ten zaintrygował. Ja na razie nie jestem pewna czy po dalsze losy Kuby Sobańskiego sięgnę.


Autor: Adrian Bednarek
Tytuł: Proces diabła
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 28 września 2015
Liczba stron: 372
Ocena: 5/10



źródło opisu: http://zysk.com.pl/