środa, 3 lutego 2016

Andrea Portes - "Jak najdalej stąd"



Luli to trzynastoletnia dziewczyna, która musi znosić alkoholizm rodziców, romanse matki i ciągłą nieobecność ojca. Do tego wszystkiego nie jest lubiana wśród rówieśników, nie ma wystarczająco dużo pieniędzy, by im dorównać - przez to jest odrzucana. Ciągle chodzi głodna i nie potrafi czerpać radości z życia. 

Kiedy zdaje sobie sprawę z tego, że ojciec opuścił ją na dobre, decyduje się na ucieczkę. Postanawia żyć tak, by niczego jej nie brakowało. Mając zaledwie 13 lat dochodzi do wniosku, że najlepszym sposobem na życie będzie uwodzenie bogatych mężczyzn, którzy dadzą jej co tylko będzie chciała. 
Jakże to naiwne... Przez swoje zachowanie trafia na podłych ludzi, którzy są skłonni zrobić wszystko, by osiągnąć cel. Nie ominą jej przygody z narkotykami, kradzieżami i prostytucją. 

Zdaje się, że mimo cierpienia jakie odczuwa, nadal upiera się, że podjęła dobrą decyzję uciekając z domu i decydując się na takie życie. Jej ciało dotykają obrzydliwi faceci, którzy nie zwracają uwagi na jej wiek, zaślepieni chęcią zaspokojenia swoich potrzeb. 

Najgorsze jest to, że Luli w jakiś sposób czerpie przyjemność z tego co się dzieje. Czuje się bezpiecznie przy mężczyźnie który ją krzywdzi i boi się, że sobie nie poradzi bez niego. Przez to wszystko dalej brnie w ten chory układ, który niczego dobrego nie przyniesie. 

Czytając tę książkę nie potrafiłam otrząsnąć się z szoku. Luli to zaledwie trzynastoletnie dziecko, a jej zachowanie przypomina kobietę, która wiele już w życiu przeszła i niczego się nie boi. Ja się bałam, byłam przerażona czytając co stanie się dalej i nie mogłam uwierzyć w to, jakie odczucia towarzyszyły jej przy tym wszystkim...

Książka zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach, bo mimo, iż czytam wiele podobnych historii, to nie potrafiłam do niej podejść z dystansem, Czytając stałam się tą małą Luli, która nieświadoma zagrożeń brnie dalej w pułapkę... Mimo to bardzo polecam tę książkę, ponieważ to lekcja życia, jakiego nie życzyłabym najgorszemu wrogowi. Niestety mam świadomość, że w dzisiejszym świecie jest to ogromne zagrożenie...