sobota, 5 grudnia 2015

Arleta Tylewicz - "Szczęście do poprawki"



Jagoda, dziennikarka kolorowej prasy, żyje w przekonaniu o swoim udanym małżeństwie. Priorytetem dla niej jest ukochany mąż. I właściwie niczego więcej nie oczekuje od losu. Nie próbuje wyjść poza ramy, które sama sobie stworzyła. Jej życie, pozornie pozbawione trosk, jest doskonałe do czasu, gdy dowiaduje się o zdradzie męża. Po raz pierwszy staje przed koniecznością podjęcia samodzielnej decyzji: co dalej? Zagubiona i nieprzystosowana do stawiania czoła przeciwnościom, musi dorosnąć i stać się kobietą niezależną. Spotyka na swej drodze życzliwych ludzi, którzy są gotowi dać jej wsparcie, jednak nie potrafi pozwolić sobie pomóc. Szamocze się między chęcią powrotu do dawnego życia, uratowaniem małżeństwa, a pragnieniem niezależności i szacunku do siebie samej. Jednak los daje Jagodzie oręż w walce o własne szczęście.



Ostatnio zauważyłam, że często sięgam po debiuty polskich autorek Zazwyczaj jest tak, że są one bardzo udane i wspominam je z uśmiechem na twarzy. Jak jest z "Szczęściem do poprawki" autorstw Arlety Tylewicz? 

W powieści poznajemy Jagodę i Leszka, małżeństwo które do tej pory było z pozoru udane. Jagoda pracowała jako dziennikarka, chętnie zajmowała się domem, robiła wszystko, aby Leszek był zadowolony i szczęśliwy. Do czasu. Dowiaduje się, że mąż ją zdradza, z koleżanką z pracy...i nie tylko. Postanawia odejść od niego, wyjechać, odpocząć. Przyjaciółka poleca jej dom znajomych, którzy wynajmują pokoje dla gości. Jagoda postanawia skorzystać z propozycji i udaje się na odpoczynek.  Tam poznaje wspaniałych ludzi, którzy chcą jej pomóc, traktują ją jak własną rodzinę i kogoś więcej. 

"Szczęście do poprawki" to nie tylko zwykła babska lektura jakich wiele. To książka, która pokazuje siłę kobiety, która po zdradzie męża potrafi się podnieść i pokazać, że jest wartościową kobietą, która zasługuje na szczęście. Obrazuje drogę, jaką Jagoda musiała przejść od zdradzonej, nieszczęśliwej żony do szczęśliwej i spełnionej , która pomimo przeciwności losu jest silna, walczy o swoje i spełnia swoje marzenia. 

Z drugiej strony to powieść o zwyczajnym życiu, jego blaskach i cieniach, tych dobrych i gorszych dniach, a przede wszystkim to książka o prawdziwych ludziach, którzy tak jak my cierpią, mają w życiu pod górkę, jednak starają się, aby wszystko się dobrze skończyło. 

Niektórzy zarzucają jej przewidywalność, powielanie tematów. Nie będę zaprzeczać, jest przewidywalna, jednak czyta się ją naprawdę rewelacyjnie. Autorka ma świetne pióro, które wykorzystała rewelacyjnie. Powieść czyta się jednym tchem, jest bardzo wciągająca i przyjemna. Mimo, iż porusza dość ciężki temat, czyta się ją naprawdę miło. 

Postacie, jakie wykreowała autorka są bardzo realistyczne. Są oni dokładnie tacy, jakich możecie spotkać codziennie na ulicy, w domu, w pracy, gdziekolwiek. Tak samo każdy z nas może się utożsamić z którymś z bohaterów. Początkowo główna bohaterka denerwowała mnie swoją naiwnością i uległością. Dopiero, gdy "poszła po rozum do głowy", zmieniła się stała się fantastyczną kobietą, silną babką, której kibicowałam z całego serca, aby w końcu się wszystko ułożyło po jej myśli. 

Książkę polecam wszystkim kobietom, które udają, że żyją w szczęśliwych związkach, a prawda jest podobna do tej z powieści. Poza tym, jeśli lubicie takie historie, przeczytajcie. Na pewno się nie zawiedziecie. Nie znajdziecie tutaj żadnych słodkości, jakie lubią się pojawiać w tego typu powieści, po prostu samo życie. Nie zawsze jest kolorowo, ale trzeba umieć zawalczyć o swoje szczęście.