sobota, 28 listopada 2015

Magdalena Kordel - "Uroczysko"



Majka od dłuższego czasu ma wrażenie, że przyciąga wszystkie możliwe nieszczęścia. Zdradzona i porzucona przez męża, sama musi wychowywać nastoletnią córkę. Nie radzi sobie ze spłatą kredytu, przez co komornik chce odebrać im dom. Dosłownie cały świat wali jej się na głowę. Postanawia wyjechać w Sudety do uroczego Malowniczego. Z dala od wszystkiego chce zastanowić się nad przyszłością.

Magdalena Kordel to autorka, której twórczość mogłam już poznać przy okazji Wymarzonego Domu. Książka ta bardzo przypadła mi do gustu i wiedziałam, że chcę poznać jeszcze inne książki tej autorki. Przez długi czas nie miałam okazji. Jednak w wakacyjnych miesiącach tego roku natknęłam się na "Uroczysko" - pierwszą, debiutancką powieść autorki, która została wznowiona przez Wydawnictwo Znak w przepięknej okładce, na którą nie mogę się napatrzeć. Wiedziałam, że książka musi trafić w moje ręce.  I tak właśnie teraz, po kilku miesiącach mogę się pochwalić że ją przeczytałam i podzielić się z Wami moimi przeżyciami! 

Niektórzy uważają ją za książkę, jakich wiele na obecnym rynku wydawniczym. Kobieta po przejściach przeprowadza się na wieś i postanawia założyć swój pensjonat. Znacie to? Ja też znałam. Jednak nie przeszkodziło mi to w sięgnięciu po tę historię i wcale nie żałuję. Czas spędzony z tą książką to czas pełen cudownych chwil i śmiechu.

Tak jak wspominałam, 'Uroczysko' to debiut autorki, który jest po prostu rewelacyjny.  Mówiłam Wam, że  "Wymarzony dom" podobał mi się, ale  "Uroczysko" przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Po prostu uwielbiam tę książkę. Wielbię ją za bohaterów, których autorka wykreowała w swojej powieści.  Za impulsywną Majkę, która po rozstaniu z mężem chce coś zmienić w swoim życiu i postanawia zamieszkać na wsi, jej córkę Marysię i jej młodzieńcze zauroczenia i problemy z tym wynikające. Jagodę, rewelacyjną przyjaciółkę, która jest gotowa pomóc Majce w każdej sytuacji. Małą Anielkę, która rozbawiała mnie swoimi błyskotliwymi odpowiedziami i swoją dziecięcą mądrością i oczywiście za pana Miodka, przez którego płakałam ze śmiechu. I wszystkich innych bohaterów, którzy przyczynili się do tego, że ta książka jest taka cudowna. 

Tak dokładnie. Ta książka to prawdziwa komedia. STOP. Bez przesady.  To powieść, z wspaniałym zabarwieniem humorystycznym. Niejednokrotnie, zarówno przez bohaterów jak i sytuacji związanych z nimi nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. A zwłaszcza czytanie drugiej połowy książki poprawiło mi humor. Potrafiłam śmiać się na głos i miałam łzy w oczach ze śmiechu. Dlatego właśnie uwielbiam tę książkę. Pani Magda stworzyła naprawdę coś rewelacyjnego. Na medal  według mnie zasługują między innymi; Marysia i jej historia z Kasandrą, pierwsze spotkanie z panem Miodziem i historia z Bigosem. Kto czytał, ten zapewne pamięta, a ten kto nie czytał, niech szybciutko nadrobi, bo naprawdę warto! 

Żeby nie było - to nie tylko banalna książka, której historia pozwala nam się wyluzować. Bo owszem, tak jest. Jednak jest ona również bardzo życiowa. Przedstawia nam problemy, jakie mogą spotkać w prawdziwym życiu tak naprawdę każdą i każdego z nas. To książka, która pokazuje wartość rodziny i przyjaciół w życiu, którzy są dla naszych bohaterów bardzo ważnymi osobami. Są one wspaniałymi podporami w trudnych chwilach, ale również cudownymi kompanami w radości i szczęściu. 

Nie mogłabym wspomnieć o tym, że książkę czyta się naprawdę bardzo szybko. Co jest z jednej strony dużym plusem, a z drugiej minusem, bo zbyt szybko musimy się pożegnać z bohaterami. I choć jest drugi tom tej książki - "Sezon na cuda", którego swoją drogą bardzo chciałam przeczytać w te święta, to jest on praktycznie niedostępny. Nie można go nigdzie kupić. Wydawnictwo ma wznawiać go również w nowej szacie graficznej, jednak nie wiadomo, ile jeszcze trzeba będzie na niego czekać. A ja już nie mogę się doczekać jak potoczą się dalej losy bohaterów! 

To zdecydowanie idealna pozycja na szare, deszczowe / śnieżne jesienno-zimowe wieczory z ciepłym napojem i kocem. Ta książka, to idealne lekarstwo na gorszy dzień, który każdemu czasem się zdarza. 

Książkę możecie kupić w Taniej książce w naprawdę świetnej cenie. Sami zobaczcie! 

20 komentarzy:

  1. Czytałam! :) Zgadzam się z recenzją świetna książka bardzo mi się ją dobrze czytało chociaż nie był to jesienno-zimowy czas jeszcze więc dobra na każdą pogodę, a teraz tym bardziej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce naprawdę wiele i chyba zaczynam się coraz bardziej przekonywać do autorki. ;)

    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. może poszukam tej książki, jak już skończę z zaległymi pozycjami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tina Black i Magia słowa jak będzie okazja to przeczytajcie warto bardzo przyjemnie się czyta! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie nie ciągnie mnie do polskich autorów, ale może za jakiś czas się zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę książkę latem. Powieść jest tak ciepła, że wręcz idealna na te pochmurne i zimne dni, które nadciągają. Na pewno zapoznam się z kolejnymi tomami. Ciekawe czy Wydawnictwo Znak wyda je w nowej odsłonie, tak pięknej jak Uroczysko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję że wydadzą ;) Katarzyna K bądźmy dobrej myśli ;)

      Usuń
    2. mam nadzieję że wydadzą ;) Katarzyna K bądźmy dobrej myśli ;)

      Usuń
  7. Ależ było moje zdziwienie gdy przeszukałam net w poszukiwaniu "Sezonu..." w wersji papierowej i rzeczywiście nie znalazłam. Szkoda, bo jak wiesz "Uroczysko" lada moment, w okresie bookathonu przeleci przez moje ciekawskie oczęta i łapki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna - czytałam, uwielbiam książki pani Magdaleny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czytałam tylko 2 książki Pani Magdy, ale myślę, że na tym nie skończę ;)

      Usuń
  9. Książki gdzie jest motyw gór, nie wiem dlaczego kojarza mi sie z opisami przyrody haha. Jak czytalam recenzje to az sama sie usmiechalam do monitora, ciagle sobie obiecuje ze zaczne w koncu czytac polskich autorow i zawsze zapominam o tym w bibliotece! :(/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciągle przede mną ta książka... Miałam ostatnio kupić, ale oczywiście ostatecznie trafiło na coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie dobrze Dominika Br musisz w końcu trafić na Uroczysko ;) myślę, że nie pożałujesz

      Usuń
  11. Wielka szkoda, ja uważam że warto również sięgać po naszych autorów nie tylko zagraniczni piszą fajne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka rzeczywiście zabójcza :D Zazdroszczę tej kobiecie takich bujnych rudych loków :D Ciekawe, czy jej dokuczali z powodu rudych warkoczy w szkole ;) Z kobietą po przejściach i pensjonatem kojarzy mi się Rosie z "Love, Rosie" xD Ale tam miałam ochotę skrzywdzić bohaterów za to rozmijanie się i nie rozmawianie po ludzku^^ Super, że książka jest miła, zabawna i przyjemna w czytaniu :) Będę wiedzieć po co sięgnąć w razie chętki na obyczajówkę^^ I bardzo klimatyczne zdjęcie :) Idealnie się wpasowało kolorystyką do jesiennego słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Love Rosie oglądałam jedynie film książkę bym chciała przeczytać też, okładka też mi się podoba Uroczyska, ale ja bym nie chciała rudych włosów mieć wtedy by przezywali pewnie w szkole jak Anię z Zielonego Wzgórza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może :D Ale na studiach by wzdychali i zazdrościli naturalnych rudych :P Jakos jest parcie na ten kolor xD

      Usuń
  14. Dla mnie to była idealna wakacyjna lektura, ale masz rację, na szare, deszczowe dni też będzie świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę nawet, że może w taką pogodę jeszcze lepiej będzie ją czytać i oderwać od tej szarej codzienności!

      Usuń