sobota, 7 listopada 2015

Jandy Nelson - "Oddam Ci słońce"


"Oddam Ci słońce"...kto nie słyszał o tej książce? Nie wiem, czy znalazłby się ktoś taki. Wydawnictwo postarało się o niezłą reklamę tej powieści. "Cudowna, wspaniała. Rewelacyjna. Chwytająca za serce opowieść o bliźniakach, Jude i Noah." Czy tylko mnie ona tak nie zachwyciła? Czy tylko ja czuję się zawiedziona tą książką? A może mój wiek, 20 lat nie jest już odpowiedni na czytanie tego typu literatury? W każdym razie jestem rozczarowana, bardzo! Spodziewałam się czegoś woooow, a wyszło kiepsko. Chcecie wiedzieć dlaczego? Czytajcie dalej! 

JUDE
Czasem nawet najpiękniejszy świat, w którym wschody słońca trwają cały czas, nie może wynagrodzić doznanych krzywd.

Pełna energii buntowniczka zabiegająca o uwagę matki. Samotna i skrycie romantyczna. Podjęła wiele złych decyzji, których skutki musi ponieść.
Kiedyś brat bliźniak był jej najlepszym przyjacielem...



NOAH
Czasem pragniesz czegoś tak bardzo, że jesteś gotów oddać za to cały świat. Nawet słońce.
Noah jest nieśmiały i delikatny. Skonfliktowany z ojcem, silnie związany z matką. Zakochany w sztuce. Marzy o tym, żeby zostać artystą. Jednak staje się kimś, kim nigdy nie chciał być. 
Kiedyś on i Jude, jego siostra bliźniaczka, byli nierozłączni…

Tak jak wspominałam, od początku byłam bardzo zaciekawiona tą lekturą. Od samego początku wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Czułam, że mi się spodoba i będę równie zachwycona, jak wszyscy inni. Jakież było moje rozczarowanie, gdy sięgnęłam po lekturę i zaczęłam czytać. 
Książka od samego początku niesamowicie mnie nużyła, nie mogłam się na niej skupić, w ogóle przez nią przebrnąć. Wydarzenia, które miały miejsce w powieści w ogóle do mnie nie przemawiały. Były zwyczajne, a czasem nawet do tego stopnia nudne, że nie dało się tego czytać! Ciągle bohaterom towarzyszyły duchy zmarłych: matki i babki bohaterów, które niszczyły wszystko, co bliźniacy chcieli zrobić. Te rozmowy z nimi jako duchami, "Biblia" babki nastolatków, którą Jude brała tak bardzo na poważnie. Nie podobało mi się to, niestety. No i to całe dzielenie się światem. Wiem, że inni widzą w tym coś pięknego, jakąś magię. Ja niestety nie potrafię nic takiego zobaczyć. Nie jestem artystką, no cóż. 

Jude i Noah to bliźnięta, ale różnią się od siebie praktycznie wszystkim. On spokojny, opanowany - ona szalona i nieprzewidywalna. Mimo wszystko są dla siebie wszystkim. Kochają się jak nikt inny i zawsze są nierozłączni. Tam gdzie ona, tam i on. Wydawałoby się, że nic nie może ich rozdzielić. Jednak z biegiem czasu, gdy stają się starsi, ich bliźniacze (?) uczucie do siebie wygasza, oddalają się od siebie, a w końcu stają się obcymi sobie ludźmi. Jak dawniej opowiadali sobie o wszystkim, teraz praktycznie ze sobą nie rozmawiają. Każde z nich ma swoje tajemnice, których nie chce zdradzić przed drugim. Czy zdołają wrócić do relacji, które łączyły ich jeszcze kilka lat temu? 

Bardzo chciałam, żeby i moja recenzja była bardzo optymistyczna, zachęcająca Was do sięgnięcia po tę książkę, jednak nie będzie ona taka. Ci, którzy obserwują mnie na snapchacie, albo na Facebooku wiedzą, jak bardzo i jak długo męczyłam się z tą książką. Nie sądziłam,  że tyle czasu zejdzie mi jej czytanie. Poza tym. Czytałam ją z dwoma podejściami. Za pierwszym razem nie dałam rady. Czułam się tak wypompowana i znudzona tą historią, że postanowiłam ją odłożyć na półkę i poczytać coś lepszego. Nastał jednak na nią czas, w którym chciałam w końcu dobrnąć do końca. I tak w październikowo-listopadowy weekend postanowiłam do niej zajrzeć i skończyć ją czytać. Tak też zrobiłam.

Początkowo (czyli gdzieś połowa książki) nadal nudziłam się przy niej niemiłosiernie. Dopiero potem, gdy książka zbliżała się ku końcowi, zaczęło się robić ciekawie, a zakończenie wygrało wszystko. Nadal twierdzę, że ta książka jest bez sensu, nudna jak flaki z olejem i beznadziejna, ale zakończenie sprawiło, że patrzę na nią nieco przychylniejszym okiem. 

Bo zakończenie pokazuje nam, jak błędy młodości mogą odbić się na naszym przyszłym życiu. Jeden niepoprawny ruch, jedno słowo, mogą sprawić, że Twoje życie zmieni się nie do poznania, że staniesz się innym człowiekiem. I to wszystko przez Ciebie. Gdybyś postąpił uczciwie, wszystko byłoby inaczej.  Zarówno Jude jak i Noah popełnili w życiu wiele błędów, do których przez dłuższy okres nie chcieli się przyznać. Z biegiem czasu jednak doceniają, że rodzina jest najważniejsza i zawsze powinni się wspierać i być razem

Końcówka to również przepiękna historia o przeznaczeniu, które puka do naszych drzwi. O ludziach, których bez względu na okoliczności i tak byśmy poznali. A to, że z czasem staniemy się sobie bliżsi, no cóż.  Coś w tym musi być. Nic nie dzieje się przez przypadek. Wszystko jest tam, w górze zaplanowane i choćbyś chciał coś zmienić, nie masz na tyle siły. Musisz się temu poddać, a może wyjdzie Ci to na dobre?

Wiem, że jest mnóstwo osób, którym ta historia przypadła do gustu, więc nie musicie sugerować się jedynie moją oceną. To są tylko i wyłącznie moje odczucia (dwudziestoletniej dziewczyny, która pewnie już jest za stara na takie książki, jednak nadal coś ją do nich ciągnie). Nie bez powodu jest mnóstwo pozytywnych recenzji tej książki. Przeczytajcie, spróbujcie. Może Wam uda się odnaleźć w niej to, czego mi zabrakło? Jeśli przeczytacie, koniecznie dajcie znać jak się Wam podobała.


Również wszystkich, którzy czytali ją, dajcie znać, co takiego Wam się w niej podobało, bo ja nie potrafię tego dostrzec. (No, oprócz tego zakończenia).

Książkę możecie kupić w księgarni Taniaksiazka.pl po atrakcyjnej cenie!