sobota, 26 września 2015

Sylwia Trojanowska - "Szkoła latania"

Nadwaga to problem, który dotyka coraz więcej dzieci i młodzieży. Wszyscy starają się temu zapobiec, jednak nie wiedzą do końca jak i metody, które stosują nie sprawdzają się w codziennym życiu. Trzeba wziąć pod uwagę, że nadwaga to choroba, z której ciężko wyjść. Ci, którzy się odchudzali, wiedzą, że to jest bardzo długi i męczący proces, który nie zawsze skutkuje tak jakbyśmy tego chcieli. 

Właśnie z tematyką, nadwagi i otyłości postanowiła zmierzyć się Sylwia Trojanowska, autorka "Szkoły latania", debiutu, który miałam okazję przeczytać. Kolejnego debiutu, który okazał się bardzo przyjemną, interesującą i wciągającą lekturą, przy której miło spędziłam czas. 

"Życie osiemnastoletniej Kaśki zmienia się o 360 stopni, gdy pewnego dnia zdaje sobie sprawę, że musi schudnąć. Kiedy po wielu perturbacjach trafia w ręce ekscentrycznej specjalistki od odchudzania, zaczyna się nowy, znacznie lżejszy i szczęśliwszy rozdział w jej życiu. Kaśka diametralnie odmienia swój stosunek do szkolnych prześladowczyń, staje się asertywna, otwiera się na nowe znajomości, a przede wszystkim, po raz pierwszy w życiu poznaje smak miłości." 

Zanim zabrałam się za czytanie tej książki, słyszałam, że jest dobra. Lekka, przyjemna, że dobrze się czyta. Nie nastrajałam się jednak jakoś bardzo pozytywnie na nią. Może to i dobrze, bo przynajmniej mam niespodziankę. Bo "Szkoła latania" zachwyciła mnie! Co takiego mnie w niej zachwyciło? 

Po pierwsze bohaterowie, którzy są bardzo autentyczni. Dokładnie tacy, jakich możemy spotkać na ulicy, w pracy, w szkole. Nie są to idealne osoby, bez żadnych problemów, z rewelacyjnym statusem społecznym, wykształceniem, kontaktami z rodziną itp. Jeśli takich bohaterów szukacie, w tej książce ich nie znajdziecie. Bowiem tutaj możecie spotkać osoby, które tak jak my borykają się z różnymi problemami, często mają pod górkę, nie dogadują się z rodziną, mają problemy miłosne i inne. 
Główna bohaterka "Szkoły latania", Kaśka, to równa babka! Jest postacią niezwykle silną i upartą w dążeniu do celu. A jej głównym celem jest spadek wagi. I to dosyć spory. Bo Kaśka waży 107 kg. I w końcu postanawia zmienić swoje życie, zacząć ćwiczyć, przejść na dietę. Chce poczuć się lepiej w swoim ciele. I tak właśnie poznaje Penelopę, dietetyczkę i terapeutkę w jednym, która jest jej prawdziwym motywatorem do działania. Kaśka poznaje również Maksa, z którym od razu zdobywa świetny kontakt i w którym się zakochuje. 
Dziewczyna jest rewelacyjnie wykreowana. Miła, sympatyczna, jednak potrafi również dać w kość. Nie da się jej nie lubić. Jej kontakty z Maksem sprawiały, że na mojej twarzy cały czas gościł uśmiech. To było takie urocze. Uwielbiałam czytać ich maile i SMS-y. Wszystkie przedstawione sytuacje są tak prawdziwe, że bez problemu mogłabym być na jej miejscu, zwłaszcza, jeśli chodzi o kontakty damsko-męskie. Świetnie przedstawiona jest również przemiana Kaśki, która następuje po kilku sesjach w Szkole latania. Zmienia sie w bardziej pewną siebie młodą kobietę, która nie pozwoli obrażać zarówno siebie jak i jej bliskich.  Bardzo kibicowałam bohaterce we wszystkich aspektach jej życia. Trzymałam za nią kciuki, aby udało się jej wytrwać w diecie i ćwiczeniach, błagałam, aby udało się jej z Maksem, żeby oboje byli szczęśliwi i żeby dalej miała przy sobie tak wspaniałą przyjaciółkę, jaką jest Zośka. 

Po drugie tytułowa "Szkoła latania" to miejsce bardzo optymistyczne. Sposób, w jaki autorka je opisała sprawił, że na samą myśl o tym miejscu uśmiechałam się i podobnie jak przyjaciółka Kaśki - sama chciałabym się tam znaleźć! Zarówno ludzie, jak i wystrój budynku sprawiał, że spędzanie czasu w tym miejscu to sama przyjemność. 

Po trzecie bardzo podobało mi się to, że do powieści zostały dołączone maile oraz SMS-y wysyłane przez Kaśkę i Maksa. Spowodowało to, że czytało się to zdecydowanie lepiej, a po drugie bez problemu można było w tamtym momencie stać się Kaśką i czytać je w ten sposób, jakby były skierowane właśnie do nas. Poza tym, uwielbiam wszystkie dodatki do książek. Lubię czytać powieści, które są przeplatane listami, mailami czy wiadomościami. To była dla mnie naprawdę spora niespodzianka! 

Po czwarte styl pisania autorki, który bardzo polubiłam. Tak jak wspominałam na początku, "Szkoła latania" to debiut. Bardzo udany debiut. Jeden z lepszych debiutów tego roku, tego jestem pewna. Autorka poradziła sobie z wyzwaniem rewelacyjnie. Stworzyła świetną książkę, która motywuje do zmiany swojego życia (jeśli ktoś ma taką potrzebę). Wykreowała rewelacyjnych bohaterów, stworzyła między nimi niesamowite relacje. Nie tylko te dobre jak z mamą, przyjaciółką Zochą czy Maksem, ale toksyczne - jak z ojcem czy ciotką Matyldą, która jest okropnym człowiekiem! Czyta się ją rewelacyjnie, można ją pochłonąć nawet w jeden wieczór, jeśli by się chciało. Lekkie pióro autorki, życiowe sprawy i relacje łączące bohaterów sprawiły, że "Szkoła latania" jest tak wspaniałym debiutem. Szkoda tylko, że tak szybko się kończy. I to w TAKIM momencie, że chciałoby się jeszcze, a na więcej musimy czekać. 

Kolejną zaletą jest szata graficzna książki. Zarówno jeśli chodzi o okładkę, która jest fenomenalna i podobała mi się już od samego początku. Bardzo zachęcająca do lektury i miła dla oka. Również czcionka, która została zastosowana w tej książce sprawia, że czyta się ją bardzo dobrze. No i te dołączone maile i SMS-y zrobiły na mnie naprawdę dobre wrażenie. 

Dlaczego musisz przeczytać tę książkę? 
Bo "Szkoła latania" to powieść o spełnianiu marzeń, o rodzinie nie tylko z dobrymi relacjami, prawdziwej przyjaźni, której nie jest w stanie nic pokonać i rodzącej się pierwszej miłości, wszystkimi przeżyciami towarzyszącymi temu uczuciu. To książka, która sprawi, że będziesz chciał być lepszym człowiekiem, że na niektóre sprawy popatrzysz troszkę inaczej. Powieść, która pozwoli Wam uwierzyć, że jedyną przeszkodą na drodze do Waszego szczęścia jesteście właśnie Wy sami. 


PS. Szykuję dla Was niespodziankę związaną z tą książką. I mam nadzieję, że Wam się spodoba. 

22 komentarze:

  1. No i jak po takiej recenzji nie sięgnąć po tę książkę? :3 Co prawda ostatnio nazbierał mi się całkiem spory stos książek, ale mam nadzieję, że na powyższą pozycję czas znajdę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też parę w kolejce czeka i problem od której zacząć ;)

      Usuń
    2. Bardzo mnie to cieszy! Książka naprawdę jest rewelacyjne.
      A spory stos książek to mam i ja. I nie wiem od czego zacząć :)

      Usuń
  2. Dopiero niedawno dowiedziałam się o tej książce, ale bardzo chcę ją przeczytać. Jej okładka faktycznie jest cudowna! ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę że i na Tobie książka zrobiła duże wrażenie :). Mi też się bardzo podobała. Wspaniały debiut :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że tak pozytywnie odebrałaś tę książkę, bo ja również mam na jej temat jak najlepsze zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwróciłam już jakiś czas temu uwagę w necie na tą książkę a Twoja opinia jeszcze to potwierdza, że warto przeczytać ciekawy temat taki na czasie, chętnie bym poznała go bliżej chociaż mnie nie dotyczy, ale ten problem otyłości wiele osób dotyczy i bym poznała go bliżej, po za tym chętnie sięgam po debiuty warto dać szanse nowym autorom na poznanie ich.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo, no błagam, tylko nie takie recenzje! Moje półki już się zanadto uginają :D
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co piszesz, książka jest naprawdę warta uwagi. Zwłaszcza, że porusza niebanalne tematy. A okładka jest niesamowita, zakochałam się w niej! Kolejna książka leci na półkę "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W blogosferze dość często pojawiają się recenzje tej książki i muszę przyznać, że mnie zaintrygowała. Problem otyłości nie jest często poruszany w powieściach, dlatego myślę, że przeczytam niebawem tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio często trafiam na opinie tej książki i coraz bardziej chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie ksiązki które poruszaja rózne problemy z którymi styka się na co dzien :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo widzę, że i Tobie książka się bardzo podobała :) super recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe, czytałam już u kogoś recenzję tej książki, ale nie była chyba tak entuzjastyczna jak Twoja. Nie mniej, jestem ciekawa, jak wybrnęła autorka z tematu, który jest dzisiaj jednym z najtrudniejszych w teraźniejszości przez to, że ludzie zupełnie nie mają do siebie dystansu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książkę czytałam i też już recenzowałam. ;) Dla mnie była po prostu świetna, autentyczna, zabawna i pouczająca, dlatego już nie mogę doczekać się kolejnej części. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Powieści o puszystych bohaterkach nie spotykam często, powieść właśnie dlatego ciekawi. Chciałabym się dowiedzieć, jak Kaśka poradzi sobie ze swoim problemem. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi naprawdę ciekawie, może rzeczywiście się na nią skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Im więcej razy czytam Twą recenzję tym bardziej przekonuję się do tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się zakochałam bez pamięci w okładce :D Chociaż nie oceniaj książki po okładce itp, chyba tym razem się nie pomyliłam xD I Patrząc na tytuł i okładkę nie pomyślałam, że może być ona o problemach otyłości :) Teraz, kiedy przeczytałam Twoją recenzje ma dla mnie więcej sensu :) Przezwyciężanie samego siebie naprawdę przypomina naukę latania :3 Uwielbiam tak realnych bohaterów! <3 A jeśli lubisz książki przeplatane listami i sms, co byś powiedziała na książkę składająca się tylko z korespondencji między bohaterami? :D Chyba, że już czytałaś "Love, Rosie" :D (Na blogu nie znalazłam ;) )Co prawda najpierw obejrzałam film, nie mając zielonego pojęcia, że istnieje książka ;( Teraz przed seansami sprawdzam :D Tak dla pewności :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawi mnie ta książka, szczególnie, że ostatnio często sięgam po debiuty, które coraz pozytywniej mnie zaskakują, dlatego też chętnie przeczytam również "Szkołę latania" :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam. Szkoła lataia jest świetna, a druga część to jest Blisko chmur jesszcze lepsza. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się te książka, a przynajmniej to, co o niej tutaj napiane jest. Z chęcią po nią sięgnę! :)

    OdpowiedzUsuń