środa, 5 sierpnia 2015

Piotr Trębacz - "Zacznijmy od końca"



"Zacznijmy od końca" to historia człowieka, który opowiada o przeżyciach jakich doznał w swoim życiu. Z jego perspektywy wygląda to tak, że każda sytuacja jaka miała miejsce przedstawiona jest jakby w innych realiach.

Nie do końca rozumiem wszystkie wątki jakie autor przytoczył pisząc tę książkę. To bardzo skomplikowany bieg zdarzeń, który łączy się z odczuciami bohatera. Zachowanie narratora też pozostaje zagadką.

W książce ciągle przewija się słoiczek z tajemniczymi tabletkami, które jak się domyślam wpływają na psychikę bohatera. Boi się on o to, co stanie się, gdy tego słoiczka nie będzie miał przy sobie, jak sobie poradzi, gdy straci źródło z którego je czerpie.

To historia, która zdaje się być bardzo odległa od rzeczywistego świata. Na mnie nie wywarła pozytywnego wrażenia. Nie mogłam się połapać o co w tym wszystkim chodzi, a najgorsze jest to, że mimo iż przeczytałam ją od deski do deski, to nie wiem jak ona się skończyła.

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ zainteresował mnie jej opis i okładka, która nie jest banalna. Byłam bardzo ciekawa treści, ale niestety nie zachwyciła mnie. Może gdyby autor rozwinął bardziej wątki, dałby nam - czytelnikom możliwość głębszego zrozumienia tematu. Ja spodziewałam się czegoś innego...

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję:
Znalezione obrazy dla zapytania novae res