poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Anna Daszuta - "Anioł na ramieniu"



Biorąc po raz pierwszy do ręki tę książkę poczułam lekki dreszczyk przeszywający moje plecy. Może spowodowała to intrygująca okładka, a może przeczucie, że czytanie tej powieści będzie niesamowitym przeżyciem. Nie ukrywam, ta książka ma w sobie to coś, czego tak naprawdę nie da się opisać słowami. Mimo to spróbuję chociaż w niewielkiej części opowiedzieć o moich odczuciach.


Adelina Gelans to młoda i atrakcyjna redaktorka wydawnictwa Get Lucky. Można byłoby stwierdzić, że ma w życiu wszystko, czego przeciętna kobieta oczekuje od życia: córkę, którą bardzo kocha, pracę, która przysparza jej dużo satysfakcji, a także urodę, którą wszyscy podziwiają. Jednak jest jedno "ale". Przy swoim boku nie ma tylko mężczyzny, który by ją kochał, równie mocno jak ona jego. To sprawia, że za namową swojej najlepszej przyjaciółki, Emilki, zakłada konto na portalu randkowym. Jej naiwność styka ze światem ukrywanych erotomanów i seksoholików. Na przekór swojej Cheru, wewnętrznego głosu, który przebiera postać anielicy, umawia się na spotkanie z Janem.

Jan to przystojny i inteligentny mężczyzna, który wprowadza Adeline w krainę grzesznej rozpusty. Bohaterka zakochuje się w nim bez pamięci. Możliwe, że ich życie ułożyłoby się tak jak trzeba, gdyby nie tajemnice, które Jan skrywa głęboko w sercu.

Czy piękna dziewczyna z Aniołem na ramieniu będzie szczęśliwa? Czy odkryje wszystkie zagubione elementy tej układanki? I czy narazi swoją czteroletnią córkę Julcię na niebezpieczeństwo? Przekonajcie się!

Książka urzekła mnie od pierwszej chwili. Spijałam chciwie każde słowo, które autorka zapisała na kartkach papieru. Anna Daszuta wiedziała jak napisać dobrą książkę. Opisała dramat miłosny przeciętnej Polki, którą mogła się stać każda z nas. Czytając tę powieść nie zabrakło łez wzruszenia, a także pytań dlaczego tak się dzieje, dlaczego Adelina postępuje tak ze swoim życiem, takie drogi wybiera, dobrze wiedząc, że do niczego dobrego ją to nie zaprowadzi.

"Anioł na ramieniu" to świetna pozycja dla Polek. Każda z nas może się utożsamiać z główną bohaterką. Bo czy każda z nas tak naprawdę nie przeżyła podobnej historii? Może obyło się bez seksualnych uniesień czy wielkich tajemnic, ale na pewno rozum często walczył z sercem i czasem robiłyśmy rzeczy, które nie powinnyśmy.

"Anioł na ramieniu" jest idealną powieścią na ciepłe, letnie wieczory, ale także świetnie się wkomponuje w szare, zimowe dni.

         Autor:  Anna Daszuta
Tytuł: "Anioł na ramieniu"
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 263
Ocena: 9/10
 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję autorce Pani Annie Daszuta.