środa, 1 lipca 2015

Tomasz Karandysz - "Cichy Krzyk"



Johnny bierze udział w wojnie, której końca nie widać. Giną ludzie zarówno z jednej jak i z drugiej strony, Johnnemu udaje się przeżyć dzięki wsparciu przyjaciela - Joe, któremu też niejednokrotnie oferuje swoją pomoc. Obaj też podczas jednej z walk, zostają ranni i przeniesieni do wojskowego szpitala. Podczas, gdy Joe zajmuje się hazardem i próbą zdobycia fortuny, Johnny poznaje dziewczynę, która kompletnie nie pasuje do szpitalnej rzeczywistości.

Suzie jak się okazuje, straciła rodzinę i udało jej się znaleźć tymczasowe lokum w szpitalu wojskowym. Dziewczyna szybko zdobywa serce żołnierza, szybko również umiera, a to co dzieje się potem przekracza poza wyobraźnię czytelnika. 

Może to nie jest typ książki, który preferuję, ale ma w sobie coś, co skusiło mnie, by po nią sięgnąć. Do końca pozostaje zagadką i nadal nie rozumiem  kilku kwestii. Moim zdaniem ta książka przyciąga nie tylko ciekawą okładką, ale również zawartością, bowiem autor już od pierwszych stron wprowadza nas w świat tajemnic i niewyjaśnionych spraw. W pewnym momencie zaczęłam się bać, co będzie dalej, bałam się zakończenia...

Myślę, że to książka godna uwagi, choć sama długo nie mogłam się za nią zabrać, to nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Czyta się szybko, bo każdy nowy wątek wciąga i ciężko jest przestać czytać, przynajmniej ja tak miałam. 

Polecam tę książkę, szczególnie dla osób poszukujących nowych przygód i zagadek, ta książka to taka jedna wielka zagadka, którą nie do końca udało mi się rozwiązać. 

Za możliwość przeczytania, dziękuję:
Znalezione obrazy dla zapytania novae res