czwartek, 23 lipca 2015

Jeffery Deaver - "Dar języków"



Zaglądając w poniedziałek na bloga część z Was pewnie się zastanawiała dlaczego Jackie nie napisała żadnej recenzji. Odpowiedź jest bardzo prozaiczna. Otóż w ostatnim czasie wiele się działo i nie miałam zbytnio głowy do czytania, a co dopiero do pisania recenzji. Przepraszam za to opóźnienie. A teraz czas na ocenę książki "Dar języków".

"Dar języków" to kolejna powieść Jeffery'ego Deaver'a, z którą miałam przyjemność się zapoznać. To historia siedemnastoletniej Megan, córce prokuratora Tate’a Colliera, która po rozwodzie rodziców nie radzi sobie z rzeczywistością. Pewnego dnia wybiera się na wizytę do psychologa. Dziewczyna po wizycie znika. Przerażeni rodzice szukają pomocy. W poszukiwania włącza się detektyw, który wiele zawdzięcza ojcu Megan. Rozpoczyna się mrożący krew w żyłach wyścig z czasem i z szaleństwem maniaka religijnego.

Czytelnik od początku wie kto stoi za porwaniem Megan. Oczywiście bohaterowie nie wiedzą początkowo nie znają tożsamości bandyty. Dzięki temu można obserwować ciekawą grę jaką rozgrywa morderca. Deaver stworzył charakterystyczny proces detektywistyczny, którego oczywiście nie mogło zabraknąć w "Darze języków". Główną cechą tego procesu jest drobiazgowość. Czytelnik obserwuje jak często bohaterowie powieści, na podstawie małych szczegółów, dochodzą do wielkich rozwiązań. Taki sposób dochodzenia prawdy jest bardzo ekscytujący.

Autor nie chce za wszelką cenę zwieść czytelnika. Powoli wykłada swoje karty na stół i rzuca światło na całą historię. 
"Dar języków" to dobry thriller, trzymający w napięciu, zaskakujący, a przede wszystkim wart uwagi czytelnika.


         Autor:  Jeffery Deaver
Tytuł: "Dar języków"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 330
Ocena: 7/10