poniedziałek, 22 czerwca 2015

Sophie Hannah - "Buźka"




Najpierw była powieść "Inicjały zbrodni", do której podeszłam z zrozumiałą rezerwą. Kilka tygodni temu do czynienia miałam z "Błędem w zeznaniach", którą przeczytałam z wielką ciekawością. A teraz przyszła pora na kolejny thriller autorstwa Sophie Hannah.

Byłam niezmiernie zainteresowana kolejną powieścią tej brytyjskiej autorki, którą wnuk Agaty Christie wyznaczył do kontynuowania przygód Herkulesa Poirota. Szczęście mi dopisało i niedawno otrzymałam nowy egzemplarz "Buźki" od Wydawnictwa Literackiego.

Ale czy na pewno "Buźka" zachwyciła mnie tak, jak się tego spodziewałam? Przekonajcie się sami!

Alice Fancourt to świeżo upieczona mama. Nic więc dziwnego, że tak bardzo obawia się spuścić z oka swoją córeczkę. Ale ten moment w końcu musiał nastąpić: po raz pierwszy od czasu porodu postanawia wyjść z domu, pozostawiają dziecko pod opieką ojca. Gdy dwie godziny później Alice wraca, zastaje męża śpiącego w łóżku na piętrze, a w dziecięcym pokoju... zupełnie inne niemowlę. Alice nie ma wątpliwości, że ktoś podmienił dziecko. Jej obaw nie podziela mąż, który oskarża ją o utratę zmysłów.

Depresja poporodowa? A może skrzętnie zaplanowana zbrodnia? Sprawą niechętnie zajmuje się policja. Za kilka dni mają zostać przeprowadzone testy DNA. Tymczasem Alice wraz z dzieckiem znikają...


Czy Was nie zaintrygowałby taki opis? Bo mnie owszem. Chciałam dowiedzieć się prawdy o Alice, jej córce, a także o całej rodzinie Fancourt.

Tak jak w "Błędzie w zeznaniach", tak i w "Buźce" autorka zastosowała mieszaną narracją, bowiem część rozdziałów została napisana w narracji jednoosobowej, a część w trzecioosobowej. Taki zabieg spodobał mi się. 
Czytelnicy dowiadują się od Alice o wszystkich jej obawach od momentu zgłoszenia zaginięcia jej córki, Poznajemy także jakim człowiekiem jest mąż, David, który zamiast wspomóc żonę w trudnych chwilach znęca się nad nią w bardzo okrutny sposób.
Z drugiej strony dowiadujemy się o wynikach śledztwa w sprawie zaginięcia Alice i dziecka.

"Buźka" jest dobrą powieścią pod względem stworzonej narracji, pomysłu na powieść, a także jest to znakomity, trzymający w napięciu thriller psychologiczny. Ale niestety, zakończenie mnie nie usatysfakcjonowało. Było ono zbyt łatwe, autorka nie zaszalała pisząc je. Może już nie miała pomysły jak mogłaby zakończyć tę powieść, albo stwierdziła, że nie będzie już za bardzo gmatwać tej opowieści. 

A szkoda, bo gdyby nie to zakończenie to "Buźka" byłaby naprawdę znakomitą powieścią. Dobrze, że Sophie Hannah skonstruowała tak tę książkę, że można przeboleć to zakończenie. 


Autor: Sophie Hannah
Tytuł: "Buźka"
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 384
Ocena: 8/10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu: