sobota, 6 czerwca 2015

[PRZEDPREMIEROWO] Krystyna Mirek - "Francuska opowieść"


Mam takich autorów, których książki przeczytam bez wahania i wiem, że się nie zawiodę. Mam kilka(naście) właśnie takich pisarzy, a wśród nich znalazła się oczywiście jedna z moich ulubionych polskich autorek, bardzo utalentowana i przesympatyczna Krystyna Mirek, z którą miałam okazję zamienić kilka słów na ostatnich Targach Książki w Krakowie. Przygodę z jej książkami rozpoczęłam jakiś rok temu przy okazji książki "Miłość z jasnego nieba", ale jednak "Droga do marzeń" spodobała mi się tak bardzo, że obiecałam sobie przeczytać wszystkie inne książki tej autorki. (Szczerze powiedziawszy słabo mi to idzie. Do tej pory, oprócz tych dwóch przeczytałam tylko Podarunek, Cichą 5 oraz tą najnowszą - "Francuską opowieść") I tak jak się spodziewałam, do tej pory ani jedna książka napisana przez Krystynę Mirek nie zawiodła mnie i oby tak dalej! 

Południowa Francja. Kraina słońca, wina, miłości i marzeń. Czwórka znajomych wyrusza na wakacyjną wyprawę, żeby połączyć zawodowe cele z prywatnymi marzeniami. W pięknej starej winnicy, w cieniu wiekowego zamku ich losy gwałtownie się splotą.
Beata właśnie się zaręczyła, ale wątpliwości jej nie opuszczają. Decyzja jest pilna, a tymczasem pytania się mnożą. Aleks, mężczyzna z przeszłością uporczywie patrzy przed siebie i próbuje zbudować nowe życie. Ale stare winy nie pozwalają o sobie zapomnieć. List z Polski znów zburzy jego kruchy spokój. Oliwia, energiczna kobieta sukcesu, zawsze dostaje to, czego chce. Z wyjątkiem jednego. Czy odważy się podjąć niezwykłą decyzję? Hrabia, właściciel zamku i winnicy. Wydaje się, że ma wszystko. Jaką tajemnicę skrywa? Dlaczego zamyka się w pustym zamczysku i chroni go jak warowni?  

Francuska opowieść to kolejna, bardzo ciepła i przyjemna powieść Krystyny Mirek. Autorka stworzyła typowo wakacyjną książkę (drugą, zaraz po Szczęście all inclusive), którą czyta się rewelacyjnie. Pani Krysia przenosi nas do Francji, gdzie Beata i Jakub wybrali się do pracy, przy winogronach. Razem z nimi do Francji przylatuje Oliwia i Kacper. Ten, kto czytał Szczęście all inclusive, na pewno poznaje tych bohaterów. Bo tak, jest to druga część historii Bereniki i Jakuba oraz innych postaci. Ja nie czytałam pierwszej części i bez problemu odnalazłam się w tej historii. Z tego co zauważyłam, nie jest ona nawet promowana jako druga część greckiej powieści, dlatego bez problemu można sięgnąć po nią bez znajomości Szczęścia all inclusive. 

Z racji tego, że jest to moje pierwsze spotkanie z bohaterami, o ich przeszłości nie wiem praktycznie nic. Wiem tylko tyle, że była związana z Kacprem, nie wyszło im, a teraz swoje życie układa u boku Jakuba. Jest to naprawdę świetna dziewczyna. Polubiłam ją od początku. Wrażliwa, czuła, łagodna. Z pewnością mogłaby zostać moją dobrą koleżanką!

Bardzo polubiłam tez Aleksa. Jest on zarządcą winnicy pewnego tajemniczego hrabiego. To na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za zorganizowanie zbiorów, a w konsekwencji ostatecznego smaku wina. Mieszka z Francuzką, Marie, jednak nie do końca są ze sobą szczęśliwi. Aleks co jakiś czas dostaje tajemnicze listy z Polski, po przeczytaniu których zawsze jest załamany, smutny, a w końcu nawet wściekły. Marie nie spodziewa się, od kogo są te listy. Wie jednak, że nie wpływają na Aleksa korzystnie. 
I tak właśnie z biegiem czasu poznajemy historię Aleksa. Człowieka, który z pozoru jest zimnym i twardym mężczyzną, jednak, gdy się go lepiej pozna, pokazuje swoje prawdziwe, łagodniejsze "ja". Gdy odkryłam jego tajemnicę, polubiłam go jeszcze bardziej i chciałam, aby to jego historia toczyła się do końca książki. Muszę przyznać, że jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z tego, jak potoczyły się jego losy. 
Poznajemy również historię tajemniczego hrabiego, która bardzo mnie poruszyła. Byłam wzruszona, czytając ją. Wiedziałam również, że hrabia, tam w środku jest dobrym, spokojnym i opanowanym człowiekiem.

Książkę czyta się rewelacyjnie, zresztą jak każdą inną tej autorki. Jestem pewna, że autorka przygotowywała się do napisania tej książki. Bardzo dobrze oddała charakter Francji, wygląd winnicy oraz całego procesu tworzenia wina. Pani Krystyna bardzo dobrze i trafnie potrafi oddać emocje kotłujące się w bohaterach oraz oddać klimat miejscom, o których pisze. Bez problemu potrafiłam się znaleźć w winnicy i razem z bohaterami przeżywać wszystkie zdarzenia. 
To bardzo mądra i dojrzała powieść. Oprócz tego, że jest lekka i przyjemna, porusza również poważne tematy. Większość z bohaterów musi zmierzyć się z wyborem, który może zaważyć na jego życiu. Oczywiście ja byłam najbardziej zainteresowana wyborem Aleksa i w pewnym stopniu również Oliwii. I nie zawiodłam się, jestem naprawdę zadowolona z zakończenia. 

Polecam książkę wszystkim fanom twórczości pani Krystyny, jak również tym, którzy wahają się nad tym, czy sięgnąć po jakąś książkę tej autorki, czy nie. Sięgnijcie! Gwarantuję Wam, że nie zawiedziecie się i spędzicie wspaniałe chwile z cudownymi bohaterami wykreowanymi przez autorkę.