niedziela, 31 maja 2015

Podsumowanie maja 5 / 2015

Hej!
I znów, kolejny miesiąc za nami. Miesiąc, który u nas obfitował w wiele dni stresu. Zdawałyśmy matury, które skutecznie uniemożliwiały nam zabranie się za to, co naprawdę lubimy, a więc czytanie książek i prowadzenie bloga. W maju również Blask Książek zmienił się wizualnie. Nowy nagłówek, nowe rozmieszczenie strony, nowe menu, uzupełnionymi (jeszcze nie do końca) kategoriami. Utworzyłam blogowego Instagrama, zaczęłam się udzielać nieco bardziej na Twitterze. W maju pojawiły się również dwie notki z kategorii "Chwile z Blaskiem" - TOP 10 książek dla Mamy oraz TOP 20 książek na Dzień Dziecka, które przyjęliście z wielkim entuzjazmem, co bardzo mnie cieszy!



Gosiek:
1. Collen Hoover - "Maybe someday" - 440 stron
2. Collen Hoover - "Hopeless" - 424 stron
3. Rainbow Rowell - "Eleonora&Park" - 340 stron
4. Gayle Forman - "Zostań, jeśli kochasz" - 248 stron 
5. Krystyna Mirek - "Francuska opowieść" - 342 stron 

Ilość przeczytanych stron: 2423
Najlepsza książka:  Hopeless / Maybe someday/ Nie oddam dzieci

Ten miesiąc by bardzo pracowity, dlatego nie miałam zbyt wiele czasu na czytanie książek. Potem zajęłam się wyglądem bloga, twitterem, instagramem, pisaniem Chwil z Blaskiem, więc czasu  na czytanie nie miałam zbyt wiele. Mimo wszystko, jestem dość zadowolona ze swojego wyniku. Z tego co zauważyłam, w maju czytałam głównie książki młodzieżowe, w czerwcu będzie chyba to samo. Wcześniej rzadko je czytałam i narobiłam sobie zaległości, które w końcu chcę nadrobić.


Jackie:

1.  Agata Christie - "I nie było już nikogo" - 220 stron
2. Sophie Hannah - "Błąd w zeznaniach" - 459 stron 
3. Dominika Stec - "Mężczyzna do towarzystwa" - 200 stron
4. Anna Kołomycew - "Jak dbać o włosy" - 244 stron
5. Michael Connelly - "Kanał" - 295 stron
6. Gary Troup - "Zły bliźniak" - 215 stron

Ilość przeczytanych stron: 1636
Najlepsza książka:  "I nie było już nikogo"
 Najgorsza książka: "Mężczyzna do towarzystwa"


Moje wyniki czytelnicze w tym miesiącu nie prezentują się tak okazale jak wyniki Gosiek, ale uważam że nie jest źle. Maj był miesiącem wytężonej pracy nas wszystkich, jednak powoli wszystko wraca do normy. Z czego bardzo się cieszę!

Fosiek:

1. Bolesław Prus - "Lalka" - 675 stron
3. Kamil Cywka - "Bękart" - 259 stron
4. Przemysław Koza "Śpij malutka" - 287 stron
5. Joanna M. Chmielewska "Sukienka z mgieł" - 240 stron 
6. Joanna M. Chmielewska "Karminowy szal" - 240 stron
8. Katarzyna Michalak "Nie oddam dzieci" - 247 stron 

Ilość przeczytanych stron: 2439
Najlepsza książka: "Nie zabierajcie mi dziecka"/ "Sukienka z mgieł" "Karminowy szal"

Nareszcie się doczekałam! Maj! Koniec z maturami, z kuciem po nocach (choć i tak tego nie robiłam). Teraz mogę czytać do woli i to mnie cieszy najbardziej. Wynik jaki osiągnęłam w tym miesiącu jest zadowalający, choć nie ukrywam, że chciałabym go powiększyć. Książki jakie udało mi się przeczytać w tym miesiącu były wyjątkowe, każda miała w sobie coś, przez co nie mogłam się od nich oderwać.

Ann:
1. „Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory” - Rebecca Johns - 432 strony
2. „Eleonora&Park” - Rainbow Rowell - 340 stron
3. „Harry Potter i Książę Półkrwi” - J. K. Rowling - 704 strony

Ilość przeczytanych stron: 1476
Najlepsza książka: Eleonora&Park
Najgorsza książka: -

Mój wynik prezentuje się żałośnie. Jednak zaraz po maturach, które skończyły mi się dopiero 20 maja, nie miałam specjalnej ochoty na czytanie, a swoją uwagę poświęciłam oglądaniu filmów i anime. Ostatnio jednakże przyszło mi kilka tytułów, zatem mobilizuję się i biorę za czytanie!


sobota, 30 maja 2015

Lauren Oliver - 7 razy dziś

 Wyobraź sobie, że jesteś amerykańską nastolatką, z milionem problemów, ale i cudownymi przyjaciółkami i najwspanialszym chłopakiem na Ziemi.Jesteś najpopularniejszą dziewczyną w szkole, a wszystkie inne chcą być takie jak Ty, chcą żebyś je lubiła, albo chociaż tolerowała. Zastanawiałaś się kiedyś, co by było, gdybyś miała przeżyć jeden dzień kolejny raz? Co byś zrobiła tak samo, a jakich decyzji nigdy byś nie podjęła? Jak zmieniłoby się przez to Twoje życie? Czy nadal otaczałabyś się tymi samymi ludźmi, czy dalej byłabyś tą samą dziewczyną, co jeszcze dzień wcześniej? Bohaterka powieści  "7 razy dziś" doświadcza coś takiego, coś podobnego do Deja Vu, ale to jednak nie to. Codziennie rano budzi się i przeżywa ten sam, koszmarny dzień, 12 lutego - Dzień Kupidyna. Dzień, w którym w szkole rozdają róże, a ich ilość ma świadczyć o popularności, na której tak wszystkim zależy. 

Nazywam się Sam Kingston. Jestem popularna, mam przystojnego chłopaka i szalone przyjaciółki, z którymi świetnie się bawię. Czuję się lepsza od nudnych kujonów i śmieję się z dziewczyn, które nigdy nie dostały liściku miłosnego. Robię, co chcę i kiedy chcę. Nie obchodzi mnie, czy kogoś zranię, bo i tak wszystko uchodzi mi na sucho. Aż do dzisiaj…
Wychodzę z imprezy. Oślepiają mnie światła samochodu jadącego z naprzeciwka. Czuję niewyobrażalny ból. Spadam w niekończącą się pustkę.
Umarłam?
A jednak budzę się w swoim łóżku. Tylko że znów jest piątek 12 lutego, a ja od nowa przeżywam ten sam dzień. Czy naprawdę zasłużyłam na tak surową karę? Chcę tylko odzyskać moje idealne życie. Bo przecież było idealne, prawda? 
Opis: lubimyczytac.pl 


Lauren Oliver znana jest w Polsce głównie dzięki serii Delirium, jednak to właśnie powieścią "7 razy dziś" zadebiutowała. Jej powieści zostały przetłumaczone na ponad 30 języków i wielokrotnie trafiały na listy bestsellerów. "7 razy dziś" to również moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Czy było ono udane? Dowiecie się, czytając tę recenzję.

"Ale kiedy noc się zaczyna, wszystko jest możliwe."

Początkowo, gdy zaczęłam czytać tę książkę, wydała mi się ona dokładnie taka sama jak tysiące innych książek dla młodzieży. Popularna dziewczyna, która wraz z przyjaciółkami znęcają się nad uczniami z "niższej sfery", które są nieczułe, obojętny jest im los innych. W wielu amerykańskich filmach możemy dopatrzeć się właśnie takich bohaterów, więc po co jeszcze kolejna taka książka? No ale skoro już zaczęłam ją czytać, postanowiłam dokończyć. Potem poznajemy historię Samanthy, a właściwie jeden dzień z jej życia, który kończy się...jej śmiercią. Tak, zaraz na początku książki Samantha ginie w wypadku samochodowym. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że następnego dnia rano budzi się i odkrywa, że...nie dość, że żyje, to jeszcze znów jest 12 lutego, Dzień Kupidyna. Jej ulubione święto, w którym w szkole dostaje się róże od swoich przyjaciół, wielbicieli itd, a ich liczba ma bardzo duże znaczenie. Oczywiście im więcej, tym lepiej. Ich ilość pokazuje, jak popularnym i lubianym się jest. Wieczorem razem z przyjaciółkami udają się na imprezę do Kenta - chłopaka z "niższych sfer", gdzie, jak to na takich imprezach bywa, alkohol leje się strumieniami. Wracając do domu, Lindsay - jedna z przyjaciółek, która kieruje,wpada w poślizg i w wyniku wypadku ginie nasza główna bohaterka - Sam. Jednak następnego dnia budzi się i z przerażeniem orientuje się, że znów jest 12 lutego, a ona znów musi iść do szkoły, wszystko będzie działo się dokładnie tak samo. I tak jest dosłownie przez sześć dni. Bohaterka siedem razy przeżywa ten dzień. 

"Nigdy nie jest za późno na kolejną szansę."

 I tak właśnie historia toczy się siedem razy. Siedem razy poznajemy jeden dzień z życia Sam. Początkowo jest on dokładnie taki sam, jak pierwszy, więc czytelnika może denerwować fakt, że czyta praktycznie jedną i tę samą historię kilka razy. Jednak, po paru dniach, do Sam dociera, że musi zrobić coś ze swoim życiem, aby nie dopuścić do tej tragedii. Robi wszystko co może, aby sytuacja z późnego wieczoru nie przytrafiła się następnym razem. Podejmuje różne, inne decyzje, które powodują, że jej dzień toczy się w różnym tempie i z różnymi skutkami. I właśnie wtedy historia zaczyna nabierać dla mnie sensu i koloru. Dziewczyna sama podejmuje decyzje, zmienia się. Zupełnie inaczej patrzy na swoje otoczenie i otaczających ją ludzi. Stara się pokazać, że wcale nie jest taka zła, nawet próbuje ratować życie pewnej dziewczynie, którą wcześniej za każdym razem próbowała ośmieszyć. 

"Chodzi tylko o to, żeby pokazać innym, ilu się ma przyjaciół. Ale przecież wszyscy wiedzą, ilu mają przyjaciół. I wcale w ten sposób nie zdobywa się nowych ani nawet nie zbliża bardziej do tych, których już się ma."

Bardzo podobała mi się ta historia! Mimo, iż faktycznie ma ona sporo wad, sama w sobie jest naprawdę wspaniała. Autorka chce zwrócić się do młodych ludzi, aby przemyśleli swoje zachowanie, postawili się na miejscu Sam i zastanowili, co oni powinni zmienić w swoim życiu, aby (gdy dojdzie do ewentualnej tragedii) rodzice, przyjaciele i znajomi wspominali ich  z uśmiechem na twarzy i kojarzyli z nimi same dobre chwile. Naprawdę według mnie książka skłania do myślenia i powoduje, że chce się pomyśleć o swoim dotychczasowym życiu i ewentualnych zmianach. 
Jest to bardzo poruszająca lektura, która dotyka wszystkich z nas. Autorka pokazuje historie, które mogą przydarzyć się każdemu z nas i to  właśnie w tej chwili, w której nie będziemy się spodziewać.

Może dla ciebie jest jakieś jutro. Może dla ciebie istnieje tysiąc kolejnych dni albo trzy tysiące, albo dziesięć- tyle czasu, że możesz się w nim zanurzyć, taplać do woli, że możesz pozwolić by przesypywał ci się przez palce jak monety. Tyle czasu, że możesz go zmarnować .

Mogłabym o niej pisać jeszcze długo i długo, jednak zdaję sobie sprawę z tego, że niewiele osób by to przeczytało. Jeśli jest ktoś, kto chciałby podyskutować ze mną o tej książce, będę bardzo szczęśliwa. Dajcie znać w komentarzu! Bo jest jeszcze bardzo dużo do powiedzenia. A teraz chciałabym Wam napisać co nieco o okładce. 

No właśnie, okładka. Okładka powinna być tym czynnikiem, który przykuwa naszą uwagę przy książce, sprawia, że dłużej zatrzymujemy na niej wzrok. Pamiętam pierwsze wydanie tej książki, wydawało mi się, że książka jest taka cudowna, lekka, pozbawiona jakichkolwiek wad. Jednak...bardzo pomyliłam się co do tego. Cieszę się, że Wydawnictwo Otwarte wybrało dla tej książki właśnie taką okładkę. I choć od początku nie podobała mi się, teraz jestem nią zachwycona! W pełni oddaje to, co możemy dostać, czytając tę książkę i na pewno nie jest to lekka, przyjemna historyjka! 

Po to są właśnie najlepsi przyjaciele. Tak właśnie postępują. Pilnują, żebyś nie spadł w przepaść.

Tak jak już wspominałam, zachęcam do sięgnięcia po tę książkę. Myślę, że nie zawiedziecie się, mimo wszystko, a spędzicie miło czas zanurzając się w świecie Sam i jej przyjaciół. Momentami jest przygnębiająco, melancholijnie ale i wzruszająco. Myślę, że jest  lektura obowiązkowa dla wszystkich młodziaków! 


czwartek, 28 maja 2015

Chwile z Blaskiem: TOP 20 książek na Dzień Dziecka

     
Chwile z Blaskiem - poświęćcie czas na zapoznanie się z postami, ukazującymi się zazwyczaj w niedzielę. W notkach poruszać będziemy nie tylko sprawy związane z książkami, ale i będziecie mogli przekonać się jakie jest nasze zdanie, co myślimy o danej sprawie oraz bardziej nas poznać. Wszystko, co jest dla nas ważne, znajdzie się w tych notkach.  Wszystkie posty z Chwil z Blaskiem znajdziecie w odpowiedniej kategorii. 



 Ostatni post z tej kategorii (TOP 10 książek dla Mamy) bardzo przypadł Wam go gustu, z tego co mogłam zauważyć, dlatego postanowiłam przygotować dla Was listę 20 najlepszych książek na Dzień Dziecka, który zbliża się wielkimi krokami. Książki te będą odpowiednie dla dzieci do lat około 10. Jeśli macie siostrę, brata, kuzyna, kuzynkę, albo swoje dzieci i chcielibyście sprawić im niespodziankę w ich święto, zajrzyjcie do moich propozycji. Może znajdziecie coś, co Was zainteresuje!


 1. Baśnie i Legendy Polskie - według mnie to rewelacyjny pomysł na prezent. Młodzi czytelnicy na pewno będą zadowoleni. Nie dość, że są to ciekawe baśnie i legendy, to jeszcze w jakiś sposób kształcą i pozwalają poznać polską tradycję i kulturę

2. Baśnie Andersena - kto z nas nie zna tych wspaniałych baśni duńskiego autora? Brzydkie kaczątko, Calineczka, Dziewczynka z zapałkami, Królowa Śniegu, Księżniczka na ziarnku grochu i można wymieniać w nieskończoność. Myślę, że warto zapoznać dzieci z tymi baśniami. 

3. Baśnie braci Grimm - kolejna pozycja z baśniami, która myślę, że jest obowiązkowa dla każdego dzieciaka.  Myśle, że każde dziecko będzie zadowolone, gdy pozna Roszpunkę, Jasia i Małgosię, Kopciuszka, Czerwonego Kapturka i wielu wielu innych bohaterów, które są według mnie lekturą obowiązkową dla kilkulatków. 

4. Baśnie Charles'a Perraulta - i jeszcze jedna lektura obowiązkowa!  Kot w butach, Paluszek, Wróżki - kto tego nie zna? Dajcie szansę również na to, aby młodsze pokolenie je poznało i zachwycało się nimi podobnie jak my w dzieciństwie. 
 

 5. Klinika pod Boliłapką - seria książek dla dzieci napisanych przez Lilianę Fabisińską. Maleńki szpital dla chorych zwierzątek, cudowni lekarze - Magda i Paweł. Codziennie ratują życie małych podopiecznych. Pozwól na to, aby Twój maluch zaprzyjaźnił się z bohaterami i razem z Wami śledził losy chorych zwierząt. 

6.  Książki  Holly Webb - "Zaopiekuj się mną" to kolejna seria książek o zwierzątkach. Piękne opowiadania o zwierzętach i ich właścicielach. Cudownie wydana, posiada przepiękne ilustracje. W Polsce zostało już wydanych sporo tomów przez wydawnictwo Papilon. Idealny prezent zwłaszcza dla dziewczynek.

7.  Encyklopedia zwierząt - nie dość, że ciekawa, to jeszcze dzięki niej można dowiedzieć się wiele interesujących rzeczy dotyczących zwierząt. Pamiętam, jak byłam młodsza, bardzo lubiłam się zaczytywać w różnego rodzaju encyklopediach związanych ze zwierzętami. 

8. Wiersze Juliana Tuwima - chyba każdy z Was w dzieciństwie podczytywał te wiersze, uczył się ich na pamięć na różnego rodzaju konkursy recytatorskie. Bardzo fajna książeczka ze znanymi wierszykami dla dzieci. 

 
 9. Kubuś Puchatek -  mój zdecydowany faworyt jeśli chodzi o książki dla dzieci. Sama pamiętam, że uwielbiałam go i zostało mi to do dziś, zdecydowanie! Również raczej wszystkim znana, mądra książeczka. Na pewno spodoba się młodemu czytelnikowi, zwłaszcza, że jest również przepięknie zilustrowana. 

10. Miś Uszatek - kolejny miś, którego przygody warto poznać. Również pouczająca, lekka książeczka opisująca historie misia, którego też wszyscy chyba znają. To też jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa. 

11. Seria Kacper - Kacpra znam jedynie z wieczorynek, nie wiedziałam nawet, że istnieją takie książeczki, ale jak już znalazłam, nie sposób ich nie polecić.  To przyjemne i pouczające historyjki, które zachęcają do naśladowania zachowań pieska. 

12. Reksio - i znów postaćmojego dzieciństwa. Książeczki z Reksiem bawią i jednocześnie uczą, przedstawiają wesołe historyjki. Również posiadają cudowne obrazki, którym nie sposób się oprzeć. 

13. Seria o Martynce - tę serię poznałam będąc już troszkę większą dziewczynką, jednak pamiętam, że od razu przypadła mi do gustu. Wielką fanką tych książeczek jest również moja kuzynka, która uwielbia przygody jej (prawie) imienniczki. Przyjemne historyjki, cudowna szata graficzna. Jest to również dobra pozycja do rozpoczęcia nauki czytania. 

14. Seria o Franklinie - jedne z najbardziej pouczających książeczek, jakie tylko przyszły mi do głowy. Uczą one jak być dobrym i uczciwym, przedstawiają rodzinę i przyjaciół Franklina, ich relacje. Również ilustracje robią swoje - aż chce się czytać. 

15. Przygody Mikołajka - książka dla nieco starszych dzieci. Mikołajek - jeden z najpopularniejszych łobuziaków w historii. Jego historie bawią czytelników już od wielu pokoleń. Są naprawdę zabawne i ciekawe!

16. Przygody Koziołka Matołka - historia koziołka, który chciał "dojść do Pacanowa". Na swojej drodze wpada jednak w różne tarapaty i musi sobie z nimi poradzić. Posiada wiele humoru, na pewno bardzo rozbawi dzieciaki

 17. Koszmarny Karolek - historie o dosłownie koszmarnym Karolku, który ma wiele pomysłów na wybryki, różne ciekawostki i ulubione kawały Karolka, którymi raczy wszystkich dookoła. 

18.  Muminki - Życie Muminków i ich przyjaciół z doliny skupia się wokół domu mamy i tatusia Muminka, gdzie każdy może liczyć na pomoc i przyjaźń. Panna Migotka, Paszczak, Mała Mi, Włóczykij, Ryjek, czy straszna Buka tworzą galerię postaci, które na zawsze pozostaną w pamięci czytelników.


 19. Magiczne drzewo - kolejna pozycja dla nieco starszych dzieci. Historia o trójce współczesnych polskich dzieci W los Kukiego, Tosi i Filipa mocno wplata się świat magii w postaci czerwonego krzesła, które zostało zrobione z Magicznego Drzewa i posiada niezwykłe właściwości.

 20. Most do Therabithii - niezapomnianą książkę o przyjaźni i potędze wyobraźni, o odwadze i walce o swoje miejsce w świecie, o przełamywaniu barier i o byciu sobą! Również książka dla nieco starszych dzieci. 


Wszystkie zaproponowane pozycje przeze mnie już za nami. Bardzo miło pisało mi się ten post. Czułam się, jakbym znów była dzieckiem. A poza tym...wpadłam na pomysł kolejnej tematyki postów, jaką na pewno wprowadzę na blogu wcześniej czy później. 

Dajcie znać, jak podobała sie Wam lista książek idealnych na Dzień Dziecka. Jakie tytuły zaproponowalibyście dodatkowo?  

środa, 27 maja 2015

Cathy Glass - "Nie zabierajcie mi dziecka"



Jade to 17-letnia dziewczyna w ciąży, która z powodu trudnych warunków musi zostać umieszczona w rodzinie zastępczej, gdzie ktoś pomoże jej nauczyć się, jak zaopiekować się dzieckiem i przede wszystkim sprawdzi, czy dziewczyna jest w stanie udźwignąć ciężar macierzyństwa. 
Trafia do Cathy, kobiety prowadzącej rodzinę zastępczą, która jednak po raz pierwszy ma opiekować się dziewczyną w ciąży, to dla niej duże wyzwanie i boi się, że nie podoła. 
Jade jest bardzo zbuntowana, stara się pokazać wszystkim swój sprzeciw. Robi rzeczy, które nie sprzyjają pozytywnej ocenie jej jako matki. 
Po porodzie Jade wydaje się być zauroczona swoją córeczką, jednak złe towarzystwo sprawia, że dziewczyna pakuje się w kłopoty. Cathy za wszelką cenę chce jej pomóc i stara się rozmawiać o konsekwencjach jej czynów. Opieka społeczna nieprzychylnym okiem patrzy na postępowanie nastoletniej matki i są skłonni ku odebraniu jej dziecka, jednak dużą rolę ma również jej chłopak Tyler, który nakłania swoją ukochaną do zmiany, chce jak najlepiej dla ich dziecka. 

Cathy prowadzi rodzinę zastępczą i od lat opisuje w swoich książkach historie jej podopiecznych, często takie, których przemoc i bieda niszczą charakter człowieka. Ta historia jest jednak inna, pokazuje losy dziewczyny, która sama decyduje o swoim życiu i to od niej zależy, jak dalej potoczy się jej życie. 

Autorka jest wzorem do naśladowania dla wszystkich, pomaga innym i kocha swoją pracę. To dzięki niej ludzie, którzy wydawałoby się, że już się nie zmienią, potrafią stanąć na nogi i znaleźć w sobie siłę do walki o lepsze jutro. 

Jestem pod wrażeniem tej książki i zmiany, jakiej dokonała dziewczyna, która choć młoda i zagubiona, potrafiła pokazać innym, że zależy jej na córeczce i może dla niej zmienić wszystko. Cudowna historia!

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję:

poniedziałek, 25 maja 2015

Dominika Stec - "Mężczyzna do towarzystwa"




"Mężczyzna do towarzystwa" to opowieść o dwudziestopięcioletniej nauczycielce języka polskiego, która ma za sobą rozwód, przy sobie obojętnego sercu chłopaka, przed sobą przypadkowo napotkanego mężczyznę marzeń. Kłopot w tym, że wymarzony zdaje się odbiegać i to sporo od ideału. Dominika jest jednak osobą zbyt dynamiczną, aby pozostawić sprawy własnemu biegowi. 

Pedro, bo tak na imię ma spotkany ideał, jest bardzo tajemniczy. I nie chodzi tu o to, że nie ma ochoty zwierzać się głównej bohaterce ze swojego życia. On po prostu nic nie pamięta. Nie pamięta skąd pochodzi, jak się nazywa, czy ma żonę i dzieci, ani czy jego rodzice żyją i go szukają. 

Odtąd życie Dominiki zmienia się. Chce poznać całą prawdę o Pedrze. Może jest gangsterem z nadmorskiej miejscowości? Może księdzem, który nie pamięta o swoim powołaniu? Może lekarzem, poetą, pisarzem, muzykiem... 

"Mężczyzna do towarzystwa" to książka przeznaczona głównie dla kobiet, które pragną się całkowicie odmóżdżyć. Szczerze mówiąc nie przypadła mi do gustu. Widać, że autorka chciała zrobić wiele, napisać świetną i lekką opowieść miłosną. Tymczasem powstała chaotyczna lektura, w której podczas czytania czasami nie wiedziałam o co chodzi.

Nie polecam tej książki tym, którzy wolą mniej chaotyczne i bardziej humorystyczne pozycje.

Autor: Dominika Stec
Tytuł: "Mężczyzna do towarzystwa"
Wydawnictwo: G+J
Liczba stron: 200
Ocena: 4/10



niedziela, 24 maja 2015

TOP 10 Książek dla Mamy.

       
Chwile z Blaskiem - poświęćcie czas na zapoznanie się z postami, ukazującymi się zazwyczaj w niedzielę. W notkach poruszać będziemy nie tylko sprawy związane z książkami, ale i będziecie mogli przekonać się jakie jest nasze zdanie, co myślimy o danej sprawie oraz bardziej nas poznać. Wszystko, co jest dla nas ważne, znajdzie się w tych notkach.  Wszystkie posty z Chwil z Blaskiem znajdziecie w odpowiedniej kategorii. 



Jak pewnie wszyscy dobrze wiecie, za dwa dni, 26 maja obchodzimy Dzień Matki. Jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie znalazł odpowiedniego prezentu dla swoich rodzicielek, a kobiety te lubią czytać, ten wpis jest właśnie dla Was. Niektóre pozycje zaproponowali nasi czytelnicy, których zapytałyśmy na Facebooku o najlepsze książki dla naszych mam.  Większość z pozycji, które dla Was przygotowałyśmy, to głównie romanse i książki obyczajowe, bo wydaje mi się, że większość (nie napisałam, że wszystkie!) mam lubi właśnie tego typu powieści. 


1. Książki Katarzyny Michalak

Jak na pewno wszyscy dobrze wiecie, pani Katarzyna Michalak pisze książki skierowane głównie dla kobiet. To ciepłe, czasem wzruszające, pełne emocji książki, przy których z pewnością można wypocząć. Twojej mamie na pewno spodobają się one i o ile nie zna jeszcze twórczości tej Pani, myślę, że polubi jej książki i sięgnie po kolejne. Jeśli nie wiesz jednak, która byłaby dobra, zapraszam Cię na recenzje kilku z nich: Wiśniowy dworek, W imię miłości, Dla Ciebie wszystko, Bezdomna,  Ogród Kamili, Zacisze Gosi oraz Przystań Julii


2. Książki Nicholasa Sparksa

Jeśli Twoja mama lubi romantyczne historie i chce przeczytać naprawdę dobre książki, bez wahania możesz kupić jej którąkolwiek z powieści Sparksa. Są naprawdę przepiękne, wzruszające i czytanie ich sprawia same przyjemności. Nie raz zdarzyło się uronić łzę, podczas czytania książek tego autora. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zapraszam na recenzję następujących powieści: Ostatnia Piosenka, Wybór, Najdłuższa podróż, Anioł stróż, Bezpieczna przystań, I wciąż ją kocham oraz Noce w Rodanthe


3. Książki Krystyny Mirek
Źródło: klik
Z książkami pani Krystyny Mirek spotkałam się po raz pierwszy w tamtym roku, przy okazji "Drogi do marzeń". Bardzo, ale to bardzo mi się spodobała oraz to, w jaki sposób pani Krysia pisze, dlatego postanowiłam zapoznać się z jej kolejnymi książkami. I przepadłam. Uwielbiam jej książki, ani razu się na nich nie zawiodłam, dlatego myślę, że i Twoja mama będzie zainteresowana, jeśli tylko lubi bardzo życiowe książki! Przeczytałam: Podarunek, Drogę do marzeń oraz Miłość z jasnego nieba

4. Szukaj mnie wśród lawendy
Tę serię, jako idealną dla mamy podsunęła mi Kasia, za co jeszcze raz bardzo jej dziękuję. Naprawdę nie wiem, jak mogłam o niej zapomnieć. To z pewnością idealna książka dla tych mam, które potrzebują odpoczynku i marzą o tym, aby znaleźć się gdzieś daleko, uciec od obowiązków i codzienności. Niedługo będzie miała premierę trzecia część, więc byłby to idealny prezent. A tutaj możesz poczytać o dwóch pierwszych tomach: Zuzannie i Zofii

5. Książki Cecelii Ahern 

Źródło: klik
Kolejna propozycja ode mnie to książki pani Cecelii Ahern, które z pewnością spodobają się Twojej mamie. Pani Cecelia pisze wspaniale, więc na pewno Twoja mama nie będzie zawiedziona, wręcz przeciwnie! Na Blasku możecie przeczytać recenzję Love, Rosie  oraz Zakochać się

6. Alice Munro - "Kocha, lubi szanuje" - od Pana Andrzeja
Od Pana Andrzeja: Kupiłbym zbiorek opowiadań Alice Munro "Kocha, lubi, szanuje" z dedykacją, że jej życzę żeby zawsze miała wokół siebie kochających ludzi. Niestety, to już nie da się zrealizować, ale cieszę się, że mogłem chociaż w ten sposób o Niej wspomnieć. W tym tomiku jest opowiadanie "Stary niedźwiedź mocno śpi", zresztą sfilmowane w obrazie "Daleko od niej", w którym mąż oddaje do zakładu opieki chorą na Altzheimera żonę, a ona zakochuje się w pacjencie zapominając o nim. Kiedy tamtego zabierają do domu ona pogrąża się w depresji po nim i coraz bardziej słabnie, tak że grozi jej szybka śmierć. Mąż podejmuje rozpaczliwe wysiłki by chociaż na pewien czas tamten pacjent powrócił. Niezwykle piękna proza, w której uczucia męża są ukazane bardzo subtelnie, ale sugestywnie. Sytuacja, w której się znalazł jest pełna sprzeczności ale jednocześnie ukazana w niezwykle realistyczny sposób.

7. Książki Cathy Glass



Książki Cathy Glass do najłatwiejszych nie należą. Z pewnością czytanie ich nie pozwoli na taki relaks jak na przykład książek pani Michalak, jednak warto je przeczytać. Są to książki oparte na faktach. Na Blasku książki Cathy Glass umiłowała sobie Fosiek, która gorąco je poleca. Twierdzi też, że będzie to idealny prezent dla Twojej mamy. Zaufasz jej? Na blogu Fosiek pisała o: Ukrytym, Zapomnianym dziecku oraz o Skrzywdzonej.

8. Anna Herbich - Dziewczyny z powstania 
A teraz coś dla miłośniczek historii. 1 sierpnia 1944 roku w Warszawie było pół miliona kobiet. Wiele z nich poszło do Powstania jako sanitariuszki, łączniczki, część chwyciła za broń. Wszystkie walczyły o przetrwanie. Panienka z dobrego domu w myślach powtarzała: „Boże, spraw, abym wytrzymała tortury”. Matka, która urodziła tuż przed godziną „W”, kołysała dziecko w rytm wybuchających bomb. I ośmioletnia Helenka, prowadzona na pewną śmierć. „Mamo, ja nie chcę umierać” – szeptała.
Przez 63 dni heroicznej bitwy walczyły, bały się, śmiały, kochały, opłakiwały bliskich. Mężczyźni stwierdzili: „Ojczyzna jest pierwsza. Musicie sobie jakoś radzić”. Kobiety zostały same, w obliczu dramatycznych dylematów. Włożyć coś do garnka czy kupić bandaże dla rannych? Jak zginę: z głodu czy z rąk Niemców? Ale pytanie, czy warto walczyć, w ogóle nie przychodziło im do głowy. Bo odpowiedź była tylko jedna.

9. R. Castle - "Fala upału" 

Ten tytuł podrzuciła mi Natalia
Richard Castle, rewelacja literatury kryminalnej, przebojowy autor znakomicie się sprzedającej serii książek o Derricku Stormie, przedstawia swoją najnowszą bohaterkę – detektyw nowojorskiego Wydziału Zabójstw Nikki Heat. Twarda, seksowna i profesjonalna policjantka z pasją dochodzi sprawiedliwości, dowodząc jedną z najlepszych ekip rozwiązujących sprawy zabójstw. Nikki staje przed nieoczekiwanym wyzwaniem, kiedy komisarz przydziela jej do współpracy Jamesona Rooka – dziennikarza supergwiazdę, który ma prowadzić obserwacje na potrzeby swojego artykułu o nowojorskiej policji. Laureat Nagrody Pulitzera Rook jest równie nieznośny, co przystojny. Jego wymądrzanie się i wtrącanie się do wszystkiego nie są jednak największym problemem pani detektyw. Podczas pracy nad odsłonięciem sekretów zamordowanego potentata rynku nieruchomości Nikki musi też stawić czoła iskrze pomiędzy nimi. Tej, która nazywa się żarem.


10. Kryminały Agaty Christie 
Zdaję sobie również sprawę z tego, że są mamy, które nie lubią romantycznych historii i podobnie jak nasza Jackie, cenią sobie bardziej dobry kryminał. Dlatego też polecam Wam, w imieniu Jackie wszystkie powieści Agaty Christie. Nie będę Wam linkować do wszystkich, ponieważ na tym blogu jest ich sporo, jednak zapraszam Was do zakładki z recenzjami Jackie, na pewno szybko znajdziecie interesujący Was tytuł. 

Mam nadzieję, że dzięki tej liście znajdziecie odpowiednią lekturę na prezent dla Waszych mam. Jeśli Wy macie jakieś pomysły, co kupić dla swojej mamy, piszcie nam w komentarzu. 

PS. Zapraszamy do zdawania pytań na asku - ASK.FM