poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Tadeusz Borowski - "Wybór Opowiadań"





"Opowiadania" to kolejna lektura, z którą przyszło mi się zmierzyć przed maturą. Jest to zbiór kilku opowiadań, w których autor ukazuje obraz wojny. Jednak Borowski nie robi tego, co wszyscy. Pokazuje rzeczywisty obraz obozów pracy, całkiem inny od tego, co dotychczas zostało ukazane.

Miałam do czynienia z pięcioma utworami. Każdy z nich był inny, a jednak łączyło ich jedno - II wojna światowa, życie przepełnione strachem i udrękami.
Głównym bohaterem każdego opowiadania jest Tadek, młody chłopak, mający marzenia i plany na przyszłość. Jednak musiał się zmierzyć z brutalną rzeczywistością, jaka dotknęła jego, a także jego najbliższych.
Wielu myliło ów Tadka z samym autorem. Mimo licznych podobieństw trzeba oddzielić obie te postacie.

"Pożegnanie z Marią" to zapowiedź problematyki, z jaką zmierzył się Borowski. Przedstawia obraz okupowanej Warszawy. W ludziach budzi się instynkt przetrwania, zanikają uczucia wyższe. Warszawiacy na każdym kroku odczuwają strach i niepewność jutra. Bo przecież każde wyjście na ulicę może skończyć się łapanką i wywiezieniem do obozu, gdzie czekała śmierć. Właśnie w tym utworze poznajemy przyjaciół Tadka, a także jego narzeczoną, Marię. Mimo otaczającej ich rzeczywistości starają się żyć normalnie. Tadeusz pisze wiersze, wraz z Marią wiele rozmawia o poezji, pomagają innym. Niestety, opowiadanie kończy się tragedią dla nich obojga. Maria zostaje złapana w łapance ulicznej, a Tadeusz jest świadkiem odjazdu jego ukochanej ciężarówką pełną nowych więźniów.

"Dzień na Harmenzach" to utwór, ukazujący zwykły dzień Tadka w obozie pracy. Pracuje on wraz z innymi więźniami przy układaniu torów. Upał i zmęczenie nie stanowi problemu w prowadzeniu rozmów, m. in. o sytuacji innych więźniów. W obozie życie płynie inaczej. Tutaj największym marzeniem uwięzionej osoby jest zaspokojenie głodu. Dotknięci chorobami i brakiem jedzenia ludzie są zdolni do wszystkiego.

"Proszę państwa do gazu", taki wymowny tytuł nosi kolejne opowiadanie Borowskiego. Na łamach tego utworu zostaje zaburzony obraz ofiary i kata. Niemcy, którzy powinni być postrzegani jako kaci, nie angażują się w rozładunek nowo przybyłych więźniów, ograniczają się jedynie do jego nadzorowania. Więźniowie z komanda, czyli oddziału robotniczego, pracującego przy określonej robocie, są wycieńczeni i zmęczeni pracą, a swoją złość wyładowują na słabszych. Ukazuje to zatarcie się granicy między ofiarą a katem. Więźniowie z komanda zamiast współczuć, pomóc albo okazać zwykłe uczucie, jakim jest litość, traktowali nowoprzybyłych brutalnie i stawali się dla nich katem.

W opowiadaniu "U nas, w Auschwitzu" autor pokazał jak destruktywnie masowa zbrodnia odciska się zarówno na psychice, jak i na etycznym kodeksie człowieka. Ukazuje brutalną obozową rzeczywistość, bez żadnych upiększeń czy prób heroizacji więźniów. Jedynym sposobem na ocalenie w obozowym piekle jest, zdaniem pisarza, żerowanie na innych. Ktoś musi zginąć, a szansę na przetrwanie mają wyłącznie najsilniejsze jednostki. Nic dziwnego, że w takich warunkach zanika etyka chrześcijańska oraz wszelkie moralne normy.

"Bitwa pod Grunwaldem" to czas po uwolnieniu więźniów z lagrów. Przebywają oni w obozach dla dipisów. Ludzie, pomimo pozornej wolności żyją tak, jak wcześniej w obozie. Mają zniszcony system nerwowy, kradną, oszukują, nie mają współczucia. Są przyzwyczajeni do widoku śmierć. Już to, że ktoś inny umiera na ich oczach nie robi na nich wrażenia. Niewiele szczęścia pozostało w człowieku z odniesionego zwycięstwa nad hitlerowcami. Bowiem borykają się oni z problemami, o których istnieniu w normalnym świecie nie mieliby pojęcia. Trudno im przystosować się do nowych praw.


„Bo żywi zawsze mają rację przeciwko umarłym”


W warunkach obozowych zacierają się granice między katem a ofiarą. Poniżani, torturowani więźniowie wyładowują swój strach i agresję na słabszych od siebie. Faszystowskie metody sprawiają, że więźniowie tracę poczucie godności ludzkiej, nie buntują się, pokornie idą na śmierć, zabijają swoich najbliższych. Za drutami ludzie dają się oszukać i oszukują innych. Z obojętnością przechodzą obok cudzej śmierci, cieszą się, że żyją jeszcze
.
Według Borowskiego największą zbrodnią było z lagrowanie człowieka. Doprowadzenie więźniów głodem i ciężką pracą do stanu skrajnego wyczerpania, w którym jednostka przestaje być człowiekiem i staje się zwierzęciem walczącym o swoje przetrwanie. Nie potrafi już współczuć, litować się, nie pomaga innym. Totalitaryzm odarł go z jakichkolwiek uczuć.

Zestawienie licznych przykładów postaw ludzkich ukazanych w tych opowiadaniach, prowadzi do stwierdzenia, że codzienność śmierci wytwarzają w człowieku nowy sposób myślenia. Człowiek zlagrowany pragnie tylko zachować życie za wszelką ceną, oczywiście swoje życie.

To smutne. Czytając te opowiadania nasuwa się myśl: dlaczego w człowieku pojawia się taka brutalna chęć zabijania niewinnych? I czy patrząc na dzisiejszy świat możemy być pewni, że II wojna światowa nauczyła nas czegoś?



Autor: 
Tytuł: "Wybór Opowiadań"
Wydawnictwo: Sara
Ilość stron: 125