poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Albert Camus - "Dżuma"






"-Jednak uważa pan, jak Paneloux, że dżuma ma swoje dobre strony, że otwiera oczy, że zmusza do myślenia.
Doktor skinął niecierpliwie głową.
-Jak wszystkie choroby na tym świecie."


 Oran, lata czterdzieste ubiegłego wieku. Spokojne miasto, niczym się nie odznaczające. Do czasu. Pewnego dnia na ulice Oranu wychodzą szczury. Nie kilka czy kilkanaście, ale setki. Umierają one, a władza nie wie co zrobić z tymi szkodnikami, jaka jest przyczyna ich śmierci, a co najważniejsze - czy istnieje realne zagrożenie dla ludzi. 
 Kiedy dochodzi do częstszych niż zazwyczaj zgonów ludzi, początkowo rządzący nie chcą przyjąć do wiadomości strasznej prawdy - miasto zostało zaatakowane przez dżumę. Jednak doktor Rieux, który jako pierwszy poznał, że właśnie o tę chorobę chodzi, przekonuje, że należy szybko zamknąć bramy miasta i odizolować go od reszty świata.

Od tej pory, przez długie miesiące, zaczyna się walka z dżumą, walka o przetrwanie, a także walka o to, aby pomóc chorym w ich cierpieniu.


"Jedyny sposób, żeby ludzie byli razem to zesłać im dżumę"


Sięgnęłam po tę książkę, nie dlatego, że jest ona lekturą. Zaciekawiła mnie fabuła, a także fakt, że dotyka ona powszechnych prawd o człowieku i o świecie. 
Albert Camus zręcznie ukazuje uniwersalne postawy człowieka w sytuacji zagrożenia, czasem narażając przy tym własne życie. Jak to w życiu bywa, niektórzy aktywnie działają przeciwko złu i niesprawiedliwości. 

W "Dżumie" taką postawę reprezentowali doktor Rieux oraz Jean Tarrou, który postanowił włączać się w politykę i ingerować w sprawy międzynarodowe już jako siedemnastoletni młodzieniec. To, co zobaczył co robił jego ojciec wzbudziło w nim zniesmaczenie i przysiągł sobie, że on nie będzie taki, że nie pozwoli na bezprawne mordowanie niewinnych.

Niektórzy są obojętni, uciekają od problemu. Są też tacy, którzy nie wahają się wykorzystywać okazji do własnych celów i korzyści. Takie postawy wzbudzają w czytelniku niechęć do takiego człowieka. Bo jak można wykorzystać ludzkie cierpienie po to tylko, aby dorobić się fortuny? 


"Dżumy i wojny zastają ludzi zawsze tak samo zaskoczonych"


Książka obfituje w za długie opisy miasta i ludzi. Jest to monotonne i bardzo mnie nudziło. Przez to czytałam "Dżumę" przez ponad tydzień, a zwykle z taką ilością stron uporam się w kilka dni.

Jednak nie żałuję tych chwil spędzonych z powieścią Alberta Camus. "Dżuma" jest powieścią trochę filozoficzną i fajnie od czasu do czasu pomyśleć o świecie, o tym co spotyka ludzi każdego dnia, a co może spotkać nas w każdej chwili. 


"Wszyscy są trochę zadżumieni, należy uczynić wszystko, żeby nie być zadżumionym"



Autor: 
Tytuł: "Dżuma"
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Ilość stron: 216
Ocena: 7/10