środa, 18 marca 2015

Ronald Reng - "Robert Enke. Życie wypuszczone z rąk"


Ronald Reng był wybitnym bramkarzem, "biły" się o niego wielkie kluby z całego świata. Jego kariera ciągle rosła, wielu innych bramkarzy uczyło się od niego. Jako sportowiec spełniał się w 100% choć mimo to często nie mógł zrozumieć tego, że nie obronił piłki, której po prostu nie dało się obronić. Wymagał od siebie więcej, niż był w stanie dać. Może właśnie dlatego, jego życie skończyło się tak wcześnie...

W jego życiu niczego nie brakowało, miał kochającą żonę, pieniądze, sławę. Miał córkę, która była jego motywacją do życia, niestety nie było jej dane długie życie. Zmarła, a po jej śmierci wszystko się zmieniło... Robert był człowiekiem, który nie okazywał emocji, wszystko dusił w sobie, przez to nikt nie zauważył jak wielką walkę toczy sam ze sobą.

Jego wrażliwość nie wytrzymała tej próby. Robert Enke popełnił samobójstwo, wskoczył pod pędzący pociąg i nikt nie rozumiał dlaczego... Dopiero po jakimś czasie, gdy do wszystkich docierała ta wiadomość, uświadamiali sobie, jak mało o nim wiedzieli. 

Ta książka to opowieść o człowieku, który nie potrafił odnaleźć się w realiach życia. To życie wręcz go przytłaczało, nie radził sobie z normalnym funkcjonowaniem, a przez krycie emocji nie był w stanie prosić kogokolwiek o pomoc... Książka pisana z perspektywy jego najbliższych, ludzi którzy znali go nie tylko jako świetnego bramkarza, ale też jako dobrego człowieka, który kochał psy, nie lubił imprez, wolał spokój i ciszę. 

Często sami zastanawiamy się nad sensem życia, szczególnie w sytuacjach, kiedy nie radzimy sobie z problemami, kiedy nie potrafimy o nich mówić. Ta książka jest idealnym odzwierciedleniem tego co nie raz zdarza nam się myśleć i czuć. Dzięki niej człowiek zdaje sobie sprawę, że mimo wszystko nie jest sam, wystarczy otworzyć oczy nim nie jest za późno. 

Bardzo gorąco polecam! Mimo smutnej historii, często wywołuje uśmiech na twarzy, kiedy najbliżsi Roberta opowiadają o różnych sytuacjach z jego życia. Dzięki nim, zawsze pozostanie w pamięci, a jego imię będzie się kojarzyło z kimś naprawdę godnym uwagi.