sobota, 28 marca 2015

Rachel Hauck - "Suknia ślubna"


Jedna suknia ślubna i cztery panny młode. Stary kufer, który skrywa mnóstwo tajemnic. Charlotte, Emily, Mary Grace i Hillary. Cztery osoby, cztery historie.

Charlotte jest właścicielką eleganckiego salonu mody ślubnej w Birmingham. Wyszukiwanie niezwykłych sukien dla panien młodych to jej pasja. I dar. Ale gdy sama zostaje narzeczoną, nie potrafi znaleźć dla siebie sukni. Nie potrafi czy nie chce? A może rzecz w tym, że zamierza poślubić niewłaściwego mężczyznę?
Szukając odpowiedzi na te pytania, Charlotte nieoczekiwanie dla nie samej kupuje na aukcji charytatywnej stuletni zniszczony kufer. Wewnątrz znajduje suknię ślubną. Skąd się tam wzięła? Dla kogo została uszyta?
Charlotte próbuje zbadać historię sukni. Odnajduje kobiety z nią związane. A to nie pozostaje bez wpływu na jej życie. Emily w 1912 roku. Mary Grace w 1939. Hillary w 1968. I Charlotte w 2012. Cztery kobiety i jedna suknia. Historia każdej z nich mówi o miłości, wierze, odwadze. O zaufaniu i przeznaczeniu.

Chyba większość z nas marzy o cudownym ślubie, który będzie najpiękniejszym dniem w Waszym życiu i którego nie zapomnicie do końca życia. Dla Panny Młodej bardzo ważny jest wybór sukni ślubnej, tej wyśnionej, wymarzonej, w której będzie się czuła jak księżniczka. 
Bohaterka "Sukni ślubnej", Charlotte prowadzi salon sukni ślubnych, jednak dla siebie nie potrafi wybrać odpowiedniej sukni. Nie potrafi? A może nie chce. Wkrótce potem ślub zostaje odwołany. Charlotte na aukcji kupuje stary kufer. Po jakimś czasie postanawia go otworzyć. Znajduje w nim starą suknię ślubną, która podobno ma 100 lat. Wygląda idealnie, jest w rewelacyjnym stanie, nic nie wskazuje na to, że jest tak stara. Charlotte postanawia rozwiązać tajemnicę sukni ślubnej...
W tym samym czasie poznajemy historię Emily, żyjącą w 1912 r.  Kobieta ma wyjść za mąż za wysoko sytuowanego kawalera, Philipa. Rodziny młodych są na podobnym poziomie społecznym, dlatego ich małżeństwo tylko może sprawić, że szacunek do obu rodzin wzrośnie, nawiążą nowe kontakty i będą wyżej w drabinie społecznej. Co z tego, jeśli na horyzoncie pojawia się Daniel, wielka miłość Emily z dawnych czasów, która wywróci jej świat do góry nogami. 

„To chyba instynkt, szósty zmysł. Po prostu wiem – odpowiedziała Charlotte, zatrzymując się w drzwiach. - Myślę, że Bóg mówi do mnie, kiedy pracuję i pomagam pannom młodym.”

Z autorką miałam styczność po raz pierwszy właśnie przy okazji tej powieści. Nigdy wcześniej nawet o niej nie słyszałam. Natomiast muszę przyznać, że bardzo spodobała mi się książka napisana przez tą Panią. Rachel Hauck przedstawia wspaniałą historię. Poznajemy w niej głównie dwie Panny Młode, których dzieli 100 lat. Bardzo dobrze widoczne są różnice w postrzeganiu świata, poglądy na dane tematy oraz te, dotyczące małżeństwa. W XX wieku to głównie rodzice mieli decydujący głos w sprawie wyboru kandydata na męża dla córki. Musiał on być z podobnej, albo wyższej strefy społecznej. Ojcowie liczyli na zyski finansowe, powiększenie majątku, natomiast dla matek najważniejsza była opinia o nich w społeczeństwie. Pokazany został również problem rasizmu, który w tamtych czasach był na porządku dziennym. "Czarni" uznawani byli za gorszych, którzy nie mogli nawet służyć "białym". Autorka zwraca uwagę na to, jakie wartości były cenione w latach, w których żyła Emily. Pokazuje również współczesne miejsca bliskie sercom bohaterów. 

„Czasem los sam prowadzi człowieka we właściwe miejsce we właściwym czasie. Czasem robi to dobry przyjaciel. Ale jeszcze częściej, zamyślił się Daniel, jest to działanie Opatrzności Bożej i Jego nieskończonej łaski.”

Bardzo spodobał mi się pomysł, na jaki wpadła autorka. Jedna suknia ślubna, która pasuje na cztery Panny Młode na przestrzeni stu lat to nie byle co. Pani Rachel wpadła na rewelacyjny pomysł. A i wykonaniu nie można niczego zarzucić. Książkę czyta się z przyjemnością, lekko i jest ona wciągająca. Mimo, iż akcja wcale nie rozkręca się szybko i na otwarcie kufra przez Charlotte musimy długo poczekać, warto. Mimo, iż akcja wcale nie pędzi jak wiatr, nie nuży - wcale nie mamy uczucia znużenia tą  powieścią, wręcz przeciwnie. Chce się ją czytać dalej, aby dowiedzieć się, jak skończą się losy bohatera, kogo poślubi Emily i co będzie z Charlotte i Timem. 

Powieść jest napisana przepięknie. To cudowna, poruszająca historia. Nie sądziłam, że taka niepozorna okładka może skrywać w sobie tyle wewnętrznego piękna. "Suknia ślubna" to romantyczna historia o poszukiwaniu miłości i szczęścia. Autorka na szczęście uniknęła standardowych rozwiązań i naiwnych bohaterów. Wzrusza, ale i wywołuje uśmiech na twarzy czytelnika. Takie książki lubię i polecam sięgnięcie po nią z czystego serca. Mam nadzieję, że spodoba się Wam tak jak mi i nie będziecie żałować podjętej decyzji. 

Autor: Rachel Hauck
Tytuł: "Suknia ślubna"
Wydawnictwo:  Święty Wojciech
Data wydania: 2013 r. 
Ilość stron: 384
Moja ocena: 8/10

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Święty Wojciech: