sobota, 7 marca 2015

Anne-Dauphine Julliand - "Wyjątkowy dzień" + KONKURS



29lutego to szczególna data. Z co najmniej dwóch powodów: po pierwsze pojawia się w kalendarzu raz na cztery lata.

Po drugie, to rocznica urodzin Thais, córeczki Anne-Dauphine Julliand, dotkniętej ciężką chorobą genetyczną układu nerwowego.

Thais przeżyła trzy lata i dziewięć miesięcy. Miała krótkie, lecz piękne życie.

Anne-Dauphine opowiada o tym zwykłym-niezwykłym dniu, w którym Thais skończyłaby osiem lat. W tym dniu bierze oddech od pracy i obowiązków, starając się pełnią życia przeżyć każdą chwilę. W tym dniu przeszłość miesza się z teraźniejszością. Każdy gest, każde słowo nabiera wyjątkowego znaczenia, przywołuje przechowywane pieczołowicie wspomnienie, wywołując na przemian śmiech i łzy.


Są książki, które od razu po przeczytaniu wypadają z naszej pamięci, ale są również takie, które potrafią wyryć trwały ślad w naszej pamięci i dręczą nas przez długi czas, nie mając możliwości o nich zapomnieć. "Wyjątkowy dzień" zdecydowanie wbija się w tą drugą kategorię. 
O książce tej po raz pierwszy przeczytałam na blogu  Cyrysi.  Jej recenzja przekonała mnie zdecydowanie, że po tę książkę po prostu muszę sięgnąć. Chociaż przyznam szczerze, że nigdy nie pałałam do tego typu literatury jakąś miłością. I tak właśnie rozpoczęła się moja historia z cudowną Anne-Dauphine Julliand. Bo musicie wiedzieć, że historia oparta jest na faktach. Wszystko to, co jest w niej opisane, wydarzyło się naprawdę. Pani Anne postanowiła podzielić się swoją historią, swoimi przeżyciami z większą ilością osób i tak powstała właśnie ta książka. Po jej przeczytaniu, dowiedziałam się, że jest to druga część historii. Wcześniejsza została spisana w książce: "Ślady małych stóp na piasku", po którą również koniecznie muszę sięgnąć! 

Książka opowiada historię autorki, która straciła swoją córeczkę. Dziewczynka zachorowała na genetyczną chorobę, której niestety nie udało się wyleczyć. Dwudziestego dziewiątego lutego jest właśnie ten wyjątkowy dzień. Tego dnia, podczas którego toczy się akcja książki, bohaterowie obchodzą rocznicę urodzin małej Thais. Dziewczynka miałaby osiem lat. Mogła być wesołą, szczęśliwą i kochaną córeczką. Niestety los nie pozwolił jej przeżyć tego życia tak, jakby na pewno chciała. Dziewczynka miała naprawdę krótkie, ale piękne i szczęśliwe życie. Żyła na tym świecie ponad 3 lata. Były to jedne z najpiękniejszych trzech lat w życiu całej rodziny Anne. 

Teraz cała jej rodzina stara się żyć i funkcjonować normalnie. Mają dzieci, nadal się bardzo kochają. Bo to właśnie ta miłość sprawiła, że przeszli przez ten bardzo trudny czas z podniesioną głową. Mieli również bardzo wiele szczęścia, ponieważ w tych trudnych chwilach wspierali ich rodzina i przyjaciele, bez których na pewno nie poradziliby sobie tak dobrze. Autorka chce nam pokazać, że pomimo tak strasznej tragedii, jaka ją dotknęła, czas biegnie dalej, nie możemy zatrzymać się w jednym miejscu i stać tam przez cały czas. Autorka pokazuje jak ważna w życiu jest miłość i zgoda w rodzinie. To właśnie ona jest siłą napędową człowieka, dzięki której może żyć i być szczęśliwym. 

"Wyjątkowy dzień" to naprawdę bardzo wzruszająca pozycja. Sprawiła ona, że wiele razy na moim policzku polały się łzy. Bardzo współczułam całej rodzinie tak ogromnej straty, ale i podziwiałam ich za siłę i za to, że potrafili stawić czoła przeciwnościom i nadal żyć szczęśliwie. Najpiękniejsze było również to, że traktowali małą Thais tak, jakby nadal żyła i należała do rodziny. Nikt nie bał się mówić o niej, a raczej często ją wspominali, a zwłaszcza w tak wyjątkowym dniu, jak jej urodziny. 

Polecam tą książkę naprawdę każdemu. Jestem pewna, że przypadnie Wam do gustu podobnie jak i mi. Wiem, że niektórzy mogą oceniać ją przez pryzmat religii, a nie wszyscy lubią religijne książki. Zapewniam Was jednak, że nie pożałujecie. Poza tym, wcale nie ma tutaj tego typu treści, jakiej moglibyście się spodziewać. Po prostu autorka opisała swoją miłość do zmarłej Thais, która była tak przeogromna, że zdołała pokonać nawet śmierć! 

Tak jak wspominałam, jest to druga część historii pani Anne, jednak nie będzie żadnego problemu, gdy przeczytacie od razu tę. Ja tak zrobiłam i nie czułam się pokrzywdzona. Niemniej jednak z całą pewnością będę szukać  "Śladów małych stóp na piasku", aby od początku przeżyć z rodzicami tą straszną historię! 

Autor: Anne-Dauphine Julliand 
Tytuł: "Wyjątkowy dzień"
Wydawnictwo: Święty Wojciech
Data wydania: 2015
Ilość stron: 228
Moja ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Święty Wojciech: 


PS. Mam dla Was również NIESPODZIANKĘ! Otrzymałam dwa egzemplarze tej oto książki i jedną chciałabym podzielić się z Wami. Napiszcie mi kiedy jest / był Wasz "Wyjątkowy dzień" i dlaczego jest on taki wyjątkowy. Zgłoszenia przyjmujemy w komentarzu!