sobota, 21 lutego 2015

Magdalena Kołosowska - "Dlatego mnie kochasz"


Agata poznała Marcina już jako licealistka. Wcześnie za niego wyszła i nagle w pewnym momencie okazało się, że bez ukończonych studiów i z dwójką małych dzieci jest całkowicie zależna od męża i mu podległa. Ten idealny z pozoru, przystojny i dobrze zarabiający mężczyzna nie cofa się przed podniesieniem na nią ręki. Sytuacja komplikuje się, gdy, zajmując się budową domu, Agata poznaje Tomka, ich nowego sąsiada. W tej historii nie będzie jednak szybkiego happy endu… A może wcale go nie będzie?



Wszyscy zawsze powtarzają, że nie powinno oceniać się książek po okładce. A ja to robię i to dosyć często. I tak właśnie jest również w tym przypadku. Do sięgnięcia po tą książkę nakłoniła mnie ta przepiękna okładka. Gdy tylko ją zobaczyłam, nie potrafiłam przejść obok niej obojętnie. Wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Nie sądziłam jednak, że czekają mnie takie emocje! 


"Moje małżeństwo było niczym obrazek ułożony z puzzli, niby cały, niby piękny, ale widać rysy."

W powieści poznajemy Agatę i Marcina, którzy poznali się dawno temu, dzięki bratu Agaty, który poszukiwał perkusisty do swojego zespołu. Młodzi zakochali się w sobie do szaleństwa, szybko podjęli decyzję o ślubie. Żyli szczęśliwie, dni mijały im bardzo dobrze, nadal kochali się do szaleństwa. Do czasu...bo po jakimś okresie wszystko zaczęło się psuć. Marcin zaczął zachowywać się bardzo dziwnie. Zmienił się nie do poznania. Częściej uciekał w pracę, a gdy tylko był w domu, ciągle pojawiały się awantury o głupie, nic nieznaczące błahostki. Wszystko można zrozumieć, ale nie to, że pewnego razu uderzył swoją żonę, a później robił to już coraz częściej. I tak Agata stała się ofiarą przemocy domowej. Mimo wszystko jednak nie odeszła od męża, nadal tkwiła w tym związku cierpiąc i znosząc krzywdy wyrządzane przez męża. Bardzo zależy jej jednak na dziewczynkach, dwóch córeczkach, którym nie chce rozbijać rodziny. Przecież Marcin nigdy nie podniósł ręki na żadną z nich...on je kocha, Agatę też kocha, tylko czasem ma gorszy dzień. Takimi usprawiedliwieniami kobieta zawsze tłumaczyła zachowania męża. 

Marcin ukazany jest jako arogancki, brutalny i agresywny człowiek. Dosłownie tyran, który nie chce pozwolić Agacie na powrót na studia ani na pójście do pracy. Według niego miejsce jego żony jest w domu. Powinna wychowywać dzieci, prać, sprzątać, gotować. Nie ma mowy o żadnym rozwijaniu się! Przecież on zarabia tyle, że spokojnie wystarczy im na życie w dobrych warunkach. Kobieta nie chce jednak odejść ze względu na córki. I tak maskuje wszystkie swoje siniaki za pomocą pudru, golfów i innych ubrań, które zakrywają większość ciała. Mimo wszystko nadal pragnie miłości, czułości i bezpieczeństwa. I tutaj, niespodziewanie na jej drodze staje niejaki Tomek. Traktuje kobietę zupełnie inaczej niż jej mąż. Nic więc dziwnego, że Agata zbliża się do mężczyzny, chociaż cały czas uważa, że kocha swojego męża. Kobieta stąpa po grząskim gruncie. Jak zakończy się ich historia? 


"W duchu postanowiłam nie doprowadzać nigdy więcej do podobnych sytuacji, zgadzać się na jego propozycje i spędzać z nim więcej czasu. Musiałam jakoś to wszystko poukładać. To wtedy stałam się tym, kim chciałam być. Jego niewolnicą."

W powieści spotykamy się z bardzo realistycznym odzwierciedleniem małżeńskiego życia. Nawet czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wiele kobiet jest nieszczęśliwych w swoich związkach i ile z nich doznaje przemocy. Na przykładzie Agaty widzimy, że każda z nas potrzebuje miłości, troski i przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa. Magdalena Kołosowska wybrała temat przemocy  w rodzinie. Jest to naprawdę rzetelna i starannie napisana powieść. Autorka nieźle musiała się napracować przy wykreowaniu bohaterów tak, aby byli wiarygodni i wbijali się w to, o czym pisze. Portret psychologiczny Agaty jest wykonany rewelacyjnie! "Dlatego mnie kochasz" to pewnego rodzaju ostrzeżenie dla innych kobiet, które doświadczają takich sytuacji na co dzień. Nie jest to jednak taka powieść, gdzie tylko jedna strona jest zła i winna. Marcin owszem, bije ją, wyzywa, nie traktuje tak jak powinien, ale Agata również nie jest w stosunku do niego szczera i uczciwa wdając się w romans z Tomaszem.

Książka jest wprost fantastyczna! Czyta się ją z zapartym tchem chcąc jak najszybciej dowiedzieć się co będzie dalej. Emocje prawie cały czas biorą górę. Nie spodziewałam się w najśmielszych snach tego, że dostanę tak świetną powieść napisaną przez naszą polską autorkę. 
Polecam tę książkę dosłownie wszystkim tym, którzy dobrze czują się w tego typu tematyce. Pewne jest to, że nie jest to jedna z lżejszych powieści do odprężenia się. Jestem pewna, że spodoba się Wam i będziecie zadowoleni z tego, że ją wybraliście. 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję akcji PNGiSAM oraz wydawnictwu Feeria.