niedziela, 14 grudnia 2014

Uwaga!!! Zarażamy czytaniem!


Od jakiegoś czasu wiele się dzieje w naszym otoczeniu. Nasi przyjaciele zainteresowali się książkami i to bardzo poważnie, jesteśmy z nich bardzo dumne i szczęśliwe, że coraz więcej ludzi docenia te cudeńka!!!

Ania jeszcze niedawno nawet nie spojrzałaby na książkę. Wolała obejrzeć film niż sięgnąć po dobrą lekturę. Ze zdziwieniem patrzyła jak "pochłaniamy" książki jedna po drugiej i nie mogła tego zrozumieć. Usłyszała jednak o "kwiatowej serii" pani Katarzyny Michalak i to wystarczyło, by zmieniła zdanie. Sięgnęła po I część i to jej nie wystarczyło, teraz kończy III część i mamy nadzieję, że uda się zachęcić ją do przeczytania innych dzieł nie tylko tej autorki. Nie dość, że przekonała się do czytania, to jeszcze włącza się w dyskusje, które nieraz prowadzimy na temat książek, jest również ciekawa innych powieści, a my z przyjemnością dzielimy się wszelkimi nowinkami.


Miśka (Dominika) przechodziła obojętnie obok książek. Nie była do nich zrażona, ale i nie czytała (tak często i w takich ilościach), widać potrzeba jej było kogoś, kto zmotywuje ją do tego. Całe szczęście mamy naszą Gosiek i jej "kwiatową serię", która również na Misi wywarła bardzo duże wrażenie. Wygląda na to, że pani Katarzyna Michalak ma książki idealne, by rozpocząć swoją przygodę z czytaniem. Ba! Nawet Miśka polecała mi (Gosiek) książkę! Mała rzecz, a cieszy! 

Karolina ona oswoiła się z czytaniem już jakiś czas temu, a teraz zdarza się, że co jakiś czas publikujemy recenzje napisane właśnie przez nią. Mimo swojej początkowej niechęci do książek, teraz czyta regularnie i lubi dzielić się swoją opinią z innymi. 

Jesteśmy bardzo dumne z naszych koleżanek i mamy nadzieję, że teraz, kiedy coraz więcej osób wie o blogu, przybędzie czytelników i książki wrócą do swoich łask. Nic nie pobudza wyobraźni bardziej niż właśnie książki. Dlatego czytajcie, czytajcie i jeszcze raz czytajcie!!!

Jestem pod wrażeniem, że moje blogowe koleżanki chodzą i głoszą pochwałę słowa pisanego, co napawa mnie niewysłowioną dumą! :D I choć sama nie mogę się takimi dokonaniami pochwalić, to ostatnio spotkałam się z historią luźno związaną z poruszonym przez dziewczyny tematem.
Babcia mojej kumpeli z klasy jest uroczą, kochaną i poczciwą siedemdziesięcioletnią kobietą, która dzieci wychowała i teraz pozostało jej tylko rozpieszczać wnuczęta, co też robi. Nawiązała jednak relację z młodą dziewczyną, która czytuje książki i je jej przynosi. Obecnie Pani Babcia czyta pierwszy tom serii "Wybrani" i jest zachwycona! Co prawda z tekstem zapoznaje się dość mozolnie z powodu słabnącego już wzroku, który szybciej się męczy, jednak czytanie sprawia jej prawdziwą przyjemność, o czym świadczy fakt, że z wielkim ożywieniem opowiada mojej koleżance, co też tam dalej w tej książce wyczytała. W pogotowiu czeka już drugi tom cyklu.
I kto powiedział, że serie młodzieżowe są tylko dla młodzieży? ;) /Ann