piątek, 12 grudnia 2014

TOP 5: Anime, do których czuję sentyment

      
          Witam! Ależ dawno nie pojawił się żaden post dotyczący anime! Gomene! Mam strasznego lenia, zatem postanowiłam zostawić sobie recenzje na kiedy indziej, a teraz stworzyć krótki i przyjemny ranking. Enjoy. :)


1. Pokemony
         Większość z nas w dzieciństwie oglądała anime, nawet o tym nie wiedząc. Chłopcy zapewne byli fanami "Dragon Ball", dziewczynki "Czarodziejki z Księżyca", a jeszcze inni właśnie "Pokemonów" (uogólniając). Ja dwóch pierwszych nie oglądałam, jednak na punkcie "Pokemonów" byłam bardzo wkręcona. Miałam figurki i pokeballe, wszystkie piosenki znałam na pamięć, a Pikachu kocham do dzisiaj. Właśnie to anime było moim pierwszym, czego wówczas nie byłam świadoma. Dopiero po tym, jak odkryłam istnienie "japońskich bajek" i weszłam w to środowisko, dowiedziałam się, że "Pokemony" to także anime. Mam do tej produkcji ogromny sentyment. I choć obecny poziom dojrzałości emocjonalnej nie pozwala mi na powrócenie do oglądania tej serii, to nigdy jej nie zapomnę Zespół R, tak jak Pikachu na zawsze będę darzyła wielkim uczuciem.


2. Naruto Shippuuden
          Sezon pierwszy tego anime, czyli "Naruto" oglądałam na kanale Jetix jeszcze w stanie nieświadomości. Kochałam tę "bajkę". Nie przegapiłam ani jednego odcinka. W Sasuke byłam zakochana bez pamięci, a Sakury nienawidziłam z całego serca i duszy, sądząc że na mego ukochanego nie zasługuje, bo jest podłą suką. Z jakiegoś powodu - może z powodu wieku czy też zaprzestana emisji - przestałam to anime oglądać. Internet jednak robił się coraz popularniejszy, a ja zaczęłam się nim w końcu interesować i odkrywać coraz to ciekawsze cuda. Słyszałam plotki o kontynuacji "Naruto", a jako że już byłam w internetach oblatana, postanowiłam sprawdzić ich wiarygodność. Udało mi się trafić na stronę, gdzie odcinki "Shippuudena" były dodawane. Do dziś pamiętam swoją radość i podniecenie. Bardzo mi było tęskno za "Naruto", a do tego bohaterowie byli już nastolatkami. Ja pitolę! Po prostu orgazm. To właśnie w dniu, kiedy udało mi się odnaleźć drugi sezon tego anime dowiedziałam się, że coś takiego w ogóle istnieje. Obecnie Shippa już nie oglądam. Zwyczajnie wyrosłam, a ponadto poziom tej produkcji przebił dno.


3. Król Szamanów (Shaman King)
          Jest to produkcja, którą także oglądałam jeszcze na Jetix'ie, jednak już z wiedzą, że nie jest to bajka, jak np. "Bolek i Lolek" czy "Kubuś Puchatek". To kolejne anime, w które wkręciłam się w stu procentach. Oglądałam je dwukrotnie w pełni uświadomiona i myślę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę. Piękne wspomnienia i emocje.


4. Nana
          Jakże mogłoby zabraknąć mojej ukochanej "Nany"? Mogłabym ją wcisnąć niemal wszędzie. Jaki sentyment mnie z nią wiąże? Otóż po obejrzeniu tej produkcji przestałam patrzeć na anime jakby były jedynie źródłem rozrywki. Zrozumiałam, że choć wątek humorystyczny pojawia się niemal zawsze, to nie muszą mnie one jedynie rozśmieszać. "Nana" to jedno z nielicznych anime, gdzie poruszone zostały problemy młodych ludzi goniących za marzeniami i przedstawione w sposób zbliżony do rzeczywistości. Po seansie zaczęłam wyrażać zainteresowanie bardziej poważnymi produkcjami, które dają do myślenia podejmując ważne i często trudne kwestie.








5. Tonari no Kaibutsu-kun
          Wiedziałam, że na ostatnią pozycję wrzucę jakiś romans. Byłam rozdarta pomiędzy tym tytułem a "Skip Beat!" czy "Kaichou wa Maid-sama!". Jednak po przemyśleniu uznałam, że TnK jest z tych trzech produkcji najciekawsze. Postacie zostały w niej skrupulatniej skonstruowane, a i fabuła wydaje mi się ciekawsza. Nie wiem jak Wy, ale ja miewam czasem pragnienie, by usiąść lub położyć się, pośmiać, pomyśleć, a także wzruszyć. Te wszystkie emocje odczułam oglądając "Tonari no Kaibutsu-kun", które bawi i wprawia serce w drżenie. Oczywiście daleko mu do "Paradise kiss" czy wyżej wymienionej już "Nany", jednak bardzo chętnie do tego anime powracam i zapewne obejrzę je jeszcze nieraz.


          Wy żywicie sentyment do jakiegoś anime? A może istnieje książka lub serial, do których chętnie wracacie? Podzielcie się tym w komentarzach! :)

Ann