sobota, 6 grudnia 2014

Deborah McKinlay - "Cała nadzieja w Paryżu"


Połączeni wspólną pasją jedzenia, Eve i Jack prowadzą ze soba długie rozmowy przez ocean: - Drogi Jacku, nie, nie gotuję zawodowo. Eve Petworth * Zatem z miłości? Jack - Dla uspokojenia nerwów, uporządkowania, ukojenia. A Pan? * Z miłości.
Co wyniknie z ich korespondencji i przypadkowo nawiazanej przyjaźni? Zapraszamy do lirycznego słodko – gorzkiego świata, w którym jedzenie nieuchronnie splata się z całą paletą uczuć.


Eve to samotna kobieta przed pięćdziesiatką. Jej mąż mieszka z drugą żoną, a córka wyprowadziła się do Londynu, gdzie swe życie wiedzie u boku swego narzeczonego. Eve pisze list do amerykańskiego pisarza Jacksona, który wydał już kilka swoich dzieł, które czyta grono jego czytelników. W liście tym kobieta pisze o scenach kulinarnych w jego utworach i zadaje mu pytania. Tak zaczyna się ich zanjomość, która będzie mieszała w życiu obojga.

Eve zarówno jak i Jackson maja to samo hobby – gotowanie. Pasja do smaków, aromatów, przepisów, potraw, zbliza ich do siebie. Równocześnie życie każdego z nich szykuje im niespodzianki.

Oboje dzięki wzajemnej korespondencji odzyskują nadzieję na lepsze życie. Jackson po ostatnich przejściach nie ma weny do pisania i zastanawia się nad porzuceniem autorstwa. Listy od Eve są dla niego światełkiem na odnowienie swojego talentu. Można powiedzieć, że kobieta jest dla niego muzą, która pomaga mu na nowo odnowić jego talent. Natomiast Eve toczy samotne, smutne życie. Korespondencja z mężczyzną z biegiem czasu nadaje jej życiu kolorów. Na początku piszą do siebie po zdaniu, na temat swoich ulubionych dań. Następnie opowiadają sobie jak można udoskonalić potrawy, a wreszcie staja się sobie coraz bliżsi i otwierają przed soba swe wnętrza, mimo iż nigdy się nie widzieli i dzieli ich ocean.

Autorka powieści „Cała nadzieja w Paryżu” pisze historię o miłości do gotowania, która pomaga w nawiązaniu przyjaźni. Jedno hobby może połączyć dwojga różnych i obcych sobie ludzi. To powieść wielowątkowa o tęsknocie do innych, o bólu związanym z utratą ukochanych osób, ale także opowiada o poznawaniu na nowo samego siebie. Ukazuje różne rodzaje miłości: matki do córki, ojca do córki, kobiety do mężczyzny, przyjacielskiej oraz miłości do pasji.

Polecam tę książkę każdemu, kto ma ochotę na słodko – gorzko –kawśną historie zwykłych ludzi, które może i są codzienne ale ciekawe. Jej zakończenie, zupełnie nieoczekiwane jest zaskakujące i nadaje całej książce większego uroku.

9/10

Recenzję napisała Karolina.