sobota, 8 listopada 2014

Katarzyna Michalak - "Przystań Julii"


"Życie jest zbyt krótkie, by tracić to, co dobre, a los bywa okrutny i zabiera szczęście, nim zdążymy się nim nacieszyć" 


Przewrotny los połączył trzy kobiety mieszkające przy uliczce Leśnych Dzwonków. Szczęście ma jednak to do siebie, że nie trwa długo, a przyszłość skrywa wiele niespodzianek, nie zawsze radosnych…

Julia postanowiła zacząć wszystko od nowa. Spakowała do samochodu dorobek całego życia i ruszyła przed siebie, byle dalej od rozczarowań i zdrady. Czuła, że mały domek w Bieszczadach może stać się jej bezpieczną przystanią, nie wiedziała jednak, co ją czeka na końcu drogi.

Gosia i Kamila, przyjaciółki Julii z Milanówka, muszą zmierzyć się z mroczną tajemnicą, przez którą już utraciły najbliższą im osobę. Łukasz zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę. W tej grze stawką jest życie kogoś, kogo kocha. Jeden błąd i nadzieja znów zmieni się w rozpacz.


To już koniec. Nie spotkamy się już więcej z Kamilą, Łukaszem, Gosią, Julią i innymi bohaterami serii kwiatowej. Będzie mi och brakowało, to więcej niż pewne. Bardzo polubiłam wszystkich bohaterów, a do całej serii mam wielki sentyment. Dlaczego? To właśnie od niej, od Ogrodu Kamili rozpoczęła się moja przygoda z książkami pani Michalak, które pokochałam całym sercem i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, że udało mi się poznać jej twórczość! 

Na "Przystań Julii" bardzo długo czekałam. Razem z przyjaciółkami nie mogłyśmy się doczekać, kiedy nadejdzie ta wymarzona data 5 listopada - premiera Julii. Na moje szczęście okazało się, że Julia będzie już dostępna do zakupu na Targach Książki w Krakowie i...był to mój najważniejszy cel podróży do Krakowa. Kupić Julię i mieć ją już przed premierą. Być jedną z pierwszych, która ją przeczyta! I tak się stało. 
W sobotę zakupiłam ją na stoisku Znaku, a w niedzielę zabrałam się za czytanie. Zajęło mi to tylko kilka godzin. Nie mogłam przestać czytać. 

Gdy przyrzeka się miłość na dobre i na złe, wszystko jedno czy ukochanemu mężczyźnie, czy miejscu, które nazwało się domem, trwa się w tym przyrzeczeniu nie tylko wtedy, gdy świeci słońce i śpiewają ptaki, ale także, a może szczególnie wtedy gdy wszystko dookoła ogarnia chaos i mrok, a światło na ganku jest jedynym jasnym punktem we wszechświecie...

W "Przystani Julii" poznajemy oczywiście dalsze losy bohaterów z wcześniejszych części tj. Kamili, Gosi, Łukasza i oczywiście tytułowej Julii. Ta ostatnia nie ma w życiu najlepiej. Rozwiodła się z mężem, który odebrał jej dom w Milanówku, musiała się wyprowadzić, znaleźć coś dla siebie. Na dodatek jej córka również postanowiła zostać z ojcem. A Julia została sama. Na szczęście z opresji wybawia ją spadek po ciotce - domek w Bieszczadach. Przynajmniej ma gdzie się podziać, zamieszkać. Chce rozpocząć swoje życie na nowo, a  w tym ma jej pomóc odnowienie kontaktu z dawną miłością, Jankiem. Czy jej się to uda? 
Jej przyjaciółki, Kamila i Gosia nadal mieszkają przy ulicy Leśnych Dzwonków muszą zmierzyć się z tajemnicą, z którą miał do czynienia wcześniej Jakub. Będzie niebezpiecznie, tajemniczo z nutką grozy. Jak się zakończy historia przyjaciółek z Milanówka? Przeczytajcie!



Jestem oczarowana "Przystanią Julii". Jest ona naprawdę świetna, przyjemna w odbiorze. Autorka pisze tak, że aż zapiera dech w piersiach. Poprzednie części zawsze rozczarowywały mnie swoim zakończeniem. Autorka zawsze kończyła w najbardziej tragicznym momencie i my, czytelnicy w wielkiej obawie o bohaterów musieliśmy czekać dość długo na kolejne części. Tym razem było inaczej. Zakończenie przerosło moje oczekiwania. Naprawdę! Jest rewelacyjne, zdecydowanie na plus. Właśnie czegoś takiego brakowało mi w poprzednich częściach. Teraz mimo wszystko jestem wdzięczna pani Kasi, że tak pokierowała losami bohaterek, bo jest idealnie! Co do samej akcji, to płynęła naprawdę w bardzo szybkim tempie. Czasem wydawało mi się, że autorka chciała jak najszybciej zakończyć tą serię i pożegnać się z bohaterami. Zwłaszcza pod koniec, niektóre wydarzenia (według mnie i przyjaciółek czytających tę część również) działy się zdecydowanie za szybko. 

To chyba jedyne wady tej części. Niczego innego nie zauważyłam. Łukasz, jak zawsze wspaniały człowiek. Mój ideał mężczyzny, w którym jestem zakochana już od pierwszej części i bardzo żałuję, że muszę się z nim już rozstać, że nie będę wiedzieć co u niego słychać, jak rozwija się związek z Kamilą, jak funkcjonuje jego firma itp. Jak mówią: Wszystko co dobre, szybko się kończy - i tak musimy pożegnać się z serią kwiatową. 
Kamila od pierwszej części bardzo się zmieniła. Z naiwnej, głupkowatej, zupełnie nierozsądnej dziewczyny stała się odpowiedzialną, zaradną kobietą, której nie można nie lubić. Jest to zdecydowanie moja ulubiona bohaterka tej serii. Gosia też robi wszystko, aby pogodzić się z wielką stratą, jaką była śmierć Jakuba. Stara się jak może, aby przetrwać okres ciąży i dla małego Kubusia być jak najlepszą matką. 
A Julia? Straciła wszystko. Dom, męża, córkę, wszystko. Mogła się załamać, zamknąć w domu, w sypialni i całe dnie płakać w poduszkę. Jednak to zupełnie nie ten typ kobiety. Stara się poukładać swoje życie, sprawić, aby wszystko nabrało żywych barw i żeby życie, które jest jeszcze przed nią przeżyć jak najlepiej. W Bieszczadach poznaje wspaniałych ludzi, którzy zawsze są chętni do pomocy, zwłaszcza daleki sąsiad, Grzegorz. 

"- Chcę być tak zwyczajnie szczęśliwa - wyszeptała kobieta - Żadnych Sternów, willi z basenem i imprez dla snobów. Kochający mąż, przytulny dom, fajna praca i...może maleństwo, albo dwa? Mam przecież dopiero trzydzieści siedem lat. I całe życie przed  sobą. Czasem spadające gwiazdki spełniają nasze marzenia. A czasem nie." 


Tak jak wspominałam, książka jest wspaniała! Jak zawsze bardzo dobrze napisana, którą czyta sie wprost idealnie. Nie można się od niej oderwać. Sprawia, że czas przy niej spędzony nie można nazwać zmarnowanym. Podobnie jak poprzednie, ta również jest bardzo emocjonująca. W pewnych momentach powieść aż kipi od nadmiaru emocji, ale to jest bardzo dobre!  Sprawia, że czyta się ją bardzo przyjemnie, a wartka akcja urozmaica jej klimat! 
Tak jak poprzednie części tak i ta była naprawdę napisana rewelacyjnie! Seria Kwiatowa to zdecydowanie mój faworyt z twórczości pani Kasi. Mimo, iż "Przystań Julii" jest naprawdę świetna, moje serce skradła pierwsza część - "Ogród Kamili" i to ona jest według mnie tą najlepszą! 

Seria Kwiatowa:

Ogród Kamili || Zacisze Gosi || Przystań Julii