poniedziałek, 10 listopada 2014

EROTYCZNA TRYLOGIA E.L.James





 Autor: E.L.James
Tytuł: "Pięćdziesiąt twarzy Greya"
"Ciemniejsza strona Greya"
"Nowe oblicze Greya"
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ocena: 4/10

Jakiś czas temu miałam okazje przeczytać słynną trylogię o Christianie Grey i Anastasii Steel. Pewnie jak większość czytelników sięgnęłam po nią, bo po prostu było o niej głośno. Wiem, że powinnam kierować się wyższymi pobudkami aniżeli medialność książki, ale byłam ciekawa co też ona ma w sobie, że wszyscy o niej mówią. I dowiedziałam się. Albo w sumie nie, bo nie dostrzegłam w niej tego czegoś, co zwykle po przeczytaniu dobrej powieści trafia do mnie i sprawia, że inaczej patrzę na świat.

Anastasia Steele jest młodą studentką literatury, która przeprowadza wywiad z intrygującym Christianem Greyem - milionerem i przedsiębiorcą. Dziewczyna jest zafascynowana inteligentnym i przystojnym mężczyzną, który robi na niej niesamowite wrażenie, jednak gdy ich spotkanie dobiega końca, stara się o nim zapomnieć. Grey zjawia się jednak w sklepie, w którym dorywczo pracuje Anastasia i prosi o kolejne spotkanie. Studentka zgadza się. Nie wie jednak jakim człowiekiem jest Christian. Nie interesuje go  normalny związek. On szuka kobiety do odgrywania teatrzyku sado-maso, w którym on będzie Panem, a ona Uległą. Reguły są twarde – on może z nią robić wszystko, ona nie może go nawet dotknąć…



Zafascynowana sagą "Zmierzch", E.L.James idzie dalej niż Stephenie Mayer. Tworzy powieść, przepełnioną seksem i przemocą, która ma dać rozkosz.
Druga ("Ciemniejsza strona Greya") i trzecia część ("Nowe oblicze Greya") trochę różnią się od pierwszej. Anastasia zaczyna rozumieć, że żaden mężczyzna nie może traktować tak kobiet. Natomiast Christian stara się zmienić dla niej. Ale jak to w takich książkach bywa, przed nimi droga pełna wybojów i zakrętów.

Po przeczytaniu wszystkich trzech części miałam mieszane uczucia. Czułam obrzydzenie po niektórych scenach zbliżenia głównych bohaterów, co naprawdę zdarzało się często. Ponadto, nie lubię facetów, którzy spychają kobiety do roli podwładnych. Więc nie zachwyciłam się Christianem, jak wiele innych kobiet, mimo tego, że wyobrażałam go sobie jako młodego boga.

Było to moje pierwsze zetknięcie z powieścią erotyczną. I chyba ostatnie. Z pewnością mogę stwierdzić, że to nie była ta książka, którą bez problemu mogłabym polecić przyjaciółce.