sobota, 25 października 2014

[PREMIEROWO] Agnieszka Lingas-Łoniewska - "Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna"


Czy można zapomnieć o przeszłości, o stracie zaufania, o niedotrzymanych obietnicach, wreszcie o zdradzie? Każdy zasługuje na drugą szansę, czy takim dobrodziejstwem Zuzanna obdarzy Roberta? A może nie tak łatwo zamknąć karty przeszłości i napisać nową opowieść o wspólnej przyszłości? Piękna Dalmacja Południowa, malowniczy Półwysep Pelješac, trzy siostry, trzy historie, trzy miłości. Zuzanna to pierwszy tom trylogii o uczuciach, o tym jak życie jest ulotne, o tym jak łatwo zniszczyć wszystko to, co w nim cenne i jak potem trudno to odzyskać.


Jakiś czas temu otrzymałam możliwość zrecenzowania książki polskiej autorki - Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, Jak mogliście zauważyć, od jakiegoś czasu na blogu coraz częściej pojawiają się recenzje książek polskich autorek, które są naprawdę bardzo dobre. Zupełnie nie wiem dlaczego większość osób nie przepada za naszymi rodzimymi pisarkami, które wcale nie piszą gorzej niż inni, zagraniczni twórcy. 

Z twórczością pani Agnieszki nie spotkałam się nigdy wcześniej, ale kiedyś zdarzało mi się czytać jej bloga recenzenckiego, tak więc wiedziałam, z kim mam do czynienia. 

"Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna" to powieść o trzech siostrach, z których każda z nich ma swoje życie. Gabi mieszka Półwyspie Pelješac w południowej Dalmacji, ma synka, którego kocha nad życie, jednak nie ma nikogo "dla siebie". Jej historię szczegółowo poznamy w trzecim tomie, w czerwcu 2015 roku. Zosia mieszka w Warszawie, wraz z mężem i dwójką dzieci. Zajmuje się domem, nie pracuje. Z mężem nie widuje się za często, gdyż ten jest zapracowany i tak naprawdę nie ma czasu dla swojej rodziny. Jak z tym czuje się Zofia? Odpowiedź znajdziecie w lutym, w drugim tomie, którego już nie mogę się doczekać. No i Zuza - główna bohaterka tej części. Kobieta jest samotna, jest szefową w korporacji. Zorganizowana, pracowita, bardzo wymagająca i dąży do osiągnięcia swoich wyznaczonych celów, przez co tak naprawdę nie ma swojego prywatnego życia. Jest to siostra bliźniaczka Zosi. Kocha swoje siostry i są najlepszymi przyjaciółkami, jednak ostatnio nie spędzają razem aż tyle czasu, co dawniej. 

Dziewczyny mają okazję się spotkać w Chorwacji, dzięki jubileuszowi firmy Adama, męża Zosi, który organizuje w Chorwacji. Adam zabiera ze sobą Zosię i jej siostrę, Zuzę, która jakimś cudem postanawia wziąć urlop i pojechać z nimi. Jakież jest jest ździwienie, gdy na lotnisku spotyka wspólnika Adama, którym jest pierwsza i prawdziwa miłość Zuzanny. Dziewczynie od razu przypominają się stare dobre czasy, gdy byli parą. Jednak Robert zdradził Zuzę i musieli zakończyć związek. Teraz mężczyzna ma szesnastoletnią córkę, Basię, którą kocha nad życie. I mimo, że stracił Zuzę, nie żałuje tego, że urodziła mu się córka. Pewnie ciekawe jesteście co z tego wyniknie, jak oboje przetrwają ten wyjazd? Niestety, nic wam nie zdradzę, przeczytajcie, bo naprawdę warto! 

Powieść opowiada o miłości, prawdziwej miłości, zdradzie, próbie przebaczenia, siostrzanej miłości. Mimo wszystko główny wątek w powieści to ten ze znajomością Zuzanny i Roberta. W tej części możemy poznać ich przeszłość, powody, dlaczego zakończyli związek, ale i teraźniejszość, w której starają się wszystko poukładać tak, aby było dobrze. Czy im się uda? Czy Zuanna będzie w stanie wybaczyć mu to, co zrobił ponad szesnaście lat temu? 

Zuzanna bardzo przypominała mi Zuzkę z serialu "Przyjaciółki" - jeśli ktoś ogląda, na pewno dostrzeże te podobieństwa. Po pierwsze imię, po drugie miejsce i stanowisko pracy, czy stosunek do niej. Obie bardzo angażują się w pracę, potrafią spędzić w niej całe dnie, nie mają życia towarzyskiego, nie potrafią się odciąć od pracy. Tak naprawdę wcale mnie to nie irytowało, gdyż Zuza z Przyjaciółek, to jedna z moich ulubionych bohaterek serialu! 
Tak jak wspomniałam, Zuzanna Skotnicka żyje pracą, nic się dla niej nie liczy, tylko praca. Zaszła już tak daleko, jest szefową działu, jednak dla niej to mało, chciałaby czegoś więcej.  W pracy jest to twarda osoba, bezwzględna. Nie bez powodu określana jest przez swoich "podopiecznych" żyletą. Poza pracą natomiast jest wrażliwą, bardzo sympatyczną kobietą, którą polubiłam od samego początku. 

Bardzo spodobał mi się zamysł powieści i to, że akcja jest osadzona w chorwackich realiach. To piękny kraj, który bardzo chciałabym kiedyś odwiedzić i zobaczyć wszystkie te miejsca, o których pisze autorka. 
Język, którym posługuje się autorka jest naprawdę piękny. Pani Agnieszka prosto i wspaniale przekazała wszystko to, co chciała. Jest ona bardzo prosta w odbiorze i bardzo przyjemna. Zdecydowanie nie jest wymagająca. Ot, taka na odstresowanie się i spędzenie miło wolnego czasu. 

Książkę czytało się naprawdę wspaniale i bardzo szybko. Nawet nie wiem kiedy dobrnęłam do końca i zobaczyłam napis "KONIEC",  a na następnej stronie mały fragment drugiego tomu powieści, którego przez to zdecydowanie bardziej nie mogę się doczekać. Ciekawa jestem bardzo jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterów i co zmieni się w życiu Zosi, bo na pewno coś się zmieni. 

Dodatkowo okładka jest naprawdę niesamowita. Taka delikatna, lawendowa. Idealnie pasująca do treści. Nie mogłabym sobie wyobrazić lepszej!