środa, 1 października 2014

Justyna Adamów-Bielkowicz - "Porozmawiaj z księżycem"


Autor: Justyna Adamów-Bielkowicz
Tytuł: "Porozmawiaj z księżycem"
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2014
Ilość stron: 406
Ocena: 9/10


Słodko-gorzka, iskrząca humorem saga rodzinna.

Eufrozyna i Juliusz Żmudź-Radziwiłłowiczowie wraz z trzema córkami i synem mieszkają w bloku na warszawskim Bemowie. Razem stawiają czoła przeciwnościom, nie tracąc przy tym pogody ducha.

Na pierwszy plan wysuwają się pełne namiętności losy rodzeństwa oraz ich przyjaciół. Helena i Agata to piękne i inteligentne kobiety, które wciąż trafiają na nieodpowiednich mężczyzn. Z kolei ich siostra Celina, choć nie dorównuje im urodą, na pewno jest mistrzynią ciętej riposty. To ona potrafi celnie ocenić poczynania swojego brata - Karola, zna się na ludziach, czyta książki i żongluje dowcipami. Dorasta na oczach czytelnika, przeżywa uniesienia i tragedie, a co najważniejsze - przechodzi zaskakującą metamorfozę...

Celina - moja ulubiona bohaterka, z którą się utożsamiam zachwyciła mnie swoim sposobem bycia i tym, jak traktuje innych ludzi. Potrafi walczyć o szczęście innych i nie pozwala na ich krzywdę. Bardzo spodobała mi się jej postawa wobec przyjaciela Adama, któremu nie odmówiła pomocy w chwilach, gdy jej najbardziej potrzebował i często jej nie doceniał. Cierpliwie wysłuchuje uwag wrednej bratowej i znosi jej humory. To niesamowita postać, z której przykład powinni brać wszyscy ludzie, ponieważ oddanie jakie ofiaruje ona bliskim jest niesamowite i godne ogromnego szacunku.

Książka opowiada historię pewnej zwyczajnej rodziny, która przeżywa wiele niezwyczajnych sytuacji. Niestety mają one miejsce prawie w każdym domu, są nieodłączną częścią życia. Tak już jest, że ludzie umierają, lub okazują się być innymi niż ich postrzegaliśmy. Taką historię przedstawiła autorka w niezwykły sposób. Zabierając czytelnika do domu Radziwiłłowiczów i pobudzając wyobraźnię, pani Justyna ukazuje nam świat podobny do naszego, życie, które pełne jest trosk ale i szczęścia.

Jestem zachwycona tą powieścią, a moja ocena byłaby wyższa, gdyby nie to, że nie do końca podoba mi się okładka i mam troszkę mieszane uczucia co do tytułu, może powinien brzmieć inaczej, sama nie wiem... Mimo wszystko jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, ponieważ już od pierwszych stron byłam zachwycona tą niesamowitą rodziną i atmosferą jaką autorka stworzyła pisząc tę książkę.


Jestem pełna podziwu i dumy, że polscy autorzy, których teraz regularnie czytuję, potrafią pisać w tak ciekawy i zapadający w pamięć sposób. Bardzo gorąco polecam sięgnąć po tę książkę, a ręczę, że nie zawiedziecie się. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, ja znalazłam...


Za możliwość przeczytania książki, dziękuję: