środa, 22 października 2014

Janusz Beynar - "Ludzie, którzy nie patrzą w oczy"



Autor: Janusz Beynar
Tytuł: "Ludzie, którzy nie patrzą w oczy"
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 356
Ocena: 8/10

Oficer kanadyjskiej policji zostaje zawieszony w czynnościach służbowych za dopuszczenie do śmierci oskarżonego podczas aresztowania. W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie śledztwa pogrąża się w depresji. Ratunkiem dla niego może okazać się wyjazd na kanadyjską wyspę, dokąd zostaje, mimo zawieszenia, oddelegowany jako policjant idealnie nadający się do wykonania tajemniczego zadania zleconego przez FBI. Tym samym mający polskie korzenie niedoszły aktor zostaje zatrudniony przez swojego rodaka, Karola Levickiego - samotnego i pełnego tajemnic właściciela wyspy. Nie wie on, że Derek jest oficerem policji i wcielając się w rolę jego pracownika tak naprawdę wykonuje zadanie, od powodzenia którego zależą losy polityczne Stanów Zjednoczonych...

Przygody bohaterów swoim klimatem przypominają najlepsze dzieła Jacka Londona, do których Janusz Beynar wprowadza elementy sensacyjne. - Agnieszka Lingas-Łoniewska

Bardzo dobra książka, która już na początku wywołała we mnie ogromne emocje, to w jaki sposób opisani są pedofile i ich obrzydliwe uczynki, wywołało u mnie niejednokrotnie fale łez i przerażenia. Jestem wręcz oczarowana głównym bohaterem Derekiem, który przyczynia się do akcji, w których wpadają w ręce policji całe gangi z twardymi dowodami na popełnione przestępstwa. Zadanie jakiego podjął się Derek tylko z pozorów wydaje się łatwe. Po wielu latach pracy w wydziale zajmującym się sprawami dzieci i młodzieży, przyszło mu się wcielić w pracownika fizycznego, który miał wydobyć prawdę z zamkniętego w sobie Karola. Podejmuje się trudnego wyzwania, które jednocześnie może być wybawieniem dla jego duszy. Policja zawiesiła jednego ze swoich najlepszych pracowników tylko dlatego, że nie dopilnował groźnego i obrzydliwego pedofila i ten wyskoczył przez okno. 


Karol, niczego nieświadomy, zamknięty w sobie mężczyzna, powoli otwiera się na znajomość z nowym pracownikiem. Niczego nie podejrzewając wyjawia mu historię przepięknej miłości, jaka łączyła jego ze zmarłą żoną Agnieszką. Czytając tę historię również pojawiły się łzy, niestety łzy smutku, bo opowieść ta nie zakończyła się tak, jakbym tego oczekiwała i bardzo pragnęła. 

Zakończenie zupełnie zbiło mnie z tropu, nie spodziewałam się takiego toku wydarzeń i to co się stało również nie było po mojej myśli, ale uwielbiam książki które potrafią zaskoczyć czytelnika - ta do takich należy. 

Nie mogę dać oceny 10/10, ponieważ momentami zbyt długie opisy wydawały mi się niepotrzebne i troszkę się męczyłam czytając niektóre fragmenty, jednak patrząc na całość i ilość wątków zawartych w stosunkowo niewielkiej książce, muszę przyznać że jestem pod wrażeniem i pełna zachwytu nad twórczością tego pisarza, którą nawiasem mówiąc dopiero poznaję. 

Gorąco polecam tę książkę, już niedługo nastąpi jej premiera i myślę, że wzbudzi ona podobne odczucia w wielu czytelnikach. 

Za możliwość przeczytania książki, serdecznie dziękuję: